Dodaj do ulubionych

watek dla kurczacych sie i pragnacych sie skurczyc

04.01.05, 01:52
odwazylam sie wyciagnac wage i stanac na niej..97,20 kg
wymieklam.
musze sie skurczyc bo na zawal padne juz niedlugo.

Zalozylam osobny watek zeby nie praganacy skurczenia sie nei wkurzali:)
Obserwuj wątek
    • ashton Re: watek dla kurczacych sie i pragnacych sie sku 04.01.05, 09:34
      U mnie w Sylwestra 72,2. Nieźle znaczy się. "Znaczy się" powróciły marzenia o
      szóstce z przodu.
      Jem raczej mało, 3 razy w tygodniu wyciskam z siebie siódme poty na siłowni -
      jedyny (ale duuuuży) problem to słodycze i chipsy, których niestety nie
      potrafię sobie odmówić (zwłaszcza że Narzeczony uwielbia wszelkie czekoladki, a
      ja nie mam aż tak silnej woli, żeby patrzeć, jak On się nimi objada).
      Ale mam nadzieję, że dam radę.
      Chudego (w kilogramy) i tłustego (w radości) Nowego Roku życzę :-)))
    • negevmc Sposoby i sposobiki. 07.01.05, 20:37
      Sa generalnie 2 sposoby na schudniecie, tj wytworzenie "niedoboru"
      energii dostarczanej organizmowi co w efekcie powoduje chudniecie:

      1. Calkowita zmiana trybu zycia - mniej pracuj wiecej sie ruszaj
      2. Prochy - ograniczajace lakniecie (na zadna silna wole nie ma co liczyc)

      Poniewaz jak sadze wiekszasc z Was takze i ja nie mozemy sobie pozwolic na
      pkt 1. Jade do pracy 1.5 godz. Pracuje 11-12 godz. wracam 1 godz, padam do
      lozka, wstaje jade do pracy 1.5 godz, Pracuje 11-21.... ;-)
      No wiec wybralem pkt 2. - Tymczasem rewelacja! ok -2kg na tydzien bez zadnego
      wysilku.
      ----------------------------
        • negevmc Rachunek strat i zyskow 07.01.05, 21:06
          anula36 napisała:
          > ja akurat wole byc tlusta niz przytruta chemia.

          Oczywiscie, ze na wole nic sie nie da poradzic.
          Ale jesli zrobisz prosty rachunek strat i zyskow
          (doradzam przy jego analizie porady lekarza)
          to wyjdzie, ze o wiele wiecej zyskasz chudnac niz
          byc zdorwa nie uzywajac chemii.

          Farkamologia czyni cuda !

          P.S.
          Nie chodzi mi o "estetyczne" zyski bo dla mnie akurat "ksztalty" plec piekna
          jeszcze bardziej wypiekniaja.
          Chodzi o zdrowie.
            • negevmc Zolta kartka 07.01.05, 21:33
              negevmc napisal:
              >Ha ha. No nie martw sie nie martw. Lekarstwa - legalne, przepisane przez
              >lekarza.

              anula36 napisała:
              > reklamom firm i lekow na tym forum mowimy nie.
              > zolta kartka.

              To bardziej reklamowanie lekarzy. Niech bedzie i zolta.
              Rozumiem, ze gdybym podal nazwe lekarstwa dostalbym czerwona :-)

              Otylosc to choroba jak kazda inna. Choroba wiencowa nia spowodowana
              zbiera rocznie na calym swiecie zniwo dziesiatki razy wieksze niz wszystkie
              AIDSy i Ebole razem wziete, bije na glowe takze wypadki samochodowe.
              WHO juz dawno uznala ja za epidemie.
              Farmakologia jest sposobem dobrym jak kazdy inny.


              • verdifirst Re: Zolta kartka 07.01.05, 23:38
                Mam pytanko:
                Człowiek bierze sobie tamte oto specyfiki i fajnie zjechał jakieś 25kg może i
                więcej - jest super. A co jeśli przestanie je brać? Organizm zapewne się już
                uzalerznił od owych specyfików i ich brak może spowodować efekt jo-jo????
                Czyli mowa o spalaczach tłuszczu?

                Pytam bo się nie znam na tym.
                • anula36 Re: Zolta kartka 08.01.05, 00:39
                  mysle,ze chodzi raczej o specyfiki hamujace laknienie.
                  Zalozylysmy se to forum bedzie Puszystym "przyjazne" czyli pokadzimy sobie we
                  wlasnym sosie. Straszenie chorobami i dywagacje nt farmaceutykow zostawimy 20
                  innym forom o tematyce odchudzania.
                  Tutaj najgorszym dopalaczem wystepujacym na forum sa saszetki diety cambridge:)
                    • anula36 Re: Zolta kartka 08.01.05, 00:55
                      lgirl sie tak odchudza.
                      To sa same saszetki ( miksowania z woda lub mlekiem) i jakies batoniki- razem
                      tylko 400 kcal dziennie. Dobre dla ludzi z duza nadwaga tylko trzebna bardzo
                      uwazac bo po takim jedzeniu 400kcal to potem jak sie je w normie czyli ok 1500-
                      b.latwo utyc. Taka mala ilosc kalorii strasznie stopuje przemiane materii.
                      Odchudzasz sie najlepiej jak mozna, tylko nei kazda babe stac na takie
                      samozaparcie:)
                      • verdifirst Re: Zolta kartka 08.01.05, 01:00
                        Ja mam silną wolę jak na razie już i tak zjechałem 20kg. Więc się cieszę z tego
                        ale martwi mnie zanki masy mięśniowej.

                        Cwiczenia najbardziej lubie brzuszki - tylko dużo
                      • lgirl Re: Zolta kartka 08.01.05, 21:45
                        Dobra, to teraz ja z moimi 5 groszami...
                        Owszem dC to saszetki, batoniki i napoje w kartonikach
                        ale tylko w pierwszym czasie odchudzania
                        10-21 dni ( to jest po ok. 450 kcal / dzien),
                        potem - (dalej sie bede mądrzyc)
                        je sie - 2 saszetki (albo 1,5 batonika)
                        plus notrmalne zarcie (ok 400 kcal - dodatkowo)
                        i to tak przez ok 5 tygodni
                        potem je sie najlepiej 800 kcal (normalne zarcie)
                        a pozniej - po jakims miesiacu dobrze wejsc w 1000-1500
                        i to tak pociagnac w zaleznosci od potrzeb kilogramowych...
                        ale reasumując i nie wymądrzając sie za bardzo
                        bo dostane zara czerwoną kartke
                        - to powiem tak -
                        ze kazdy wybiera to co mu pomaga
                        skoro - wiec u mnie zawiosly wszelkie
                        metody ograniczen, niełączeń etc etc
                        wiec wybralam taką diete, która ma mi pomoc
                        i poki co - stosując się dość ściśle
                        na początku - teraz troche leniwiej
                        udalo mi sie ze 124 zjechac do 85
                        to chyba jest juz cos...
                        Malo tego - juz niedlugo po konsultacji z moja
                        panią konsultantką znów wchodzę na ścisłą
                        (którą można powtarzać ok 2 razy w roku)
                        bo jeszcze mam ze 20 do zrzucenia
                        wiec walczyc bede dalej...
                        ale chyba najgorsze mam za sobą
                        - to ze się przemogłam i w końcu się
                        za to wzięłam..
                        i powtarzam = poki cos ma pomóc
                        i nie zagraża życiu - należy stosować,
                        ale wszystko zależy od tego czego nowego
                        a propos racjonalnego zywienia - sie nauczymy....
                        a to juz inna historia.
                        Tyle mojego
                        POzdrawiam

                        Joa
                        gg 5193
                          • lgirl Re: Zolta kartka 09.01.05, 00:13
                            tak :)
                            pewnie ze tak
                            poniewaz mialam problem
                            (okazuje sie byc uczuloną na jajka)
                            to musialam cambridge prewencyjnie odstawic
                            od 2 miesiecy jade na 1000 kcal
                            i generalnie zywie sie wszystkim
                            i organizm- -odpukac - nie zwariowal
                            wszystko jest oki :)
                            ale za kilka dni wracam na 21 dni scislej
                            i mysle, ze bedzie tak samo oki
                            jak na poczatku :)
                            nie to zebym cos komus narzucala
                            ale mi - osobiscie ta dieta pasi bardzo :)
                            nie jest "niejadalna"
                            ma wiele smakow i da sie zyc :)
                            tylko tak czy siak - trzeba się zawziąć w sobie...
                            bez tego zadna dieta, trening ani nic - nic nie da...
                            • verdifirst Re: Zolta kartka 09.01.05, 14:50
                              Dziękuję za odpowiedź. Szanowna Forumowiczka ma zapewn rację - robić tak aby
                              było widać efekt. Ja nic takowego nie używam lecz tylko ćwiczenia fizyczne o
                              dużej intensywności - oczywiście codziennie inna partia mięśni. Muszę powiedzieć
                              iż takie ćwiczenia też dużo dają.

                              Pozdrawiam i życzę dalszej przyjemnośći z podjętych działań!!!
      • martvica Re: watek dla kurczacych sie i pragnacych sie sku 11.01.05, 20:16
        Cześć i czołem:) Właśnie postanowiłam/odkryłam/ zauważyłam, że jestem puszysta.
        Waga pokazuje 55 kg. Jakieś 7 za dużo, 5 więcej niz zwykle (i 3 miesiące temu
        jeszcze)... Jak się tego pozbyć? Chyba rzeczywiście łatwiej się zmobilizowac do
        kurczenia z większych rozmiarów:( Teoretycznie zaczęłam od 2I, nawet byłam
        całkiem dzielna, zapisywałam co zjadłam, żywiłam się głównie kapustą pekińską,
        kiszonymi ogórkami i fetą light. Aha, i czosnkiem:)w sosie jogurtowym. Ale juz w
        zeszły czwartek dopadł mnie czekoladowy głód (kobiece sprawy...) Mam nadzieję,
        że uda mi sie wytrwać i wrócić do 50 (figura greckiej bogini:D czyli straszny
        grubas jak na dzisiejsze czasy), albo jeszcze lepiej 48, albo chociaż obwodowo
        żeby mi pospadało...
        potrzymam kciuki za Was wszystkich, a Wy potrzymacie za mnie, co? :)
        Aha, i zanim zaczniecie krzyczeć: mam 154 cm wzrostu. I 55 kg to naprawdę jest
        dużo:(
        pozdrawiam ciepło
        Martva
          • martvica Re: watek dla kurczacych sie i pragnacych sie sku 12.01.05, 17:01
            No, troche ruchu by mi się zdecydowanie przydało... Nie jem dużo więcej niz
            jakieś 3 lata temu, ale wtedy miałam psa, chodziłam na spacery i tańczyłam
            godzinę w tygodniu tańce celtyckie (a tam sie pracuje nogami:D) No i -ehh,
            młodsza byłam. Może mi sie metabolizm zmienił? Albo to kwestia hormonów z
            tabletek anty? Ale jednak postawię na gimnastykę:)
            pozdrawiam serdecznie
            Martvunia
            • anula36 Re: watek dla kurczacych sie i pragnacych sie sku 12.01.05, 23:20
              Metabolizm zwalnia dopiero kolo 30 -tki. Za to na tabletkach bardzo latwo utyc-
              nie tylko w tym sensie ze nabrac tluszczu,chociaz takze- oprzy lykaniu tabletek
              anty czesto zatrzymuje sie duzo wody worganizmie ( taki urok zenskiech
              hormonow) i wydajesz sie byc grubsza niz naprawde.
              Regularne spacery utrzymywaly staly przyspieszony poziom spalania kalorii- moze
              warto do nich wrocic:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka