Nie wiem jak zatytułować.

28.11.06, 10:34
Piszę pod nickiem tylko na ten jeden wątek.
Zrozumcie mnie dobrze, proszę.
Dla mnie Wasz ból i cierpienie mają sens. Mnie pomogły zrozumieć i podjąć
decyzję.
Planuję ciążę, a ze względu na wiek (prawie 40) i fakt, że to pierwsza ciąża,
planowałam zrobienie badań prenatalnych. Dopuszczałam możliwość aborcji,
gdyby okazało się, że dziecko jest chore (np. ZD, którego bardzo się boję).
I teraz - czytając Wasze forum, Wasze historie - zrozumiałam. Zrozumiałam, że
dziecko to Dar i nie wolno obwarowywać go żadnymi warunkami.
Jeśli uda mi się zajść w ciążę - obiecuję - nigdy więcej nie pomyślę o
aborcji. W żadnej sytuacji.
Dziękuję Wam i Waszym Aniołkom, że pomogliście mi zrozumieć.
Dziękuję.
    • redudek Re: Nie wiem jak zatytułować. 28.11.06, 11:27
      Jestem z tobą,powodzenia.
      dziecko to dar Bozy i każde ma prawo do zycia,nawet kalekie.
      oczywiscie zycze ci zdrowego bobaska,ale w zyciu nie wszystko jest zalezne od
      nas.Odezwij sie jak się ci układa.pozdrawiam
    • nati1011 Re: Nie wiem jak zatytułować. 28.11.06, 12:49
      Pięknie to napisałaś.

      Nie martw się swoim wiekiem. Twoja ciąża może wprawdzie być trudniejsza niż 20
      latki, ale wcale nie musi. Wiek nie jest też ani gwarancją ani ograniczeniem
      zdrowia dziecka. Moja koleżanka urodziła syna z ZD w wieku 19 lat, a moja
      ciotka dwoje zdrowych dzieci po 40-tce.

      A tak na marginesie, to nie myśli są złe - czasem dopadają nas nie wiadomo
      skąd - trzeba tylko je odpowiednio przetworzyć na czyny.

      Życzę ci powodzenia i zdrowego maluszka. Napisz jak ci się uda.
    • agau7 Do przyszłej Mamy 28.11.06, 13:48
      Kobieta może mieć różne głupie myśli zanim jest w ciąży. Jak już będziesz w
      ciąży, to miłość do dziecka odstawi na bok wszelkie niepokoje i zmartwienia.
      Poczęte dziecko już jest, istnieje. Bóg zdecyduje jakie ono będzie. Ty tylko
      kochaj!!!
      • ada16 Re: Do przyszłej Mamy 28.11.06, 14:03
        Ja w wieku 40 lat zrobiłam badania prenatalne , które nic nie wykryły.
        Moje dziecko urodziło się niewidome.
        Dziś - po żmudnej rehabilitacji widzi tyle, że jest samodzielne.
        Czy będzie czytać zwykłe pismo - nie wiem, czas pokaże.
        • gosiagrzes Re: Do przyszłej Mamy 28.11.06, 17:32
          Oj napisalas to tak, ze teraz autorke maila beda dreczyly naspetpne pytania..

          Ogromnie Ci wspolczuje, ze Twoje dziecko urodzilo sie niewidome:( ale nie
          zawsze tak musi byc..moja babcia majac 42 lata urodzila mojego tate i mieli sie
          dobrze, moja kolezanka tez w wieku 40 lat urodzila synka, nikt teraz nie powie
          ze urodzil sie jako wczesniak, taki z niego kawalek chlopczyka..takze roznie
          bywa..

          Autorce watku, zycze z calego serca slicznego i zdrowego dzidziusia, a takze
          wszystkim innym, ktorzy teraz maja podobny problem..

          pozdrawiam,
          Gosia

    • maretina Re: Nie wiem jak zatytułować. 28.11.06, 18:01
      nie boj sie swoich lat. masz kolosalne szanse na zdrowe dziecko. mam nadzieje,
      ze bedziesz jedna z najszczesliwszych matek na ziemi:)
    • danusia1958 Re: Nie wiem jak zatytułować. 28.11.06, 19:00
      ja nie mialam co prawda 40 lat ...ale 32 ...
      mimo przeciwskazan lekarzy urodzilam...
      ma 16 lat i nie wyobrazam sobie by moglo byc inaczej...
      mam tez kolezanki...byly starsze 37 i 43 lata...dzis chodzimy razem na
      wywiadowki...

      nie patrz wiec na wiek...idz za glosem serca...

      pozdrawiam i zycze spelnienia marzen
    • aania25 Re: Nie wiem jak zatytułować. 28.11.06, 22:17
      Zycze Ci oczywiscie powodzenia i zdrowego dzieciatka. Jak napisaly
      pooprzedniczki, wiek nie jest gwarancja zdrowego dziecka lub tez ograniczeniem.
      Bedac w ciazy w wieku 25 lat okazalo sie ze dziecko ma prawdopodobnie wade
      serca, niestety mam Aniolka ktorego strasznie kocham. Moja ciocia majac juz 4
      dzieci urodzila w wieku 43 lat corcie, zdrowa i radosna. Naprawde badz dobrzej
      mysli. Pozdrawiam i szczerze zycze powodzenia.
      Ania
      • ada16 Re: Nie wiem jak zatytułować. 29.11.06, 08:31
        Nei chciałam straszyć autorki wątku a jedynie zasygnalizować , że żadne
        wcześniejsze badania nie gwarantują że będzie ok, nie chciałam jej też
        straszyć , czy zniechęcać, jednak wszystkie wołacie : nie bój się , napewno
        będzie ok, niestety nie można mieć takiej pewności.
        I oczywiście nie tylko wiek jest ważny.
    • gosiagrzes Re: Nie wiem jak zatytułować. 29.11.06, 18:19
      moze tutaj znajdziesz odpowiedz na swoje watpliwosci
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23246
      pozdrawiam,
      Gosia
    • magapi Re: Nie wiem jak zatytułować. 30.11.06, 07:35
      Powodzenia...
Pełna wersja