Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Powązki

07.10.06, 07:10
14 Października w Warszawie w kościele Św. Boromeusza (Stare Powązki), godz.
16.30 odbędzie się Msza Św w intencji osieroconych rodziców. Zapraszamy
wszystkich z Warszawy i okolic.
Przynieście ze sobą lampki / znicze, a przede wszystkim - Bądźcie!

Co możemy jeszcze zrobić, aby ta msza była wyjątkowa? Gdyby ktoś z Was miał
jeszcze jakiś pomysł i możliwości, aby ją taką uczynić - piszcie koniecznie!

więcej informacji
www.dlaczego.org.pl


    • utka2 Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 10.10.06, 23:12
      Rok temu - 15 października - była msza na Powązkach Wojskowych. Ponieważ nie
      jestem z W-wy nie dałam rady tam dojechać, bo po prostu nie wiedziałam gdzie są
      Wojskowe Powązki. Byliśmy na mszy na Powązkach, na zwykłej mszy, ale mszy tego
      konkretnego dnia. Coś mnie pchało z całej siły,m zeby wtedy tam być. Własnie
      tego dnia, wierzyłam, ze to mi pomoże. Dziś, rok później czekam na zakończenie
      mojej czwartej ciąży. Ale drugiej szczęśliwej. Dwie zakończyły sie w 1 trymestrze.

      Mimo, ze można mnie zaliczyć do wierzacych - niepraktykujacych, tobardzo mocno
      wierzę, że obecnosc w kościele tamtego dnia i szczera modlitwa pomogła mi, że
      mogę teraz pisać i dostawać co chwilę kopniaki w zebra od mojej małej córeczki.

      Na pewno tego dnia pomodlę się u siebie, za wszystkie nienarodzone dzieci i
      wszystkich rodziców, którzy znają ten ból.
      • mamajaromira Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 11.10.06, 00:04
        Utka2, to cudownie że możesz cieszyć się teraz kopniakami Twojej córeczki:-) i
        dziękuję za modlitwę. Szkoda, że nie udało nam się spotkać w zeszłym roku.
        Wiem, że część osób z tego samego powodu co Ty, nie dotarła na naszą mszę na
        Powązkach Wojskowych. Dlatego w tym roku, aby sytuacja się nie powtórzyła Msza
        odbędzie się właśnie w kościele Św. Boromeusza na Starych Powązkach.

        No właśnie - Kochani, to już za 3 dni! Trochę się martwię, że taka cisza, ale
        mam nadzieję, że się pojawicie!
        Mszę Św. odprawi dla nas dominikanin - ojciec Marcin Mogielski, który prowadzi
        forum „Ksiądz” na Poronieniu i który na co dzień internetowo służy duchowym
        wsparciem w przeżywaniu żałoby i jest otwarty na problemy rodziców po stracie.
        (Serdeczne podziękowania)
        Dobrze przyjść trochę wcześniej, bo przed rozpoczęciem mszy każdy z nas -
        rodziców, będzie mógł zapalić światełko dla swojego dziecka/ dzieci tuż pod
        ołtarzem (świeczki będą już na miejscu), tak, żebyśmy w ten symboliczny sposób
        wyrazili ich obecność.
        Po zakończeniu nabożeństwa, podobnie jak w rok temu, planujemy wspólnie wybrać
        się na Powązki wojskowe i zapalić znicze na dziecięcych grobach.
        Jeżeli chodzi o samą mszę to fajnie byłoby, gdyby ktoś z nas, przeczytał
        modlitwę powszechną (tzw. modlitwę wiernych). Tekst jest dostępny na stronie
        Poronienia: www.poronienie.pl/15102006_modlitwy.doc W zeszłym roku
        podjęła się tego Ania (aniao3). Może i w tym roku znajdzie się ktoś chętny?
        Prosze tylko o info na moją skrzynkę mamajaromira@gazeta.pl
        Tak w ostatniej chwili wpadło mi jeszcze do głowy, że przecież jest wiele osób,
        którzy nie ma dostępu do netu i mimo, że wysłaliśmy informację o naszej Mszy do
        lokalnych mediów, może się okazać, że nie dotrze wszędzie tam gdzie powinna.
        Dlatego, jeżeli macie taką możliwość to zachęcam, aby np. wydrukować informację
        o mszy (Natkaszczerbatka umieściła ją na stronie Dlaczego w materiałach do
        ściągnięcia: www.dlaczego.org.pl/dziendzieckautraconego03.htm ) i
        zostawić na cmentarzu na okolicznych grobach dzieci. Wiem, że jest już późno,
        ale może dzięki temu inni rodzice będą miali szansę dołączy do nas.
        PS. Po Mszy będzie również okazja do zakupienia osobiście naszej bransoletki -
        symbolu obecności naszych dzieci.

        Do zobaczenia i dajcie znać!
        • ewamonika1 Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 11.10.06, 09:02
          Dziewczyny,
          włożyłyście tyle serca i czasu w organizację mszy (warszawskiej i innych) -
          dziękuję.

          e.

          • kasia19812 Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 11.10.06, 09:33
            podpisuje sie pod słowami ewymoniki1
        • kasjach Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 11.10.06, 11:33
          ja też dziękuję. i będę na pewno.
          • monawk Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 11.10.06, 17:25
            Będę na mszy w sobotę. Dziękuję, że ona jest.
            A informację o mszy właśnie wydrukowałam. Idę za moment na cmentarz - zostawię tam o niej informację.
            • mamajaromira Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 13.10.06, 17:11
              Dziewczyny, to już jutro!
              Monawku, dziękuję za działanie i do zobaczenia na Mszy.
              • iwonaiza Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 13.10.06, 20:22
                ja przyjadę , zabieram młodszą siostrę aniołka Moniki , Olę. Iw
                • monawk Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 15.10.06, 20:59
                  No i obchodziłam pierwszy raz Dzień Dziecka Utraconego..., którego absolutnie nie chciałabym obchodzić. Ale na to niestety nie mam wpływu, on już jest wpisany w moje życie.

                  Byłam na mszy. Dziękuję jeszcze raz Dziewczyny za jej organizacje. Te skrzypce, świeczki - znów się roztrzaskałam. Muszę przyznać, że moje roztrzaskanie podkręciło się gaworzeniem maluszka, który był na mszy...
                  • kasia19812 Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 15.10.06, 21:31
                    dokładnie te skrzypce, te świeczki, i rzeczywiście ta dzidzia na tyłach
                    Kościoła co troszke poplakiwała, mi tez sie smutno zrobiło ale i zabłysła
                    nadzieja, że mi też sie uda, że nam wszystkim sie uda.
                    Małej dzidzi życze duzo zdrowia a rodzico radości z pociechy:))
                    • kaste11 Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 15.10.06, 22:57
                      Ja również dziękuję za mszę. Ta dzidzia na tyłach kościoła to mój prawie 4-
                      tygodniowy synek:) Pojawiliśmy się na mszy bo czułam ogromną potrzebę
                      połączenia się sercem i modlitwą z jego siostrzyczką-aniołkiem i zapalenia dla
                      niej światełka. Było to dla mnie bardzo ważne. Przepraszam wszystkich, którym
                      widok mojego synka sprawił dodatkowy ból. Był trochę niespokojny bo mamy już
                      niestety problemy z brzuszkiem. Chciałam, żeby mój synek był symbolem nadziei,
                      tym bardziej że jest z nami cudem dzięki błyskawicznej interwencji lekarzy i
                      tego, że byłam w szpitalu kiedy odkleiło mi się łożysko.
                      Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wzruszającą mszę.
                      • monawk Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 16.10.06, 09:08
                        Kaste nie miej wyrzutów, to że mi czy jeszcze kogmuś jakiś obrazek sprawia ból, nie znaczy, że wszyscy mają wokół się umartwiać. Jak wiemy, choć byśmy wrzeszczały i tłukły głową w ścianę - stety lub niestety - życie toczy się dalej, a my musimy jakoś się w tym wszystkim odnaleźć:)
                        • kasia19812 Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 16.10.06, 09:43
                          Mi bólu widok maluszka araczej jego obecnośc nie przeszkadzły tylko to było
                          poprostu wzruszające.
                          • iwonaiza Re: Dzień Dziecka Utraconego - Warszawa, Stare Po 16.10.06, 19:13
                            Ja też dołączam się do podziękowań za mszę, płakałam ze wzruszenia i byłam
                            blisko dzidzi, dzięki temu mogłam ją zobaczyć, widziała ją też moja 16 letnia
                            córka, to było dla mnie dodatkowo wzruszające, tak jak napisała też kasia 19812.
                            ja nie widziałam mojej córeczki nigdy po urodzeniu, zabrano ją do CZD, gdzie
                            żyła dobę, więc Twój synek był dla mnie symbolicznym moim dzieckiem, które mogę
                            zobaczyć na tak sczególnej mszy, dziękuję za waszą obecność .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja