annawas2
10.09.06, 23:11
Moja siostra ma 37 lat. W środę 6 sierpnia urodziła synka i jest w
szoku.Chłopiec nie ma dwóch rączek do ramion, ma wadę serca(powiększone),
rozczep wargi(otych wadach powiedział jej lekarz pediatra po porodzie)i
jeszcze 5 innych których nie mogłyśmy rozczytać a były wypisane nieczytelnie
na karcie przez lekarza, która siostra musiała wypełnić do rejestru wad
wrodzonych. Czy jest to mozliwe żeby lekarz w czsie ciąży nie wykrył tylu
wad? USG miła robione co miesiąc reguralnie od 6 tygodnia ciąży. W ciąży
czuła się wspaniale, lekarz też jej mówił że wszystko jest w porządku.Miała
cc, dziecko ważyło 1900, urodziła 2 tygodnie przed terminem.Teraz jest w
takim szoku, że nie chce tego dziecka nawet zobaczyć, chce żeby
umarło.Ogólnie jest słaba psychicznie. Ona dzisiaj wyszła ze szpitala, a
dziecko zostało.Co mogło być tego przyczną, jak jej pomóc? Może ktoś urodził
dziecko z takimi wadami? Sama też jestem w szoku, ale muszę jej pomóc.