urodziłam martwe dziecko

21.02.07, 20:53
Byłam w 40ty ciąży i zaczełam miec bóle więc pojechałam do szpitala i tam się
dowiedziałam że moja córcia nie żyje.To był dla mnie i mojego męża szok
ponieważ jeszcze rano czułam ruchy.na drugi dzień urodziłam ją była dużą i
ładna dzieczynką ,która ważyła 4030 i mierzyła 60cm.To dziwne ale calutka
ciąże miałam idealne wyniki,dobrze się czułam nie wymiotowałam ani razu nawet
nie miałam mdłości.Wszystkie usg nie wykazywały nic co mogło nie pokoić.przy
jednym nawet wytkneła nam język i zakryła buziaczka.Przyczyna śmierci
prawdopodobnie było owinięcie pępowiną.Przykro mi że zdrowa dziewczynka
umarła z tego powodu ale już nic na to nie poradze.Czuje ogromny smutek i
żal.Nie chce nikogo obwiniać i dociekać bo to nic nie da.Dla mnie te 9
miesięcy było najcudowniejszym okresem w życiu choć finał jest tak
bolesny.Mineło 5 miesięcy a ja wciąż o mojej Julci myśle i codziennie mówie
jej w myślach jak bardzo ją kocham mimo faktu że ani razu nie trzymałam jej w
ramionach.Dzięki mojemu mężowi się nie załamałam jesteśmy ze sobą 7 lat i w
obliczu tej tragedi dowiedziałam sie jaki on jest kochany i cudowny.Dzięki
tem potraie się już szczerze śmiać i patrzec ludziom w oczy.staramy się o
kolejne dziecko więc trzymajcie za nas kciuki.Mam nadzieję że tym razem
bedzie chłopiec bo wiem że kolejną dziewczynke traktowałabym jako zastępstwo
Julci a tego nie chce,nie chce krzywdzic nieświadomie inne dziecko.
    • wustyle Re: urodziłam martwe dziecko 21.02.07, 21:00
      witaj...
      bardzo mi przykro...
      laczy nas podobna historia...
      • mamadawida2 Re: urodziłam martwe dziecko 21.02.07, 21:16
        Wyłałam Ci maila
        • egafokus Re: urodziłam martwe dziecko 22.02.07, 11:10
          Tak bardzo mi przykro :(
          ja z mężem przechodziliśmy przez to samo prawie 10 miesięcy temu, aż dziwne że
          czas tak szybko mija.
          Życzę Wam dużo siły i trzymam kciuki za starania o rodzeństwo dla Waszego Aniołka.
    • paulina812 Re: urodziłam martwe dziecko 22.02.07, 13:39
      Bardzo Ci współczuję, wiem jakie to przykre. Ja mojego syneczka urodziłam
      miesiąc temu (w 40 tc, martwe dziecko, owinięty pępowiną i węzeł na pępowinie).
      Nie wiem czy dobrze robię ale dużo czytam na temat kardiotokografi podczas
      porodu, urazach okołoporodowych itd. Na porodówce miałam robione KTG, wszystko
      było dobrze a po pół godzinie moje dziecko zmarło???? Są jakieś wcześniejsze
      objawy postępującej kwasicy, hipoksji i w końcu zgonu. Nie znam się na tym ale
      chciałabym wiedzieć jak to się stało, że moje dziecko nie żyje.
      Trzymam kciuki za starania o dzidziusia!
      Paulina
      • a.zaborowska1 Re: urodziłam martwe dziecko 17.03.07, 14:42
        (*) (*) Dla twojej córci

        Aż serce boli jak się czyta takie same historie, że ktg nic nie wykazuje a
        lekarze czekają do ostatniej chwili.
        Ja jestem mamusią min. Anielskiej Adusi 41 tc. 5 dni po terminie i wszystko tak
        samo jak u ciebie. Rano jeszcze ruchy potem zachwiania na ktg i ... koniec
        Minęło 17 miesięcy i noszę pod sercem synka :-) Mam tylko nadzieję, że tym
        razem moja ośmioletnia córcia nie straci rodzeństwa ...Bo ja przejdę wszystko
        ale gdy cierpią i dzieci to ...

        przytulam mocniutko
        Agnieszka
    • danusia1958 Re: urodziłam martwe dziecko 17.03.07, 22:11
      Dla Twojego aniolka (*****)



      babcia Aniolka Natalki i 11 mcy Julki
      • joasia291 Re: urodziłam martwe dziecko 23.03.07, 21:30
        Dla Twojego Aniołka(*)(*)(*).Trzymam kciuki ,by się Wam się udało
    • delfina7 Re: urodziłam martwe dziecko 24.03.07, 11:15
      Przechdziliśmy przez to samo 2,5 roku temu . Przyczyna śmierci nie znana. Dziś
      jestem mamą nie tylko Aniołka Juleczki , ale i Mateuszka króry ma 15 miesięcy ,
      a mam nadzieję na szczęśliwe rozwiązanie obecnej ciąży już w lipcu . Trzymaj
      się ciepło i nie trać nadzieji .
      Światełko dla twojego Aniołka (***)
    • reewa Re: urodziłam martwe dziecko 26.03.07, 17:55
      Przeżyłam to co Ty...Prawie 5 miesięcy temu urodziłam córeczkę (27tc).Wszystkie
      badania miałam idealne,usg tez...Lekarze mówili,że to niczyja wina...Starałam
      się nie myśleć czy zawiniła natura,czy człowiek....
      teraz mam pod serduszkiem małą istotkę:)Już 2 miesiąc.Wciąż się boję,nie chce
      tego przeżywać drugi raz...Wieżę,że moja córeczka nad nami czuwa...
      Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki:))
      Ewa mama Aniołka Kajusi i malutkiej "fasolki" w brzuszku
      • matuska Re: urodziłam martwe dziecko 05.04.07, 14:04
        Ja rowniez przezylam to co ty , u mnie to byl 34tc, diagnoza ta sama.pepowina.
        Obecnie jestem w 3 miesiacu ciazy i wiem ze nasze aniolki czuwaja nad nami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja