aanetkaw74
11.04.07, 15:59
tak się zastanawiam czy to kiedyś przestanie boleć, rok 2006 był najgorszym w
moim życiu. wiem że nigdy już nie będę taka jak kiedyś, ale czy to jest
najważniejsze. W ubiegłym roku w styczniu zmaarła moja 8 miesięczna ślczna
Marysia, w 3 miesiące później poroniłam we wrześniu stwierdzono obumarłą
ciążę 12 tydzień, a teraz nie mogę zajść w ciąże i pozostaje taka pustka.
Moja córeczka umeirała prze tydzień reanimowali ją przez 24 godziny, odeszła
w końcu leżąc 2 miesiące n intensywnej terapii. po odjęciu całej aparatury
która nie zmieściałby się w jej pokoju nie byłamją śliczną marysią tylko
potworkiem z zdeformowaną twarzą i bez noska od zbyt długiej intubacji. tak
za nią tęsknię. pamiętam noce wspólnie spędzone i nasłuchiwanie jej oddechu i
czułam w sobie taką miłość jak nigdy w życiu która przepelniała moje serce. a
teraz pustka nie wiem co ze sobą począć, próbuję pracować ale coraz gorzej mi
idzie, po prostu nie chce mi sie\ żyć. co dalej robić zesobą, z mężem, który
mnie zdradzał nawet jak byłam w ciąży, a dalej pomimo tego go kocham...