milka.21
30.10.06, 19:05
Mój synek odszedł na zawsze.Czuję się pusta i nic nie warta,wraz z mężem
postanowiliśmy skrócić cierpienie naszego maluszka.W 16tym tygodniu ciąży
lekarze wykryli u synka poważną wadę genetyczną,która nie dawała żadnych
szans na przeżycie,a co najgorsze sprawiała mu ogromny ból.Prosiłam Boga by
pozwolił mi oddać zdrowie i życie za moje dziecko ale to nic nie
dało.Pochowałam mojego nienarodzonego synusia,a teraz nie wiem jak dalej
żyć???Czekamy z mężem na wyniki badań genetycznych,dla mnie jednak nie ma to
znaczenia.Boję się myśleć o następnym małym człowieku i narażeniu go na
podobne cierpienia,zresztą czy mam do tego prawo???