Dodaj do ulubionych

Yupiiiiii dostałam pracę !!

20.05.04, 16:39
Może nie wymarzoną, ale na wyprawkę dla dzidziusia zdążę uzbierać!! :):):):)
Obserwuj wątek
            • smok-kati Re: Yupiiiiii dostałam pracę !! 21.05.04, 08:02
              Cieszę się soffica że dostałaś pracę, jest tak trudno teraz z pracą że każda jest na wagę złota. I rzeczywiście uzbierasz trochę na wyprawkę. Ale powiem ci że sporo ona kosztuje, więc jeśli umiesz odkładać pieniądze (ja nie umiem :)) ) to odkładaj a jeśli nie to kupuj kolejno po troszeczku i składaj gdzieś na strychu czy w szafie :)) Bo wyprawka kosztuje około 6000-8000 złotych (z meblami wózkiem itp. tzn. zaczynając od zera), ja proponuję popytać też znajomych czy nie będą mieli do odstąpienia łóżeczka, pościeli ubranek wózka itp. czasami można pozyskać niezniszczone rzeczy za niewiarygodnie niską cenę. Zbieraj zbieraj, ja się nie przygotowałam i później miałam stracha na szczęście jest zawsze jeszcze 9-m-cy ciąży :)) to jest trochę czasu :))
              • gosiasta Re: Yupiiiiii dostałam pracę !! 21.05.04, 08:30
                ja może z innej beczki i nie tak optymistycznie. Kończę studia i zaczęłam się
                oglądać za praca a dokładniej stazem i się przeraziłam - straszna plaża. W
                związku z tym mam pytanie ile czasu średnio szukałyście pracy? Bo ja się już
                coraz poważniej zastanawiam nad wyjazdem za granicę:(
                • soffica Re: Yupiiiiii dostałam pracę !! 21.05.04, 09:47
                  Kati, będę zbierać, ale najpierw najważniejsze -trzeba (za przeproszeniem)
                  dzidziusia zmajstrować, i tylko modlić się, żeby po okresie próbnym (3
                  miesiące) podpisali umowę na stałe...
                  Gosiasta-ja jakoś fuksem parę dni pzred obroną pracy magisterskiej dowiedziałam
                  się, że jest miejsce w firmie, poszłam tam i dostałam, tak że na następny dzień
                  po obronie szłam do pracy. Pracowałam tam 2 i pół roku dopóki firma nie zaczęła
                  mieć poważnych kłopotów finansowych i niestety ropadła się. Było to w marcu
                  2003. Przez kwiecień i maj odpoczywałam i nie szukałam w ogóle, potem powoli
                  coś tam wysyłałam ale bez entuzjazmu bo w sierpniu wuychodziłam za mąż i
                  pochłonęły mnie przygotowania, a potem podróż poślubna więc zaczęłam szukać
                  jakoś we wrześniu 2003. Dostałam pracę w lutym 2004 niestety popracowałam tylko
                  miesiąc. I znów intensywnie szukałam od marca. No i zaczynam od
                  poniedziałku :). Będę szczera, absolwentom jest trudniej. Ale mam taką radę,
                  mimo że wszyscy psioczą na Urząd Pracy, zarejestruj się tam, ja na przykład
                  zrobiłam tam bardzo fajny kurs który gdybym chciała kosztowałby mnie 1500 zł, a
                  tak UP zasponsorował i zawsze to CV inaczej wyglądało. Zależy też jakie studia
                  kończysz. Ja kończyłam politechnikę i jestem inżynierem energetyki, o
                  specjalności ochrona środowiska - jednak w zawodzie nie pracowałam, byłam
                  sekretarką, asystentką, teraz będę asystentką w dziale sprzedaży. W firmach
                  technicznych. Najważniejsze-uśmiech, dobrze też wyczuć, czy pracodawca ma
                  poczucie humoru, rozładować napięcie jakąś anegdotką w sprzyjającej sytuacji.
                  Acha, nie wpisywać w CV, że coś się umie super, jeśli się ledwo tego liznęło,
                  moja kumpela miała taką sytuację, że to sprawdzili i był wstyd jak diabli. Tak
                  z perspektywy czasu patrząc, gdybym teraz kończyła studia, pewnie też mocno bym
                  się zastanawiała czy nie wyjechać - jeśli znasz jakiś język obcy, ja bym
                  spróbowała. Żałuję, że jak ja kończyłam studia 5 tak temu nie było takich
                  dużych możliwości wyjazdowych. Będę tzryać kciuki za Ciebie!
                  • anula36 Re: Yupiiiiii dostałam pracę !! 21.05.04, 10:32
                    Mnie w tym roku stuknelo 10 lat w robocie, az sie wierzyc nie chce:)
                    Zaczelam zaraz po maturze ( mialam rok przerwy - nie dostalm sie na studia za
                    pierwszym razem) szlifowalam angielski, zdalam egzamin a w miedzyczasie
                    pracowalam dorywczo w biurze turystycznym,pilnowalam dziecka, uczylam
                    angielskiego innych itp, potem 2 lata bralam dyzury weekndowe i nocne w Domu
                    Pomocy Spolecznej, Potem prowadzilam biuro jednej fundacji, potem biuro sie
                    rozroslo, w miedzyczasie skonczylam studia, potem biuro sie zwinelo ( kwiecien
                    2003)i gdybym nie capnela obecnej pracy, ktora miala byc na chwile, to
                    bylabym pewnie bezrobotna do dzis.
                    Startowlam z idiotycznej pozycji- na takie wszystkie super stanowiska zawsze
                    mi czegos brakowalo- 3 jezyka, znajomosci ksiegowosci, gotowosci do calkowietej
                    dyspozycyjnosci w kraju i zagranica, prawa jazdy ( z moja wada wzroku
                    nieosiagalne). Przecietni bali sie tego,ze pracowalam w dobrej firmie o
                    amerykanskich standartach pracy, dobrze zarabialam, wiec pewnie od nich zwieje,
                    jak racza sarenka jak tylko znajde cos innego.
                    Myslam o wyjezdzie za granice, na pewno bym wyjechala, gdyby nie to ,ze moj
                    facet pracuje na uczelni i tam widzi swoje miejsce, za granica musialby
                    uczelniane sciezki przecierac od zera.
                    Zaluje ze nie wyjechalam za raz po studiach, tutaj naprawde zestaw ograniczen i
                    wymagan stawiany pracownikowi powala czsem na kolana:)
                    • smok-kati Re: Yupiiiiii dostałam pracę !! 22.05.04, 19:31
                      ja w listopadzie też skończę 9 lat pracy nawet nie wiem kiedy to się tak uzbierało. Pierwszą pracę załapałam na jesieni po maturze, nie dostałam się na studia dzienne do collegium języka francuskiego i musiałam podjąć pracę. Niestety żałuję że nie zaryzykowałam wyjazdu za granicę w systemie np. au pair. Teraz język miałabym wyszlifowany (a tak uczę się go na nowo), a i o pracę pewnie byłoby łatwiej czy tam czy tu. Pracuję ciągle to znaczy nie mam przerw w zatrudnieniu, ale powiem wam że prawdą jest że kierownictwo ogranicza i nie daje możliwości rozwoju, nawet po łbie można dostać jak się umie więcej niż kierownik. Jestem już zmęczona takim brakiem doceniania i zastanawianiem się czy po kolejnym zwolnieniu lekarskim jest w ogóle po co wracać do pracy bo może czeka zwolnienie. Jak mnie zwolnią to nie wiem co zrobię ale na pewno nie będę siedzieć z założonymi rękami i może wtedy odważę się na wyjazd za granicę. :))
                      • gosiasta Re: Yupiiiiii dostałam pracę !! 23.05.04, 04:42
                        Co au pair- to jest to u mnie wyjscie awaryjne jak nie znajde zadnej pracy/stazu to wyjade wpadlam tez na pomysl podjecie kolejnych studiów - w celu nie wracania i nie utkniecia w domu (czyt w Leborku) gdzi emoze nawet i dostane staz ale nic wiecej:(
                        Co sadzicie o tym au pair? jechac?
                        • anula36 Re: Yupiiiiii dostałam pracę !! 23.05.04, 09:38
                          Jak tylko lubisz w miare dzieci- jechac.Zobaczysz troche swiata, ludzi ,
                          doszlifujesz jezyk.
                          Ja czasem to poprostu zaluje ze tak wczesnie ubralam sei w stala prace is
                          talego chlopa. Teraz czasami czuje prawie jak wypracowana emerytka.
                              • anula36 Re: Yupiiiiii dostałam pracę !! 26.05.04, 09:53
                                Zalezy jak bardzo idealistyczne masz podejscie:)I jaki masz zawod?
                                CZy staz jest nieodzownym warunkiem jego wykonywania? Jelsi tak-zrobilabym go
                                nawet za te syboliczne pienadze. Jesli nie- mozesz zaczac od kelnerowania i
                                potem zobaczyc czy zanosi sie na cos ambitniejszego.
                                Osobny rozdzial,ze bycie kelnerka do emerytury nie jest ciekawa perpektywa,
                                trzeba to traktowac przejsciowo. No i kwestia czy chesz wrocic, czy zostac
                                gdzies na obczyznie. Jesli wrocisz, bez praktyki we wlasnym zawodzie moz ebyc
                                ciezko. Choc kto wie co sie jeszcze na rynku pracy podzieje?
                                • smok-kati Re: Yupiiiiii dostałam pracę !! 26.05.04, 12:12
                                  Anula ma rację, podstawowym pytaniem jest: czy chcesz pracować w zawodzie i w Polsce, niestety chyba żadna z nas nie odpowie ci łatwo na to pytanie jedź lub zostań. Sama musisz rozważyć co jest dla ciebie lepsze. I racja Anula że kelnerowanie do późnej starości to małofascynujące zajęcie :))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka