oliwija
25.03.08, 09:25
dziiewczyny i chłopaki pisze tu bo wiem ze wielu z was zmaga sie z
chorobami dziecka moze ktorejś dziecko miało takie same objawy
podpowieziecie co to moze byc. Bardzo prosze o zrozumienie....
nikogo nie che urazi. Wiem ze macie zdecydoanie więkzego kalibru
problemy- smier dzieca .... ale jesli możecie pomózcie. moze dacie
namiary na jaies strony.....
chodzi o dziecko mojej przyjaciólki.... zaraz wa m opisze całą
sytuacjie i mi powiecie o co ty chozi bo juz nie śpie przez te mała
po nocach
,mała ma 3,5 roku. problemy z ukladem pokarmowym:Męczą ją biegunki,
bóle brzuszka, czasem wymioty ,na pewno ma skaze białkową,
W wieku niecałych dwóch lat wyszła jej grzybica przewodu pokarmowego-
grzyby nie lubią mleka.Co do pasożytów to też mama ma podejrzenia.
Od półtora roku nie pije mleka i nie je jego przetworów.Ale problem
jest nie tylko z mlekiem
Ona do półtora roku była zdrowym dzieckiem.W marcu 2006 r. moja
teściowa podobno zostawiła ją samą na górze piachu i ona się tego
piasku najadła tak porządnie,że jak robiła kupkę, to piasek
wychodził przez pupę.Po tym incydencie dostała gorączkę i ogólnie
źle się czuła.Lekarka z Biegańskiego stwierdziła zapalenie jamy
ustnej i przepisała Nifuroksazyd i Duomox razem.I od tej pory
zaczęły się kłopoty z przewodem pokarmowym-półpłynne kupki, na które
kazali dawać lacidofil tylko i zlekceważyli.Niestety, poprawy nie
było, za to było coraz gorzej: piła wtedy mleko modyfikowane a w
nocy budziła się ok.1-2 i wymiotowała.Po badaniach w ICZMP
stwierdzono dwa rodzaje grzybów w przewodzie pokarmowym (wzrost
obfity) i przepisano preparat mlekozastępczy Bebilon pepti, po
którym nastąpiła poprawa:przestała wymiotować.Jednak grzyby robią
spustoszenie w jelitach.Niby teraz nie wychodzą w badaniach ale
wyczytałam ostatnio,że grzybica u dzieci rzadko występuje sama,
najczęściej towarzyszą jej jakieś pasożyty.mama wyczytała,że jest
laboratorium w Warszawie, do którego ludzie wysyłają próbki z całej
Polski.Zamierza też z niego skorzystać, zobaczy czy coś wyjdzie.Ona
przed chorobą mogła zjeść biały barszcz ze śmietaną, delikatną zupkę
pomidorową i wszystko było ok. a teraz kupka się po takim jedzeniu
rozrzedza.Jedna lekarka przepisała jej kreon na trawienie i jak
widzę,że coś ją pogoniło i nie przechodzi to jej go trochę daję.On
poprawia konsystencję kupki.Poza tym, jest wesoła, radosna,
uśmiechnięta .
Ja zasugerowałm mami ze to moze byc wtórna celiakia. poza tym ten
piach.... jak dla mnie mogla sie najeś kupy kociej z toksoplazmoza.
poradzcie co ma zrobic. bo ja juz z sił opadam!!