To okropne...

05.10.06, 18:31
...wczoraj,kiedy poszłam odwiedzić Nadusię...oniemiałam...nowy biały
grobek,trzydniowa dziewczynka...też Nadia...* * * ...mamo,powiedziała moja
córka,przecież mówiłaś ,że w jednym roku umiera u nas dwoje dzieci...a tutaj
trzeci grobek...Boże,zlituj się nad nami...
    • danusia1958 Re: To okropne... 05.10.06, 18:37
      ...no coz...widac , ze nie my o tym decydujemy...grobek , jeszcze raz
      grobek...i kolejny...przykry to widok...ile ich jeszcze?...ile jeszcze bolu i
      tesknoty...
      • monikarz Re: To okropne... 05.10.06, 18:56
        Idąc na cmentarz do Tymusia boję się dwóch rzeczy
        - że grobik został zniszczony bądź ograbiony
        - i że przybyła nowa maleńska mogiła

        jak na razie mój Tymoteuszek jest pierwszym Aniołkiem w tym roku (przynajmniej
        pochowanym w tej dolince Aniołków)

        jak wiele ludzi będzie musiało znosić ten ból?????
    • magapi Re: A jeśli... 07.10.06, 20:34
      Muszę żyć...udawać,że normalnie płyną dni,normalnie robię
      zakupy,sprzątam...wieczorem tylko spoglądam w niebo i ocieram łzy...potrzebuję
      dużo czasu na obowiązki zawodowe...niebawem idę na zabieg usunięcia migdałów i
      muszę wreszcie wyleczyć to rok już trwające zapalenie gardła...lekarze
      powtarzają...niech pani nie ma wyrzutów,że to wszystko przez pani gardło...nie
      mogę nie mieć wyrzutów...nie da się...

      A jeśli dołączę do Nadusi i nie wyjdę z narkozy?Gdy będzie mi dany wybór,co
      zrobię...?
      • edyta7705 Re: A jeśli... 07.10.06, 21:27
        Magapi czy dobrze zrozumiałam Twój post, czy lekarzę jakoś powiązali Twoje
        gardło i migdały ze stratą dziecka? Ja usłyszałam taką diagnozę po poronieniu i
        też usunęłam migdały. Będziesz miła narkozę? Ja zdecydowałam się na
        znieczulenie miejscowe.
        Napisz co u Ciebie? Myślę że Nadusia jeszcze poczeka na Ciebie troszkę w
        anielskim raju i będzie przy Tobie podczas zabiegu. Trzymaj się.
        Edyta mama Fasolki-Aniołka i Bliźniaków Konrada (22m) i Nikosia (2.12.2004-
        29.12.2004)
        • magapi Re: A jeśli... 07.10.06, 23:40
          Będę miała narkozę bo usuwam migdały boczne i gardłowy,a moje gardło wygląda jak
          las kraterów i bruzd i to będzie dosyć poważny zabieg.

          Lekarze różnych specjalności mają rozmaite zdania na temat powodów śmierci
          małych dzieci.Ale kiedy widzą jakiś konkretny przypadek,każdy z nich nie chce
          wiązać chorób ze swojej specjalności z przyczyną wad wrodzonych lub niepowodzeń
          przy porodzie.I tak wiele razy słyszałam,że nie powinnam tego wiązać z gardłem,z
          przeziębieniem,z fatalnym samopoczuciem,z lekami przeciwbólowymi...to nie
          przyczyna
          ginekologiczna,laryngologiczna,stomatologiczna,neurologiczna,endonokrynologiczna......
          nie powinnam,ale wiążę,bo po prostu chciałabym wiedzieć,dlaczego???Moja córeczka
          urodziła się z bardzo poważną wadą serca.Po operacji żyła miesiąc.

          Mówią,przypadek,zły los...ale przecież nic nie dzieje się bez przyczyny.Kiedy
          chorowała moja Nadusia,w tym samym czasie przywożono codziennie kilkoro
          noworodków z wadami serca...potem wszystko ustało...prawo serii?Nie wiem,lekarze
          też byli zdziwieni.Może coś się wtedy działo nad Polską gdy nasze dzieciaczki
          powstawały ...a był środek wakacji...

          Mimo wszystko chcę usunąć te migdały bo nie mogę na nie patrzeć i wierzę,że
          Nadusia będzie nade mną czuwała.I nawet się nie boję,bo cóz może stać się więcej
          ponad śmierć,która na zawsze weszła już do mojego życia tak namacalnie...
      • ogis1 Re: ...też tak myślę, że Nadusia jeszcze poczeka.. 07.10.06, 23:33
        ..jeszcze poczeka na mamusię!!!!!
        Nie możesz myśleć tylko o Nadusi, masz jeszcze jedną córeczkę , która
        potrzebuje i Ciebie i Twojej miłości, Ona potrzebuje MAMY!!!!!

        Nie rób sobie wyrzutów, to nic nie zmieni....Nadusia widzi, że bardzo Ją
        kochasz.
        A co do zabiegu, to możesz mieć znieczulenie miejscowe.
        Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia!Z GARDŁEM NIE MA ŻARTÓW.
        Myślisz, łatwo jej pisać, mówić???? Przepraszam, że może uraziłam, ale rozumiem
        w jakiej jesteś sytuacji.. życzę Ci wszystkiego dobrego.

        PONOĆ PO BURZY ZAWSZE PRZYCHODZI SLOŃCE!

        pozdrawiam
        Ewa

    • danusia1958 Re: To okropne... 08.10.06, 02:09
      Malgosiu...nie mysl tak pesymistycznie , zwlaszcza o sobie...ja wiem , ze bolu,
      tesknoty nie da sie oszukac lub przed nimi schowac...ale nigdy sie nie
      oskarzaj...Wyrzuty...ze gdyby...a moze...czemu tak...a moglam tak...znam to bo
      mnie sama po tysiac razy takie mysli nachodzily codziennie...Ale
      uwierz...zadna odpowiedz nie bedzie wlasnie ta "odpowiedzia"Zreszta od takich
      pytan i mysli czas nas nie uchroni...one co jakis czas powracaja...i beda
      powracac...moze w bardziej pastelowych barwach...tylko nie oskarzaj
      siebie...nie pograzaj...nie Ty jestes winna...Coz , zycie jest piekne tylko
      takie dziwne pisze scenariusze a my musimy grac na jego scenie...A o zabiegu
      nie mysl zle...zobaczysz bedzie wszystko dobrze...I pamietaj Malgosiu..."Jestes
      kims jedynym i niezastapionym w tym wlasnie miejscu , w ktorymsie znajdujesz ,
      w tym wlasnie odcinku czasu , w ktorym zyjesz"...sle usciski i
      pozdrowienia...daj znac kiedy pojdziesz na zabieg...babcia Aniolka Natalki
      • magapi Re: Znowu 13... 08.10.06, 11:08
        Mój zabieg wypada 13 w piątek...

        Wiele trzynastek jest w moim życiu....mogłabym wskazywać je tak jak miało to
        miejsce po śmierci Papieża...oczywiście nie czuję się wybrana,wyjątkowa...jakoś
        tak tylko dziwnie 13 za mną chodzą...to liczba Maryjna...chciałabym mieć Bożą
        opiekę,ale zbyt marny człowiek ze mnie...zbyt mały...

        Pozdrawiam!!!
        • danusia1958 Re: Znowu 13... 09.10.06, 01:04
          .....I bedzisz ja miala Malgosiu...13 tego bede myslami razem z Toba...Bedzie
          dobrze...Przeciez masz swojego Aniolka Stroza ...Badz dobrej
          mysli...pozdrawiam

          babcia Aniolka
        • monikarz Re: Znowu 13... 09.10.06, 18:49
          będę wtedy myślami z Tobą
          pamiętaj o tym!
        • magapi Re: Znowu 13... 11.10.06, 00:35
          dziekuję za wsparcie.Wierze,ze wszystko będzie ok!Pozdrawiam...
          • ibulka Re: i jak? 15.10.06, 01:06
            I jak po zabiegu?


Inne wątki na temat:
Pełna wersja