monia_26
11.10.06, 19:34
Witam 4.10.2006 umarł mój siostrzeniec to był 31tc mojej siostry.Była to jej
pierwsza ciąża odkleiło sie łożysko Michałek ważył 2150 i miał 37cm.Jeszcze
tego samego dnia rano czuła ruchy o godzinie 10 zaczał ja bolec brzuch o 12
była u mnie pojechałysmy do szpitala razem z jej mężem o godzinie 14
dowiedzielismy sie że Michałek umarł.Niewiem jak ja jej mam pomóc serce mi
pęka jak na nia patrze na jej ból i cierpienie.Niewiem jak sie
zachowac.Wpiątek pogrzeb martwie się o wszystkich o nią o mame tate szwagra
jak to wszystko zniosą.Ja jakos wytrzymam jestem teraz najmniej ważna.Boli
mnie ta strata czuje jakby to moje dziecko umarło a jej bólu nawet nie jestem
w stanie sobie wyobrazic.Przepraszam że zawracam wam głowe ale niewiedziałam
gdzie sie wygadac i pomyslałam że to najlepsze miejsce bo przed wszystkimi
musze sie trzymać a jak sobie taki list napisałam to mi troche lżej.