koluchs
03.12.06, 15:53
21.09.06 zmarl moj pierwszy synek to bylo okropne uczucie trzymalam go na
rekach i nawet pomachal raczka i odszedl nie chcialam Michalka oddac wiem ze
chcialam byc z nim bol jest jeszcze mocniejszy jak 19.10.06 odszedl Michalka
brat Tomaszek chcialam za wszelka cenne zatrzymac Tomaszka tez umarl mi na
rekach zawalil sie moj swiat ktory runa jak domek z kart nie potrafie sie z
niczym roztac z tym co bylo dlanich kupione dotykam ogladam i placze nie
potrafie sie pogodzic ze to moje dzieci moje Aniolki ze ich juz nie ma wsrod
nas to boli to caly czas boli i nie przestaje Niewiem jak mam zyc nie daje
rady ZOSTALO MI TYLKO POJSC NA CMETARZ ZAPALIC SWIECZKE I SIE POMODLIC