iorek
28.09.06, 20:45
Mam wrażenie, że w naszym mieście są jakieś "czarne serie". Kilkoro maluszków
umiera w ciągu miesiąca, potem długo nic i znów taki miesiąc :(
Dzisiaj w rzędzie Linki, tuż przed zmarłym przed niecałym miesiącem
Patryczkiem pochowano małego Kewinka... urodził się i umarł 20 września...
Tak mi smutno... Wczoraj widziałam już wykopany dół... Patrzyłam się w niego
i myślałam- jutro będzie tu już jakiś maluszek... Serce mi wtedy się ściska,
bo wszystko mi się przypomina.
Zapalmy Kewinkowi światełka...
(*) (*) (*)