Dodaj do ulubionych

Wolna czy zajęta?

13.06.04, 20:51
Dziewczyny, juz dawno chciałam zapytać ale może się to wam nie spodobać bo
czytam i meżu czasami, o chłopku, o weselu, że brak drugiej połówki. Więc
moze powiedzcie jaka jest wasza sytuacja uczuciowa, jelsi oczywiście to nie
jest zbyt wscibskie pytanie :)
Ja zacznę - jestem wolna bez faceta :/ czasmi mi kogoś brakuje :( (wiem nawet
kogo)
Obserwuj wątek
    • soffica Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 20:54
      Ja jestem zajęta od ponad 9 lat, od sierpnia 2003 czyli niecały rok
      zaonrączkowana :). Potomek w planach :)
      • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 20:57
        Gratulację, życzę szczęścia w dalszym pożyciu małżeńskim :)
    • diastema Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 20:56
      ja jestem w odchlani rozpaczy... bo kocham a juz nadzieji nie ma........
      • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 21:00
        Ty tu za dużo nie rozpaczaj, bo życie płata rózne niespodzianki... po obozie
        powiesz. Być może to ja będę miała rację. :D
        • diastema Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 21:04
          tam niespodzianke juz jedna mialam dziekiza wiecej...
          • smok-kati Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 21:24
            w październiku minie 5,5 roku jak jesteśmy razem ale w związku małżeńskim to będzie 4 lata, mam dwie córki Natalię i Agatkę (pierwsza dwa lata i cztery miesiąca a druga siedem miesięcy)
            • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 21:26
              Również gratulacje i życzenia dalszego szczęścia :)
    • diastema Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 21:51
      no widzisz ramzesko kochana tylko mu tu jakies nie do pary...
      • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:06
        A ja od 3 lat zajeta i w stanie (prawie) malzenskim-mieszkamy razem wiec w
        sumie prawie jak malzenstwo. Teraz chlop mnie zaczyna naciskac o slub tudziez
        zdiecko,miotam sie przy perpektywie pierwszego i drugiego.
        W sprawie slubu, bo nie nzosze calych tych ceremonii slubnych, a rodziny nas
        zadrecza o slub koscielny..a ja tak bym chiala jakmoja kolezanka, fakt chlopa
        ma z odzysku, wiec tylko USC zostaje, maja zamiar tam wpasc 10 lipca w Mragowie
        i szybko sie zaslubic- normalnie zazdroszcze.
        Co do dziecka mam dylematow jeszcze wiecej,ale to i tak zakladam w drugiej
        kolejnosci.
        A wszystkim cierpiacym i nie do pary pragne przypomniec ze 7 lat przemeczylam
        sie z mamainsynkiem,ktorego w koncu opuscilam i rok prawie sie
        meczylam,dreczylam i plakalam po katach. Ale to nieprawda ze jest tylko jeden
        mozliwy partner- naprawde jestem teraz z fajnym i do rzeczy facetem. Wady am
        jak kazdy, ale mozna je spokojnie przezyc.
      • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:08
        Ehh no właśnie widzę :( Ale po rozmowie z Tobą na GG trochę powiem więcej o
        sobie, oki no przyznam się spotykam się z kimś, ale to nie jest mój facet :(
        Dziwne to wszystko :/
        • diastema Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:12
          ej bo wyjdzie na to ze cie zmusialm czy co zebys to napisala wez napisz ze sama
          to wymyslilas kochana... nie bilam jej, nie zmuszalam, nie gnebilam psychicznie
          tylko gadalysmy.... przyzekam....
          • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:16
            Nie wierzyć jej przypalała mnie papierosami i zmusiła żebym to napisała ;)

            A tak poważnie to tylko gadaliśmy. :)
            • diastema Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:18
              ufff dobrze ze nie pale to nikt nie uwierzy ;))) spoko a powaznie dziwne nie
              dziwne ale masz tam jakiegos chlopa co za toba lazi!!!!to tylko ja nie do
              pary :((((((
              • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:20
                własnie nie łazi tylko czasami, cóż ja go kocham a on spi, czyli i tak i tak
                jestem sama
                • diastema Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:21
                  hmmm no to ale chociaz spi....
                  • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:22
                    :D:D :>:> coś sugerujesz?? :>:> :D:D
                • smok-kati Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:23
                  ej wy ja tam wam dam nie do pary, to że teraz jestem po ślubie to tylko oznacza że zakończyłam poszukiwania ale wcześniej nie było wcale tak łatwo kilka paskudnych i nieudanych związków a teraz wady i zalety w jednym, da radę jeszcze go czasami zmienić ale nie we wszystkim, ostatnie osiągnięcie moje : obiecał wyprasować sukienki córeczek (ok. 100 szt. ) hihi:)) Powaga znajdziecie swojego wadliwego z zaletami uwierzcie mi tylko nie możecie się dołować bo uśmiech jest promykiem który otwiera wszystkie drzwi świata nawet te do serca ludzkiego, może tylko czasami trzeba dłużej pukać :))
                  • diastema Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:39
                    o i tak wlasnie zrobie bede sie cieszyc z kazdego dnia i nie bede szukac na
                    wariata poczekam az sie sam napatoczy!!!
                  • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:39
                    A poza tym dziewczyny ile wy lat macie, kurcze, mlode jestescie - szalejcie
                    poki czas. Jeszcze ksieciunio przygalopuje nabialym koniu:) ja tam czasem
                    zaluje ze tak wczesnie sie udupilam w taki trudny zwiazek, zamiast romansowac
                    na prawo i lewo.
                    A teraz to sie trzeba ustakowac, bo wiecie,ze po 35 roku zycia wypada sie z
                    pierwotnego rynku malzenskiego tzn. zostaja partnerzy w zasadzie tylko z
                    odzysku. A ja takiego z odzysku nie chce,jeszcze z 4 dzieci na przyklad...
                    • diastema Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 22:48
                      hmm a ja ci powiem ze mi by taki z dziecmi pasowal bo ne mam kiedy byc w ciazy
                      przez najblizsze 10lat!!!!
                    • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 13.06.04, 23:10
                      To ja odpowiem za siebie i za diastemę (chyba się nie obrazi za to na mnie).
                      Jesteśmy rówieśniczkami - mamy po 23 latka :)
                      • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 14.06.04, 01:28
                        No wlasnie, dziewczyny, macie jeszcze troche czasu zeby sobie przygruchac tego
                        jedynego i najlepszego:) Przebierajcie teraz ile wlezie.
                        JA tez na dziecko czasu nei mam, ale nie chce sie babrac w zwiazki z czyms co
                        sie za czlowiekiem ciagnie, nie ma tak naprawde rozwodu z byla zona, z ktora ma
                        sie dziecko i tak sie z nia partner widuje. A ja tam zazdrosna jestem.
                        • gosiasta Re: Wolna czy zajęta? 14.06.04, 07:06
                          Ja od 5 czerwca już nie moge powiedzieć o sobie że mam 23 lata:( Ale mam
                          podobny problem z tym że mną nikt(czyt. nawet facet po 4 rozwodach z 4 dzieci)
                          się nie interesuje więc te romanse odpadają:(
                          A co do facetów z dziećmi to jeszcze wdowcy zostają:)
                      • diastema Re: Wolna czy zajęta? 15.06.04, 20:47
                        no juz bym nie miala sie za co obrazac!!! no mamy 23lata i to zadna tajemnica!!!
      • gosiasta Re: Wolna czy zajęta? 14.06.04, 06:58
        no nie tylko wy jesteście samotne - też jestem bez pary:(
    • biancaty Re: Wolna czy zajęta? 23.07.04, 18:55
      Ja też jestem sama jak palec :-(
    • trint Re: Wolna czy zajęta? 25.07.04, 16:22
      ufff ostatni punkt kwestionariusza ;-)
      sparoawany od 4 lat
      ale bez formalności
      jakoś tak... jest jak jest
    • roxy Re: Wolna czy zajęta? 03.09.04, 23:45
      Witajcie, ja jestem singlem od 5 lat, mam 2 dzieci, ale ostatnio czegoś mi
      ciągle brak.../ a może kogoś? /
      • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 04.09.04, 00:09
        na pewno kogos:)
        Dzieciaki slodkie sa na pewno, ale facet przy boku to zupelnie inna inszosc;)
      • diastema Re: Wolna czy zajęta? 04.09.04, 10:07
        ja bym chciala miec dzieci one kochaja bezintersownie tylko za to ze jestes ich
        matka;)
        • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 04.09.04, 20:01
          Wbrew pozorom wiekszosc mezczyzn tez kocha bezinteresownie - jestes jego
          najlepsza kobieta:)
          A jedno drugiego nie wyklucza. Ja bylabym nieszczesliwa bedac tylko matka,nie
          bedac jednoczesnie zona,kochanka...
    • lgirl Re: Wolna czy zajęta? 06.09.04, 12:52
      ech, a to ja.....
      32 lata, na koncie "zwiazek" z palantem i panem, ktoremu sie orientacjie
      pozajączkowaly,,,,,,
      no i od 3 lat jedynym moim sloncem jest moja Kitusia....
      ktora chyba ma mnie juz dosc, zwlaszcza mokrego futra,
      jak w nia rycze.....
      ale co tam....
      ponoc kazda potwora znajdzie.....
      poki co - 7 kilo mniej... jeszcze tylko 33....

      pozdroowki.
      joa.
      • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 06.09.04, 13:04
        Oczywiscie,ze tak i wierz mi nie zalezy to od wagi:)
        mam kolezanke ktora wazac cale zycie w granicach 130-140 ( wzrost 165)i ma
        fantastycznego faceta.
        problem jest w psichice puszysta dziewczyna mysli sobie ze ksiecia nei
        oczaruje - i nie probuje nawet takiego upolowac - i to blad.
        • biancaty Re: Wolna czy zajęta? 06.09.04, 20:49
          anula36 napisała:

          > problem jest w psichice puszysta dziewczyna mysli sobie ze ksiecia nei
          > oczaruje - i nie probuje nawet takiego upolowac - i to blad.

          Święta racja podobno, ale ja jakoś nie potrafię sobie tego poglądu do głowy
          wbić. Byłabym wdzięczna gdzyby ktoś, choćby siłą, mi te mądrości do łba
          wcisnął.
          • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 06.09.04, 22:14
            To jak ktoś będzie siłą wkładał te mądrości BIANCATY to a też od razu dawkę
            poproszę.
            • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 06.09.04, 22:53
              ja wam probuje wlozyc dziewczyny i jeszcze poswiecic wlasnym przykladem,ale
              jakos marnie idzie:(
              • szaliczek Re: Wolna czy zajęta? 07.09.04, 08:50
                sama juz byłam załamana..jeszcze 4 lata temu mało co sie nei pospychali z
                podjazdu do garazu..a w miare przybywania kilogramów coraz mniejszy był tłok i
                mozna było spokojnie z kolezanką sie umówic oszukując sie ze to wybór własny.
                Poprawiała mi sie sytuacja materialna i pewne jej widoczne stygmaty..zaczęli
                sie opjawiac znowu..ci co szukali "startu" u mojego boku...znowu umawiałam sie
                z kolezankami ale zaczęłam tez z nimi spedzac nieliczne dni
                urlopu..ciagle "przekonana" ze to mój wybór własny,wybór kobiety niezaleznej..
                teraz został ten jeden cierpliwy i wspaniałoscią tknący..zonaty...i mnóstwo
                wspaniałych kolezanek silnych wrazliwych i ciepłych,które tez juz powoli traca
                nadzieje
                • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 07.09.04, 11:15
                  Niestety w dzisiejszych czasach nie jest latwo znalezc jakiegos fajnego
                  faceta,sama to przerabialam. Ale z drugiej strony sa kobiety,ktore maja
                  sklonnosc do stawiania ogromnych wymagan i nie sa w stanie zaaakceptowac zadnej
                  wady. Tez mam taka kolezanke lat 28 ktora nigdy z nikim nie byla zwiazana ,bo
                  nikt nie byl wystarczjaco wspanialy...czasem warto spuscic z tonu dla milosci:)
                  Wszyscy zonaci sa cudowni bo niedostepni:) Latwo im byc cierpliwym i bez wad bo
                  wszystkie moga zostawic w domu:)
                  • szaliczek Re: Wolna czy zajęta? 07.09.04, 13:17
                    anula36..dziekuje za odpowiedz
                    Jakies rozgoryczenie wyczuwam w Twoich słowach..
                    A przeciez to ja miałam byc zawiedziona i rozgoryczona bo to ode mnie
                    pouciekali ci którym nie chciało sie czekac az schudne i wyjde z piwnicy dla
                    unikajacych flirtu zakompleksionych grubasów lub przestane byc oparciem dla
                    mezczyzny typu "bluszcz"
                    a teraz nie wiem co mam myslec...ze jestem wyniosła?wymagająca? i inne na wy(..)
                    albo zebym sie odwaliła od zonatych facetów(choc sie nigdy nie
                    dowalałam ..raczej oni do mnie)? :)
                    Ratunku!!!!!!!
                    :o)

                    • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 07.09.04, 14:02
                      nie,nei ma we mnie rozgorycznienia:)A przynajmniej nei mezczyznami:)
                      Czasem mi tylko smutno jak pomysle,jak to np kochalams ie do obledu w jakims
                      facecie ,a on zmykal z inna ,ale to chyab kazdej kobiecie chac raz w zyciu sie
                      przydarzylo,mnie w sumei w takim natezeniu tez tylko raz,wiec nie rozpaczam:)
                      W sumei w tym ukladzie w ktorym jestem teraz jestem szczesliwa.Moze dlatego,ze
                      nigdy nie czkalam az schudne,zawsze flirtowalam bez wzgledu na wage:)Nie mam
                      zamiaru krytykowac kogo kolwiek, to tylko taka garsc refleksji.
                      Jasne ze zadna kobieta nie chce faceta bluszcza-nie namawiam na takie
                      zwiazki,ale czasem nie dostzregamy ze facet owszem z wadami ,ale te wady przy
                      odrobinie dobrej woli bylyby do przelkniecia:) Nie sadze,ze jestes
                      wymagajaca,wyniosla itd,mysle,ze czasem warto troche "sciszyc " mysli i
                      rozsadek i po prostu oddac sie radosci milego flirtu znajomosci,zwiazku...
                      facetow zonatych ,ktorzy flirtuja na boku od razu stawialam w pozycje mojego
                      wlasnego meza ktory flirtowalby z jakas kobitka i dlatego trzymam sie od nich z
                      daleka:)
                      Tak wiec , na zonatych uwazaj,z reszty wybierz najlepszego;)
                      • dc22 Re: Wolna czy zajęta? 10.09.04, 08:40
                        nowa jestem wiec odpowiadam zebyscie cos o mnie mimow szytsko wiedzieli (nigdy
                        nie uznawalam anonimowosci sieci inie rozumialam pytan "czy w sieci udajesz" -
                        przeciez wlasnie tu mozna byc soba!!!) ale do rzeczy.

                        Mam za soba 8 letni zwiazek z chlopakiem, slub mial sie odbyc dwa lata temu
                        ale..... ucieklam:) i dobrze, chwili nie zaluje i swojej corce (ktorej jeszcze
                        nie mam:)) do lepetynki bede wkladac ze 2-3 lata a potem to woz albo przewoz.
                        ianczej ma sie staz SDM przed malzenstwem...

                        A teraz jestem najszczesliwiej w swiecie zakochana, kochajaca, kochana i trudno
                        mi czasem uwierzyc w to szczescie. trwa juz (?) dwa lata, wlasnie urzadzamy
                        nasze wspolne nowe mieszkanko i uwierzcie mi - faktycznie jest cos takiego
                        jak "druga polowka pomaranczy"...
                        W Boze Narodzenie chcemy oficjalnie.. no ten teges.. rodzicom przekazac ze to
                        juz na zawsze...:) juz teraz sie denerwuje:)

                        A swoja droga dziwnie sie to zycie uklada... mysliszze twoja sytuacja jest
                        jedna jedyna wyjatkowa a potem zagladasz na fora, chaty, gadasz z ludmzi i
                        okazuje sie ze wiecej osob wie o czym mowisz niz bys mogla przypuszczac....

                        Pozdrowionka i juz:)
                        • mala_muszka Re: Wolna czy zajęta? 13.09.04, 23:23
                          samotna
                          • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 13.09.04, 23:27
                            witamy i zapraszamy do udzialu w forum:)
                          • smok-kati Re: Wolna czy zajęta? 19.09.04, 12:58
                            mała_muszka nie jesteś samotna bo masz nas, po prostu nie znalazłaś jeszcze swojej połówki :)) głowa do góry jakiś mały muszek na ciebie w świecie na pewno czeka a ty znajdziesz go na pewno :)
                            • aruana Re: Wolna czy zajęta? 22.09.04, 01:36
                              jestem nowa na forum, witam!

                              od miesiaca wlasnie sie zastanawiam, czy nie skonczyc 5-letniego zwiazku z
                              facetem, ktorego bardzo kocham, ale zaczyna mi brakowac sil...

                              pozdrawiam Was serdecznie,
                              aruana
                              • anula36 Re: Wolna czy zajęta? 22.09.04, 19:08
                                5 lat to duzo czasu ja wytrzymalam 7 nim calkiem braklo mi sil i ucieklam a
                                teraz jestem szczesliwa z innym.
                                Ale takiego wyboru kazdy musi dokonac sam.
                                • aneta34 Re: Wolna czy zajęta? 19.10.04, 17:31
                                  witam dziewczyny...męzatka od prawie 8 lat-corka Kinga.
                                  pozdrawiam serdecznie!
                                  • ramzes-ka Re: Wolna czy zajęta? 20.10.04, 01:24
                                    My też Witamy :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka