utrata dziecka -tak bardzo boli i powraca

08.12.06, 13:33
Witam. Śledze to foru od jakiegoś miesiąca ale nie miałam odwagi nic napisać,
az do dzisiejszego dnia. Jestem mamą dwóch cudownych chłopców, starszy 5 lat
młodszy 2,5. 2,5 roku temu zmarł mój trzeci synek, brat bliźniak tego
młodszego. Każdy mówi mi, że czas goi rany, ale to nie prawda. Ja ciągle
cierpie. Mój synek żył zaledwie 12 dni. Rodzina mówi mi, ze nie zdarzyłam sie
do niego przyzwyczaić i musze żyć dalej. A jednak, to tak bardzo boli, kiedy
patrze na jego brata bliźniaka, który jest pociechą całej rodziny myśle wtedy
ze przecież miało być ich dwóch, ze miało to być podwujne szczęscie.
Najbardziej cierpie kiedy widze inne bliźnieta a jest to bardzo czesto,
ponieważ moja szwagierka urodziła rok wczesniej równiez dwóch chłopców. Nie
wiem jak mam sobie radzic z tym bólem. Pomóżcie. Mama aniołka Karolka.
    • michna4 Re: utrata dziecka -tak bardzo boli i powraca 08.12.06, 17:13
      (*)Karolku daj mamusi ukojenie.
      Czas nie leczy ran mam aniołków, ponieważ i za 20 lat będziesz wyobrażać sobie
      jakieby było twoje dzieciątko.
      mama czterech aniołów
    • edyta7705 Re: utrata dziecka -tak bardzo boli i powraca 08.12.06, 22:49
      witaj beciu91. Mój syn ma 2 latka i brata bliźniaka - Aniołka. Mój Anioł zył 28
      dni............28 dni bólu, bezsilności, załamania, łez...........a niedługo
      minie 2 lata jak nie ma go ze mną i to samo pytanie które Ty zadajesz, i ten
      sam palący problem. Nie da się zapomnieć o naszychh połówkach jedej całości.
      Nasze ziemskie dzieci zawsze już będą przypominałay nam o swoich anielskich
      bliźniakach. To tak bardz boli, i niestety wcale nie jest łatwiej, wbrew temu
      co sądzą inni ludzie. Boli widok inncyh bliźniąt, wózków podwójnych.....tak
      bardzo Cię rozumiem. Napisz do mnie na skrzynkę albo na gg 1677869. Razem może
      będzie nam łatweij.Edyta, (***) dla naszych Aniołków
      • becia91 Re: utrata dziecka -tak bardzo boli i powraca 09.12.06, 09:13
        dziekuje wam wszystkim za wsparcie. Edytko napewno się do Ciebie odezwe poprzez
        gg. Wiem że łaczy nas wiele i że razem będzie nam łatwiej w naszym cierpieniu.
    • danusia1958 Re: utrata dziecka -tak bardzo boli i powraca 08.12.06, 22:49
      Bardzo trudno pocieszyc Mame po stracie dziecka...bo tez nie ma cudownej
      odpowiedzi na pocieszenie ani cudownego panaceum na cale zlo , ktore funduje
      nam zycie...nie powiem Ci , ze bedzie pieknie a czas zablizni Twoje serce
      jeszcze teraz ,pocerowane bolem , zalem i przykrymi wspomnieniami...
      Ale moge Ci powiedziec , ze jestes Mama trojga wspanialych chlopcow...dwojga tu
      na ziemi i jednego Tam , po drugiej stronie...To wlasnie Twoje dzieci dadza Ci
      sile , cieplo dnia codziennego, male i wieksze radosci i usmiech...nie bedzie
      latwo , ale wlasnie przez te codziennosc, przez pierwsze literki , wierszyki i
      ich sukcesyi dazenia , twoje zycie nabierze cieplejszych barwa Ty pewnego dnia
      poczujesz , ze potrafilas podzielic swoje zycie i swiat na pol...to z Karolkiem
      i to po Karolku...poczujesz , ze Twoje serce wypelnione jest cieplem , malymi
      i wiekszymi radosciami i usmiechem do wspomnien o Karolku...poczujesz cieplo
      slonca i zobaczysz piekne barwy swiata...
      Ja Ci zycze tych cieplych i rdosniejszych dni orazsily , wiary i nadzieji na
      leprze sloneczne jutro...

      babcia Aniolka Natalki i 8 mcy Julki

      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec410.htm
    • becia91 Re: utrata dziecka -tak bardzo boli i powraca 09.12.06, 09:16
      dziękuje wam wszystkim za wsparcie duchowe, mam nadzieję ze z dnia na dzień
      bedzie mi łatwiej żyć, zaglądając na to forum i rozmawiając z wami.
Pełna wersja