Dla Moniki

25.10.06, 13:09
Boze nie pozwól już jej cierpieć, czemu takich zwyrodnialców obdarzasz
potomstwem?
Moniczko, malutko kruszynko.. tyle Bólu, BOŻE gdzie ty jesteś, chyba nigdzie.
Dla 2,5 letniej Moniki pomódlcie się aby ustało jej cierpienie, które zadali
jej własny ojciec i matka, jeśli można ich określić takim mianem.
Boże mam taki żal do Ciebie, dajesz tym, którzy świadomie odbierają zdrowie i
życie swoim dzieciom, jak możesz pytam JAK do cholery możesz mieć
miłosierdzie no gdzie ono jest?
    • lhotse71 Re: Dla Moniki 25.10.06, 14:41
      Moniczko Kruszynko Maleńka - Skarbie Mój Kochany - Trzymaj się mocno!!! Modlę
      się za Ciebie, modlę się, żeby Bóg obdarował Cię tym, co najlepsze ... Jeśli
      nie doświadczyłaś miłości w swoim życiu - tu ją znajdziesz, ja już Ciebie
      pokochałam głęboko ... Bączku Malutki nie odchodź! A Ciebie mój Jezu błagam o
      litość, bo tylko o to mogę Cię prosić ...
      Ania
    • danusia1958 Re: Dla Moniki 25.10.06, 14:57
      ...gdy slysze o takich przypadkach...o kolejnych stratach...o chorych
      dzieciach...trace wiare...ale jeszcze ufam...a wiec pomodle sie...tylko juz
      nie wiem do Kogo????? Boze , Ty widzisz ...Monisiu trzymaj sie
      Skarbie....


      "Ludzie , ludziom gotuja ten los"
      • magapi Re: Dla Moniki 25.10.06, 16:04
        Nie mogę nic napisać...łzy...
        • xdagmarax Re: Dla Moniki 25.10.06, 16:45
          tak mistrasznie smutno, przykro... jak można być zrobic coś takiego własnemu
          bezbronnemu dzieciątku... gdzie jest Bóg do pomocy. Modlę się o Monisię i o
          lepsze życie dla jej rodzeństwa.
    • elmaa1 Re: Dla Moniki 25.10.06, 16:49
      Moniczko tyle zaznałaś cierpienia w swym krótkim życiu....Nie możemy być
      obojętni na to co dzieje się za ścianą, nie możemy milczeć, udawać że nic nie
      wiemy, nic nie słyszymy.Może będzie mniej tragedii? Malutka i dla Ciebie
      jeszcze zaświeci słoneczko.
    • maretina Re: Dla Moniki 25.10.06, 19:23
      ciagle mysle o malej Monice. tak bardzo mi jej szkoda.
      pewnie moje pytanie jest bez sensu, ale nie wiecie czy mozna jakos jej pomoc?
      moze jest cos co mozna dla niej zrobic? juz tyle wycierpiala!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja