Biesłan 2004

02.09.06, 00:14
Trzystupięćdziesięciu świeczek nie zapalę...
Ale zapalę jedną, symboliczną...

Brak słów na tą tragedię... To już 2 lata...

[*]
    • betka_1713 Re: Biesłan 2004 02.09.06, 01:33
      (*)(*)(*)
    • zgagusia Re: Biesłan 2004 02.09.06, 09:40
      [i][i][i]
    • ruda110 Re: Biesłan 2004 02.09.06, 19:22
      (*)(*)(*)
    • ogis1 Re: Biesłan 2004 02.09.06, 20:36
      (*)(*)(*)
      [*][*][*]
      • maretta111 Re: Biesłan 2004 03.09.06, 13:24
        (*)(*)(*)
        • madziaaaa Re: Biesłan 2004 08.09.06, 09:03
          (*)(*)(*)(*)
    • igga-81 ... 08.09.06, 19:29
      Pamiętam dokładnie...
      z naszą łobuzicą jechalismy wtedy nad morze. Na nasze wakacje - pierwsze i
      ostatnie.
      Takie to było wtedy niepojęte... że dzieci, że tyle śmierci.
      Kilka tygodni po tym i ja straciłam swoją córeczkę.
      My wszystkie..te matki tam... i ja tu... cały czas wielki wielki ból.
      Az słów brakuje. Tyle smutku, wspomnień i emocji.
      • pasik Re: ... 08.09.06, 20:06
        To dla mnie jedna z większych tragedii współczesnego świata XXI wieku.
        Naznaczeni do końca życia.
        Zapalam świeczkę dla wszystkich dzieci oraz rodziców, któzy ginęli na ich
        oczach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja