Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok?

24.11.06, 12:48
Właśnie dowiedziałam się, że synek jednej z koleżanek ma postawioną taką
diagnozę. Jego Mama jest dodatkowo załamana faktem, że nie zna ani jednego
takiego przypadku, w którym dziecko wyzdrowiałoby.
Nie wiem jeszcze jaki to typ białaczki, jakie stadium etc (to zupełnie świeża
sprawa), ale szukam i wierzę, że trafie na taka historie w której takie chore
dziecko wyszło z tego - pomóżcie proszę.
    • ajlii Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 12:58
      Ja znam takiego chłopca... dziś już nastolatka :) Artur został zdiagnozowany gdy miał ok. 2-3 lat. Gdy miał 5 lat wyglądał jak każde zdrowe, radosne dziecko. I tak jest do dziś :)
      • mamaigora1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 13:04
        Czy masz kontakt z Rodzicami Artura, czy mogłabyś podpytać o jakies szczegóły?
        Jaki to był rodzaj białaczki, jak długo trwało leczenie?

        Ten chory chłopczyk, o którym piszę ma 2 latka i 10 m-cy...

    • lhotse71 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 13:12
      Białaczka to nie wyrok! Mam w pracy koleżankę, u której siostrzeńca (5 lat)
      zdiagnozowano białaczkę ... Właśnie wyszli na przepustkę ze szpitala - po
      pierwszej mega chemii wyniki ma idealne. Całe leczenie zaplanowano na około 2
      lata. Lekarze od początku dawali mu duże szanse na całkowite wyleczenie.
      Wszystko zależy od rodzaju choroby, od stadium ale równie dużo zależy od wiary
      w wyzdrowienie, tak małego pacjenta, jak i jego rodziców.

      pozdrawiam i mam nadzieję, że wszystko będzie ok, trzymam mocno kciuki
      Ania
      • mamaadama4 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 13:37
        Znam wiele dzieci, które zostały wyleczone z białaczki - można tak powiedzieć,
        bo już ładnych parę lat minęło od zakończenia leczenia. I kilkoro z nich miało
        kiepskie rozpoznanie, ryzyko wysokie, duży stopień zaawansowania. To akuratnie -
        w przypadku białaczki nie waży specjalnie. Typ tak, ale stopień zaawansowania
        niekoniecznie.
        Gdzie dziecko jest leczone?
        • mamaigora1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 13:52
          Na razie leży w Poznaniu, to dopiero cos około tygodnia od diagnozy, teraz
          czekac maja miesiąc na wyniki dokładnych badań, co to za typ etc.
      • mamaigora1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 13:53
        tak - ta wiara - tylko skąd ją wziąć tak na już?
        dziekuję serdecznie za informacje :)
        • magapi Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 15:54
          Mam koleżankę,która leczyła swoją córkę w Poznaniu na szpitalnej.To było 8 lat
          temu i Kamila jest dzisiaj zdrową nastolatką.Niestety nie wiem jaki był to
          rodzaj i zaawansowanie,koleżanka o tym nie mówi...ja nie ośmielam sie
          pytać.Kiedy leżałam z moja Nadusia na kardiologii poznałam wiele mam z oddziału
          onkologicznego...wiem to na pewno,że diagnoza to nie wyrok,nie we wszystkich
          przypadkach...wiara też sie liczy...czekam na dobre wiadomości...pozdrawiam...
          • kk1962 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 17:34
            No... nie. Moja corka zachorowala latem 2005,
            przeszla cala ciezka chemie, teraz jest na
            chemii "podtrzymujacej", wrocila do szkoly,
            zyjemy prawie normalnie (ona mi wlasnie przez
            ramie mowi, ze "prawie" czyni roznice). Oczywiscie
            jest bardziej zmeczona i mniej wytrzymala, do tego
            ma nieco zmeczona watrobe od lekow, ale to
            przeciez drobiazgi!
            Pozdrawiam - chetnie odpowiem na pytania.
            • mamaigora1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 18:24
              dziękuje dziewczyny - jak tylko pojawią sie jakies pytania (na razie jest
              oczekiwanie na ostateczna diagnozę) nie omieszkam sie odezwać...
              • verdana Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 19:59
                Syn moich przyjaciół - zachorował gdy miał 6 lat. Potem dwa lata spokoju - w
                wieku 8 lat wznowa, do tego rak jądra.Jądro usunięto, miał przeszczep szpiku.
                Teraz jest na drugim roku studiów, razem z moja córka. Ogromny, zdrowy facet.
                Białaczka u dzieci leczy się teraz zupelnie dobrze. Gorzej z niektorymi
                dorosłymi.
                • kasia19812 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 20:46
                  nie mam dobrych wiadomości bo takowych nie znam a wręcz przeciwnie moja
                  cioteczna siostra była chora na białaczkę , wykryli ją gdy miała 5 lat, żyła
                  15, były momenty że choroba sie nie ujawniała ujawniła się 3 raz w wieku
                  dojrzewania i ponoć to jest najgorsze bo wtedy dzieci a właściwie młodizez
                  dorastająca umiera, miałam też brata ciotecznego chorego też zmarł, też w wieku
                  dojrzewania, ponoc w tym wieku orgiaznimnie daje sobie rady i często są nawroty
                  zaleczonej już choroby, przykro mi z całego serca, gdyż wiem co oznacza ta
                  choroba......życze rodzicom dużo siły
    • michna4 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 24.11.06, 20:56
      Jolu! Moja siostrzenica zachorowała na białaczkę mając 5 lat, dziś jest dorodną
      pietnastoletnią panną. Leczyła się w Poznaniu na Szpitalnej, najpierw 6
      miesięcy tylko w szpitalu, następnie przez 2 lata doraźnie, czasami w szpitalu
      jak spadały wyniki. Obyło się bez konieczności przeszczepu, była to białaczka
      limfatyczna ale o szczegóły musiałabym zapytać bratową. Wiem, że najgorsze dla
      tych dzieci są infekcje i bakterie, bo to one najczęściej powodują
      niepowodzenie w leczeniu
    • mfka Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 27.11.06, 21:24
      Zachorowałam na białaczkę mając lat 15, leczyłam się 3 bardzo długie lata...
      Od tego czasu upłynęło już 13 lat, jestem zdrowa, urodziłam synka, a po
      chorobie i leczeniu pozostały przykre wspomienia i niesamowity dar.... radości
      z każdego dnia.
      • anmi8 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 29.11.06, 20:28
        Mam kuzynkę, która zachorował w wieku 9 lat. Dzisiaj ma 33 lata i jest zdrowa.
    • bunio1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 30.11.06, 01:51

      W
      Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
    • bunio1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 30.11.06, 01:54

      Witaj jestem tatą chłopca,który odszedł po 4 letniej walce o swoje
      życie.Wierzyło do końca że się uda,ale niestety.To ja brałem udział w Rozmowy w
      Toku pt..Jak przygotować dziecko do śmierci.Bunio mój pięcio letni synek
      wierzył do końca,że uda się .Niestety nie,pozdrawiam i życze szczęścia.
      Adam tata Bunia-Roberta-aniołka.
    • intuicja77 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 13.12.06, 18:31
      nie wiem czy to dobry przykład , ale Agata Buzek jako dziecko miała białaczkę.
      • luxfera1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 13.12.06, 19:08
        Agata Buzek byla chora na ziarnicę.
        Leczyła się w Niemczech.
    • monini777 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 29.12.06, 15:46
      nie jest wyrokiem. ojciec mego dziecka przeszedł ciężką białaczkę w wieku
      czterech lat był bliski śmierci ale sie udało a teraz mamy zdrowego synka choć
      lekarze mówili że nie będzie miał dzieci. trzeba mieć nadzieje
    • marcik77 Nie zawsze 05.01.07, 15:05
      6 lat temu u mnie w rodzinie był przypadek białaczki ostrej limfoblastycznej.
      Teraz chłopak ma 11 lat i jest zdrowy.
      Większość białaczek jest już wyleczalna, ale niestety jest to długa i ciężka
      droga. Twojej koleżance życzę wytrwałości a synkowi dużo zdrowia.
    • ewelina1122 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 10.01.07, 21:10
      witam,
      Jesli lezy na Szpitalnej na III to jest w bardzo dobrych rekach, swietni
      lekarze, niesamowite pielegniarki ....ludzie, ktorzy słuza wiedza i
      doswiadczeniem a takze dobrym słowem...
      Trzymam kciuki i zycze duzo sily w walce o zdrowie dzieciatka.

      Ewelina mama Kacpra, Kornelii i Dwoch Aniołkow
      • eriga Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 13.02.07, 19:04
        Mam koleżanke która wyszła z tego juz w dzieciństwie a teraz ma ok 40 lat i jst
        zdrowa jak ryba. Córka znanej dentystki z mojej miejscowości tez z tego wyszła.
        a ma koleżanka jest krótko po przeszczepie szpiku i ma sie dobrze(puk puk)
    • aksun1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 18.02.07, 13:24
      Tydzień temu u mojego 4-letniego kuzyna wykryto białaczkę. Teraz jest w trakcie badań wiec jeszcze nie wiem jaki to typ. Lezy w Poznaniu na szpitalnej. Od czasu tej okromnej wiadomosci nie moge przestac o nim myslec i codziennie modle sie zeby udalo sie go wyleczyc. jesli macie jakes informacje na temat pomocy dla chorych dzieci podzielcie sie nimi...
      Pozdrawiam
      • mamaadama4 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 18.02.07, 14:01
        A o jakiej pomocy myślisz?
        • aksun1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 18.02.07, 19:44
          nie wiem jak mam rozmawiac z jego rodzicami co mowic do niego tak zeby nie czuł strachu. Jak mu pomoc przejsc przez leczenie choc mysle ze napewno sobie poradzi. chcialabym wesprzec rodzicow malego i dac im poczuc ze nie sa sami. Może już ktoś przechodził to samo....?
          • mamaadama4 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 18.02.07, 20:33
            Przede wszystkim możesz im pomóc w codziennych sprawach, jeżeli mają jeszcze
            jakieś dzieci to choćby w opiece nad nimi. Możesz czasami zastapic ich w
            szpitalu, żeby mogli odpocząć czy załatwić cokolwiek. Jak rozmawiać? Trudno
            powiedzieć, to zależy jak oni to będą przeżywać, przede wszystkim słuchać tego
            co chcą mówic i dać im się wygadać.
            • aksun1 Re: Białaczka u dziecka - czy to zawsze wyrok? 19.02.07, 17:44
              dziękuje za rady. napewno jeszcze bede o nie prosic bo ciezko jest odnalezc sie
              w takiej sytuacji..... narazie postaram sie jak najlepiej potrafie.
              dziekuje jeszcze rac pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja