iorek
29.10.06, 21:13
Koleżanka zaprosiła mnie na "Halloween Party" swojego trzyletniego braciszka.
Będą dzieci, przebrania, słodycze...
Nigdy nie przepadałam za tym "świętem", ale nie miałam nic przeciwko. Jednak
mnie ostatnie dni października i pierwsze dni listopada kojarzą się z czymś
innym. Moje pierwsze spotkania z Linką... a teraz są to dla mnie szczególne
dni. Jest mi bardzo ciężko, cały czas chce mi się płakać. Nie rozumiem,
dlaczego np. nie mogę Jej zabrać na taką dziecięcą imprezkę, tylko zapalić
Jej znicz na grobie :(
Nie mam ochoty tam iść. Moja Siostra nie żyje. A oni tego nie potrafią
zrozumieć... Gdyby Linka była moją biologiczną siostrą... A tak to im się
zdaje, że to po prostu było zaprzyjaźnione dziecko i po pół roku już o Niej
zapomniałam. Ta sama koleżanka powiedziała mi wczoraj wprost, że przesadzam i
powinnam już przestać.
To mnie zabolało...
Nie wiem jednak jak mam odmówić... Nie chcę sprawić przykrości ani koleżance,
ani małemu Jasiowi...