vitalia
06.10.06, 07:57
Nieochrzczone dzieci idą prosto do nieba
Katarzyna Wiśniewska
2006-10-06, ostatnia aktualizacja 2006-10-05 17:25
Przez całe wieki tradycja Kościoła dzieci zmarłe przed chrztem umieszczała w
"otchłani". Komisja teologów w Watykanie uznała, że trzeba to zmienić, a
papież dziś zatwierdzi jej opinię - twierdzi brytyjski "The Times".
O pośmiertnym losie nieochrzczonych noworodków - m.in. tych nienarodzonych -
dyskutuje w Watykanie Międzynarodowa Komisja Teologiczna.
Zgodnie z wierzeniami Kościoła miałyby one trafiać po śmierci do limbus
puerorum (tłumaczonego jako otchłań lub zatoka dzieci). Termin ukuto w
średniowieczu dla określenia czwartego stanu poza niebem, czyśćcem i piekłem.
Chociaż otchłań nie należy do doktryny Kościoła, surowa tradycja w nauczaniu
wielu papieży i teologów przetrwała wieki.
Według dziennika "The Times", który powołuje się na źródła watykańskie,
Komisja Teologiczna złożona z 30 wybitnych teologów z całego świata doszła do
wniosku, że dzieci będą zbawione niezależnie od tego, czy zdążono je wcześniej
ochrzcić. Wprawdzie są obciążone grzechem pierworodnym, ale teologowie uznali,
że człowiek nie zna wszystkich sposobów, jakimi Bóg dociera do ludzkiej duszy.
- Oznacza to w efekcie, że wszystkie zmarłe przed chrztem dzieci idą do nieba
- mówi anonimowy rozmówca "Timesa". Dzisiaj efekty kilkudniowych obrad Komisji
ma ponoć formalnie zaakceptować papież. I znieść hipotezę otchłani.
Komisja - działająca w ramach Kongregacji Nauki Wiary - debatowała już o
otchłani w grudniu ub.r. Sekretarz Komisji o. Luis Ladaria w rozmowie z
katolicką agencją informacyjną ZENIT podkreślał wtedy, że problem będzie
rozpatrzony na nowo "w świetle boskiego miłosierdzia".
W przeszłości bowiem Kościół nie obchodził się najlepiej z dziećmi zmarłymi
przed chrztem. Nie mogły być chowane na cmentarzach katolickich, a w pogrzebie
nie uczestniczył ksiądz. Obecnie grzebane są na cmentarzach, a katechizm
pozwala "mieć nadzieję, że istnieje dla nich jakaś droga zbawienia".
Siedem miesięcy przed śmiercią Jan Paweł II zwrócił się do Komisji
Teologicznej, prosząc, by wypracowała w tej sprawie "bardziej spójne i
oświecone stanowisko". Wydaje się, że podobnie uważa Benedykt XVI.
- Otchłań nigdy nie została zdefiniowana jako prawda wiary. Osobiście, jako
teolog chętnie zarzuciłbym teorię, która jest tylko teologiczną hipotezą -
stwierdził jeszcze jako szef Kongregacji Nauki Wiary.
Według "Timesa" niezależnie od przekonań teologicznych papież chce w ten
sposób pozyskać dla chrześcijaństwa ludność misyjnych krajów Afryki i Azji,
gdzie śmiertelność noworodków jest wysoka. Zarzucenie hipotezy otchłani przez
Kościół, może odwieść niektórych od zamiaru przyjęcia islamu, wedle którego
dusze noworodków idą prosto do nieba.
Gazeta Wyborcza