becia91
08.12.06, 13:33
Witam. Śledze to foru od jakiegoś miesiąca ale nie miałam odwagi nic napisać,
az do dzisiejszego dnia. Jestem mamą dwóch cudownych chłopców, starszy 5 lat
młodszy 2,5. 2,5 roku temu zmarł mój trzeci synek, brat bliźniak tego
młodszego. Każdy mówi mi, że czas goi rany, ale to nie prawda. Ja ciągle
cierpie. Mój synek żył zaledwie 12 dni. Rodzina mówi mi, ze nie zdarzyłam sie
do niego przyzwyczaić i musze żyć dalej. A jednak, to tak bardzo boli, kiedy
patrze na jego brata bliźniaka, który jest pociechą całej rodziny myśle wtedy
ze przecież miało być ich dwóch, ze miało to być podwujne szczęscie.
Najbardziej cierpie kiedy widze inne bliźnieta a jest to bardzo czesto,
ponieważ moja szwagierka urodziła rok wczesniej równiez dwóch chłopców. Nie
wiem jak mam sobie radzic z tym bólem. Pomóżcie. Mama aniołka Karolka.