niewiem jak jej pomóc....

11.10.06, 19:34
Witam 4.10.2006 umarł mój siostrzeniec to był 31tc mojej siostry.Była to jej
pierwsza ciąża odkleiło sie łożysko Michałek ważył 2150 i miał 37cm.Jeszcze
tego samego dnia rano czuła ruchy o godzinie 10 zaczał ja bolec brzuch o 12
była u mnie pojechałysmy do szpitala razem z jej mężem o godzinie 14
dowiedzielismy sie że Michałek umarł.Niewiem jak ja jej mam pomóc serce mi
pęka jak na nia patrze na jej ból i cierpienie.Niewiem jak sie
zachowac.Wpiątek pogrzeb martwie się o wszystkich o nią o mame tate szwagra
jak to wszystko zniosą.Ja jakos wytrzymam jestem teraz najmniej ważna.Boli
mnie ta strata czuje jakby to moje dziecko umarło a jej bólu nawet nie jestem
w stanie sobie wyobrazic.Przepraszam że zawracam wam głowe ale niewiedziałam
gdzie sie wygadac i pomyslałam że to najlepsze miejsce bo przed wszystkimi
musze sie trzymać a jak sobie taki list napisałam to mi troche lżej.
    • monikarz Re: niewiem jak jej pomóc.... 11.10.06, 20:15
      pomóc takiej osobie jest trudno...
      nie ma dobrych słów, które mogłyby pocieszyć

      z własnego doświadczenia wiem, ze nie potrzebne jest pocieszanie, ale ważna
      jest obecność. Ważna jest nawet taka zwykła pomoc, jak zakupy, sprzątanie. I
      ważne jest też towarzyszenie w spacerze na cmentarz.
      Ale pamiętaj, że każda osoba inaczej przechodzi żałobę.
      Tutaj ważny jest spokój i czas...
      Przeczytaj
      www.dlaczego.org.pl/listazyczen.doc
      może powiedz siostrze o tej stronie i o forum Dlaczego, może znajdzie u nas
      wsparcie, którego będzie potrzebować

      ['] dla Michałka
      • zorka7 Re: niewiem jak jej pomóc.... 11.10.06, 20:27
        Chciałam to samo napisać - zamiast słów, obecność, drobiazgi, w których możesz
        ulżyć...
    • danusia1958 Re: niewiem jak jej pomóc.... 11.10.06, 20:33
      ...Czasami wystarczy byc...usiasc...wziasc reke i schowac w swojej rece... dla
      Aniolka(*****)
    • edyta7705 Re: niewiem jak jej pomóc.... 11.10.06, 21:36
      monia bądż przy swojej siostrze, powiedz że jak będzie chciała pogadać to
      zawsze ją wysłuchasz. Nawet jeżeli dla Ciebie będzie bolesne rozmawiać, słuchać
      to może ona będzie miała ochotę sto razy mówić o tym samym, wspominać swoje
      dzieciątko. Mamy po stracie potrzebują rozmów, a ludzie wokół nich raczej nie
      chcą mówić.
      Współczuję tragedii, ale wiedz że na tym forum możesz się wygadać i wypłakać,
      zawsze ktoś napisze.
      Bądż dzielna dla Twojej siostry i dla Twojego siostrzeńca Aniołka - pamiętaj o
      nim.
      Dla Aniołka (***), a dla was dużo sił.
      Edyta
      • maretta111 Re: niewiem jak jej pomóc.... 12.10.06, 09:45
        dla aniołka(*)(*)(*), a dla całej rodziny życze dużo siły
Pełna wersja