Dlaczego życie jest takie ciężkie po stracie?

17.10.06, 09:04
Jestem mamusią Igorka ANIOŁKA!Nasz kochany synek nie żyje 3 miesiące, a 26
października skończyłby 4 miesiące.Życie jest takie ciężkie po stracie
własnego dziecka.Przestało mi zależeć na wszystkim. Nie umiem się otrząsnąć
z tej tragedi jaka mnie i męża spotkała.I boli mnie bardzo to, że nigdy nie
odnajdziemy odpowiedzi na pytanie dlaczego to akurat Nas spotkało?Przecież
tak bardzo czekaliśmy na jego narodziny.Tak bardzo dbaliśmy o to, żeby było
dobrze a jednak Bóg zadecydował inaczej.Wcześniej byłam taka szcześliwa,
zadowolona, że życie jest takie piękne.Włany ślub, kochający mąż, oczekiwanie
na synka.Teraz po śmierci Igorka myśle inaczej.Życie stało sie szare i
rzeczywistość tak strasznie okrutna.Życie zmieniło sie o 360 stopni.Ale wiem,
że trzeba żyć dalej.Tylko pytanie jak?Kiedy odeszło Nasze największe
szczęście.Codziennie od pogrzebu synka chodze na cmentarz i zapalam
światełko. Nie potrafiłabym zasnąć jakbym nie poszła.Bo tylko tyle moge
zrobić dla Igorka.

Pozdrawiam Jola mama Igorka Aniołka



Kochamy Cię synku!!!

Zapalamy dla Ciebie Swiatełko(*) (*) (*)
    • johana19 Re: Dlaczego życie jest takie ciężkie po stracie? 17.10.06, 09:34
      Niestety ani ja ani pewnie nikt inny nie zna odpowiedzi na Twoje pytania...
      Zapalam światełko (*) dla Twojego Igorka. Niech ma Cię w swojej opiece.

      Asia mama LENY (27-01-2005)
      • maretta111 Re: Dlaczego życie jest takie ciężkie po stracie? 17.10.06, 11:17
        Całe życie pewnie bedziesz zadawała sobie pytanie dlaczego? Nigy nie znajdziesz
        na nie odpowiedzi. Nieprawdą jest też, że czas goi rany.Musisz byś silna
        swojemu aniołkowi. Ściskam wirtualnie, a to Twojemu aniołkowi(*)(*)(*)
    • danusia1958 Re: Dlaczego życie jest takie ciężkie po stracie? 17.10.06, 11:20
      Jolu... , zycie podzielone jest na okresy...piekno , dni pelne radosci i
      spelnienia naszych marzen ktore bierzemy pelnymi garsciami oraz
      drugi ...nieproszony ktory wchodzi w nasze zycie tak niepostrzerzenie pelny
      szarosci , lez przynoszacych bol , tesknote i strate tego co nam
      najdrozsze...Zycie jest piekne ale do szczescia prowadzi roznymi
      drogami...dobrymi i gorszymi...prostymi i tych pelnych zakretow...Znalazlas sie
      wlasnie na takiej drodze z zakretem , pelnym kamieni...ale Ty musisz isc
      dalej... teraz jest wyboista ale ona sie z czasem wyprostuje , wygladzi z
      lekka...Idac ta droga zobaczysz drzewa. ptaki i barwy...nie beda one ostre ale
      nabiora ciepla slonecznego i spokoju ...one Cie ogrzeja...Przy drodze sa
      drogowskazy...one z Twego serca wskarza Ci sciezkedo Twoich malenkich ,
      niesmialych marzen i szczesc oraz odpowiedz jak masz zyc...Zycze Ci sily i
      wiary...nadzieji i spokoju oraz slonca...i mimo wszystko Jolu spojrz w Niebo i
      usmiechnij sie...babcia Aniolka Natalki Dla Twojego Aniolka
      (*****)

      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec410.htm
      • monikarz Re: Dlaczego życie jest takie ciężkie po stracie? 17.10.06, 21:06
        Danusiu mimo, że te słowa nie napisłaś do mnie - wzięłam je dla siebie jako
        iskierkę nadziei
        • hania731 Re: Dlaczego życie jest takie ciężkie po stracie? 17.10.06, 22:45
          I ja też,czytałam jakby były przeznaczone dla mnie.
          czy jesszcze kiedyś będe się tak beztrosko cieszyć i smiać jak przedtem?
          Ale teraz wcale tego nie chcę.
    • danusia1958 Re do Hani 17.10.06, 22:54
      ...Haniu...nie powiem Ci kiedy...Twoje serce samo Ci podpowie ...
    • magapi Re: Dlaczego życie jest takie ciężkie po stracie? 18.10.06, 08:45
      Choć przytłacza nas to co się stało...nie pozostajemy w całkowitej beznadziei.Ja
      też myślałam,że się nie otrząsnę...to się stało prawie 4 miesiące temu...ale
      czasem zauważam małe promyczki słońca i wierzę,że z czasem,nie zapominając o
      mojej cudownej Anielskiej Nadusi,będę mogła powiedzieć...znowu żyję!

      A jeśli chodzi o Kochaną Danusię...ona ma przedziwny,cudowny dar dawania nadziei
      i podziwiam ją za to jaka jest i dziękuję jej za to jaka jest...zawsze wie co
      powiedzieć,aby wyschły łzy...

      Życie jest bardzo ciężkie po stracie...nie wróci już beztroska i swoboda...ale
      my mamy okazję...pokazać,wybrać,co jest naprawdę ważne,istotne...możemy się
      jeszcze podźwignąć...wierzę w to...w ten ukryty głęboki sens...
    • bamastu Re: Dlaczego życie jest takie ciężkie po stracie? 18.10.06, 13:32
      Nie pytaj Dlaczego, bo nikt ci nie odpowie. Jak powiedział mi pewien ksiądz:
      kiedyś usiądziesz przed Panem Bogiem i on ci powie, dlaczego. Teraz nie masz co
      pytać, bo kto ci udzieli odpowiedzi???
      Jedyne, co można zrobić, to żyć dalej i wierzyć, że tam, po drugiej stronie,
      spotkamy nasze dzieci i znowu będziemy mogły je przytulić...
      A teraz trzeba żyć dalej... Ja boję się jedynie tego, że z czasem rzadziej będę
      na cmentarzu, że nie dopilnuję, aby lampka codziennie się paliła... Tego się
      boję...
      I też chciałabym wiedzieć, dlaczego, ale poczekam, aż Bóg mnie do siebie
      zabierze, odda mi moje dziecko i wytłumaczy wtedy, dlaczego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja