czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę?

    • theorema wieszaków...ojjj, nieładnie! 10.06.09, 20:37
      Już samo określenie kobiet, które po prostu są zgrabne w świetle dzisiejszych
      kanonów urody "wieszakami" świadczy o zakompleksieniu właścicielki dużego
      ciałka, sorry:) A bardzo trudno jest pokochać istotę zakompleksioną, która
      jedzie na stereotypach, że panowie szukają...Każdy szuka czegoś innego.
      Odpowiadając bardziej wprost na pytanie - to zależy od charakteru chłopaka. Są
      tacy co im zwisa opinia kumpli, koleżanek, rodziny i pokazują się z grubymi
      ukochanymi bez wstydu. I są mięczaki, które boją się głupich komentarzy. Jestem
      pod wrażeniem jednego z moich kuzynów, który na przekór całej rodzinie ożenił
      się z baaardzo grubą i chorą dziewczyną,(no, ale oczy ma śliczne)i udowodnił, że
      może być z nią szczęśliwy, a nawet urodziło im się zdrowe i ładne dziecko, co
      lekarze wykluczali od początku. Ja się zawsze oglądam za miśkowatymi mężczyznami
      i guzik mnie obchodzą możliwości reprodukcyjne i ich podświadoma ocena. Tak samo
      jak nie cierpię szczęki a la Swarzenegger, bicepsów i kaloryfera na brzuchu. Za
      to uwielbiam poczucie humoru na własny temat u tych misiów, żarty z własnej
      tuszy i to, że najczęściej świetnie gotują. I że ja jestem dla nich zawsze
      szczupła:)))
    • zielony.raj Ludzie zwykle myślą, że grubi jednak potrzebują 10.06.09, 20:44
      przede wszystkim żarła ;)
    • aurita Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 20:48
      trzeba miec jaja zeby sie pokazac z grubasem. Moj maz ma olbrzymie, bo jak wyczytalam jestem spaslakiem i kaszalotem i nie wiadomo czym.
      To ze powinnam schudnac to fakt, to ze mam PCO (taka choroba) i nie jest to latwe to tez fakt (rozbrajaja mnie glupawe teksty ze wystarczy chciec, gdyby wystarczylo to nie byloby grubasow).
      To ze zawsze jestem w dobrym humorze bo nie jestem glodna to tez fakt. Nie wiem czy moj chlop chcialby zebym liczyla kalorie aby utrzymac wage i warczala na niego z glodu.

      A mam pytanie do panow ktorzy "nie chcieliby z kaszalotem spedzic zycia" czy starzejaca sie paetnerke tez wymienicie? kaszaloty stazeja sie pozniej (kwestia tluszczu wypelniajacego zmarszczki oraz hormonow). Nie chce takiego chlopa dla ktorego liczy sie tylko wyglad. A fuj!
    • bimota Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 21:00
      Cgcialem odpowiedziec, ale poprzestane na dobrej radzie...
      Przestancie tyle zrec t ruszcie tluste d..., moze sie choc troche upodobnicie do
      tych wieszakow, ktorymi tak gardzicie.
      No ale latwiej zyc w zaklamaniu...
      • delphine85 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 21:03
        hm, my przynajmniej mamy opcję zmian, Tobie mózgu już nikt nie wymieni :)
    • awuk Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 21:48
      aneczka586 napisała:

      > dlaczego faceci szukają wieszaków, a z puszystych się śmieją,
      > przecierz my terz potrzebujemy miłości, ciepła i szczęścia?


      Puszyste to są np.króliki a ludzie sa grubi, tędzy lub otyli.
    • ira_07 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 21:58
      Po 1. Czy dlaczego wieszaków? Jak dziewczyna nie jest gruba, to nie musi być
      chuda. Może być po prostu szczupła, zgrabna.
      Po 2. A dziewczyny nie wolą szczupłych? Ja wolę.
      • vijet Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 22:11
        Jak jest zadbana i sympatyczna, ma mila twarz, do tego nadwaga nie
        jest jakas dramatyczna, to czemu nie?
    • komentator1235 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 22:02
      schudnij!
    • tonik777 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 22:19
      > (...) przecierz my terz potrzebujemy miłości, ciepła i szczęścia?
      I słownika ortograficznego.

      A wracając do tematu, to nieprawda, że faceci szukają wieszaków.
      Większość facetów nie przepada za przeraźliwie chydymi dziewczynami.
      Owszem jeśli jest szczupła to dobrze, ale nie do przesady. Zresztą
      dla mnie osobiście to nie ma znaczenia. Sam kiedyś podkochiwałem się
      w dość puszystej przedstawicielce płci pięknej. Koledzy się ze mnie
      nabijali, ale ona mi się po prostu podobała. Mimo tego, że widać
      było, że ma nadwagę.
      Nie ma reguły, że puszysta to źle, chuda - dobrze. Wiele zależy od
      tego czy dziewczyna dba o siebie.
    • jkubica Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 23:03
      To pytanie jest idiotyczne. Dziwie sie ze GW puscila to na front.

      Sa faceci ktorzy lubia puszyste/grube kobiety (np ja) i wtedy droga do
      "zakochania" jest otwarta. Wszystko zalezy od gustów. Wiekszosci sie takie
      dziewczyny prawdopodobnie nie podobaja.
    • zmichalg1 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 10.06.09, 23:23
      po prostu szukaj sobie drugiej połowy wśród facetów twojego hm... kalibru
      i z niezbyt dużym portfelem...
      realnie oceń swoją wartość na rynku matrymonialnym i nie mierz wyżej niż sama jesteś
      facet wysokiej jakości ceni się i nie jest zainteresowany twoimi zwałami tłuszczu
      Trochę to może i brutalne, ale prawdziwe.
    • madmanu Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 11.06.09, 00:27
      Tu nie chodzi o to jaką ktoś ma tuszę, tylko o (to już moja subiektywna kolejność):
      1)dostrzeżenie w drugiej osobie tego czegoś
      2)to czy ta druga osoba o siebie dba
      3)to czy ta osoba potrafi akceptować siebie, czy potrafi być szczęśliwa ze sobą.
      Zakochać się można ze względu na na szczegóły- oczy, uśmiech, zapach. Grunt to
      akceptacja samego siebie i odpowiedź na pytanie "co mogę, a co bym
      chciał/chciała". Fizyczność to jedno i jest to kwestia gustu w większości, ale
      wątpię by ktokolwiek chciał ciągle słuchać "a ze mną źle jest to i to".
      Zamykając się we własnych kompleksach ludzie sami odbierają sobie szanse na
      szczęście.
      • co_tu_duzo_mowic Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 01.09.10, 19:23
        Tak was czytam i czytam, i mój zapal do odchudzania mija - czyli że mam schudnąć
        dlatego,żeby facetom się na mnie przyjemnie patrzyło?? Zrobie to, ale tylko i
        wyłącznie dla zdrowia, i chyba zostane lesbijką, walcie sie ;d
        • cotbus76 Niestety cena za bycie babką w rozmiarze King Size 01.09.10, 20:03
          jest umieszczenie przez większość facetów w przegródce tło czyli zwracają na
          Ciebie uwagę mniej więcej taką uwagę jak paprotce, którą mamusia kazała mu
          podlewać w czasie swojej nieobecności ;)
          Potem dojrzewają, ale niestety wtedy już zazwyczaj są zaobrączkowani z tymi
          przyjemnymi estetycznie, które ich nie rozumieją :)
          • fallen86 Re: Niestety cena za bycie babką w rozmiarze King 01.09.10, 21:20
            cotbus76 napisała:

            > umieszczenie przez większość facetów w przegródce tło czyli
            > zwracają na Ciebie uwagę mniej więcej taką uwagę jak paprotce,
            > którą mamusia kazała mu podlewać w czasie swojej nieobecności

            Nie każdy lubi kwiaty, paprotki, czy też samo podlewanie :P
            Wolność wyboru, co nie? ;)



            > Potem dojrzewają,

            Do czego?
            Do ojcostwa?



            > ale niestety wtedy już zazwyczaj są zaobrączkowani z tymi
            > przyjemnymi estetycznie, które ich nie rozumieją :)


            Nie ma co uogólniać.
            Wygląd nie ma nic do rozumienia.
            Chodzi o to ze mężczyzna aby chciał porozmawiać z kobietą - zainteresować się
            nią jako potencjalną partnerką - musi mu się coś w niej spodobać. Nie mówię tu o
            biuście ani o pośladka czy też o nogach :|
            Mówię tu raczej o drobiazgu jak: oczy, styl ubioru itp itd
            KAŻDY PATRZY NA CO INNEGO

            Dziwne ale z tego postu odczytuje:
            Ale ci faceci są be, bo nie interesują się mną / nami.
            My / ja takie / taka fajna / fajne, rozumiemy mężczyzn, potrafimy kochać /
            chcemy kochać - dajcie nam szanse i zostawcie te chude i zgrabne...
            Życie...
            Zycie jest jak wojna, wygrywa lepiej przystosowany.
            "Łatwy trening ciężka wojna, ciężki trening łatwa wojna"
            • cotbus76 To była ironia i sarkazm a nie poważna wypowiedź:) 02.09.10, 08:49
              • fallen86 Re: To była ironia i sarkazm a nie poważna wypowi 02.09.10, 20:11
                O ja głupi... ;)
        • k1k2 > i chyba zostane lesbijką, walcie sie ;d 22.09.10, 19:55
          a myslisz ze kobiety to nie zwracaja uwagi na wyglad??

          poza tym, po pierwsze: orientacja seksualna to nie kwestia wyboru (a seks z kims jeszcze orientacji nie determinuje wcale)
    • fakej Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 11.06.09, 00:58
      No wciapnąć to ewentualnie bym mógł (tak gdzieś do BMI 25-26 MAX!), ale pokazać
      się na ulicy to już bez przesady.
    • redaktorpajacewicz To zależy w jakiej "pozycji":))) 11.06.09, 03:26
      A tak na serio ja nie znoszę wieszaków!!nie szukam wieszaków i nigdy
      nie szukałem-przeważnie co jedna to wredna b..tch!
      Spotkałem się kiedyś raz czy dwa z pewną panną puszystą..i
      niestety to ona widziała problem w tym że jestem
      drobnym,szczuplutkim facecikiem:))
      W firmie mam parę kolezanek-puszystych-są super,miłe, wesołe,
      optymistycznie nastawione do życia-niestety zajęte:((
      Pozdro dla puszystych!
    • obama1 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 11.06.09, 04:02
      aneczka586 napisała:

      > przecierz my terz potrzebujemy

      ty nie milosci potrzebujesz, tylko slownika ortograficznego
    • peppers01 Takie zycie 11.06.09, 08:42
      Tak jest juz ten swiat urzadzony, ze mezczyzni ogladaja sie za
      pieknymi kobietami. Zasada ta dziala zreszta i w druga strone.
      Kobiety rowniez wybiearaja facetow wysportowanych (nie mylic z
      lysymi karkami) nie zas garbatych cherlakow.
      Piekno jednak jest pojeciem wzglednym i jak glosi madrosc ludowa
      `kazda potwora znajdzie swoego amatora`. Chociaz oczywisice zgadzam
      sie z faktem, ze w XXI promuje sie kobiety o nieco szczuplejszej
      sylwetce. Nie znaczy to wcale jednak, ze inne Panie nie maja zadnych
      szans i powinny popadac w depresje. Tym bardziej, ze natura promuje
      raczej osobniki przecietne. Oznacza to, ze kobiety ze zbyt duza
      tusza sa rownie malo atrakcyjne co kobiety wygladajace jak
      cieniutkie patyki.
      Uwazam rowniez, ze dla kobiety wazniejsza od wygladu, ktorym
      obdarowala ja natura, jest umiejetnosc zadbania o siebie sama i
      wyeksponowania swoich najlepszych cech. Nawet najpiekniejsza z
      wygladu kobieta nie zjedna sobie przychylnosci mezczyzn gdy nie
      bedzie potrafila o siebie odpowiednio zadbac. Zas nawet calkiem
      przecietna z wygladu Pani, ktora bedzie zawsze czysta, swieza,
      pachnaca i uwodzicielska gdy trzeba szybko zjedna sobie aprobtae
      meskiej czesci swiata.
      Otwartym pozosatje rowniez pytanie czym dla autroki tegoz forum jest
      milosc. Czy zakladajac ten tamat miala na mysli namietny
      spontaniczny seks czy tez moze chodzilo jej o zbudowanie wzajmenych
      relacji dwojga partnerow zyciowych. Jest to wazne poniewaz o ile tak
      zwanej `pieknej dlugonogiej blondynce` najprawdopodbniej
      zdecydowanie latwiej bedzie zaciagnac faceta do lozka i przezyc z
      nim chwile rozkoszy o tyle prawdopodbnie duzo ciezej bedzie jej
      stworzyc z takim facetm prawdziwy zwiazek patrnerski. Uwazam, ze w
      tym akurat wzgledzie przecietna (choc zadbana) kobieta ma duzo
      wieksze szanse.
      opiswiedzmina.blox.pl/html
      • independent-girl Re: Takie zycie 11.06.09, 09:25
        Hm, dowiedziałam się, po przeczytaniu tego wątku, że jestem gruba, bo wynika z niego jasno, że rozmiar:

        32/34 - chuda vel wieszak
        36 - szczupła vel jedyna nadająca się na partnerkę, ideał,
        38 w górę - gruba vel spaślak vel puszysta.

        Jestem zatem spaślakiem. Biegnę zatem powiedzieć o tym mojemy lubemu, który kocha moje ciało w rozmiarze 38, moje duże piersi i duże pośladki. Biegnę go poinformować, że BMI 21,4 oznacza od teraz nadwagę, a może nawet otyłość. Biegnę poinformować, że wymiary 94-69-93 są synonimem spaślakowatości i żeby zaczął szukać innej partnerki, bo grubych/spaślaków/puszystych nie da się przecież kochać.

        Dziękuję za uwagę.
        • k1k2 Re: Takie zycie 22.09.10, 19:58
          38 inaczej wyglada na 163 i na 175 wzrostu

          i owszem, z grubsza zgadzam sie z Twoim opisem. zmodyfikowalabym go tak:

          dla niskich (+/- 160 cm)
          =================
          30 oj niedobrze
          32 chuda
          34 szczupla
          36 przecietna
          38 gruba
          40 oj niedobrze


          dla wysokich (+/- 170 cm)
          =================
          32 oj niedobrze
          34 chuda
          36 szczupla
          38-40 przecietna
          42 gruba
          44 oj niedobrze
    • dorkax Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 15.03.10, 21:29
      Hej! Jeżeli nosisz rozmiar 40+ proszę o wypełnienie tej ankiety.

      Ankieta jest anonimowa,nie musisz podawać żadnych danych.

      Wypełniajac ankietę wspierasz moją edukację


      spreadsheets.google.com/embeddedform?formkey=dEhvRlB6ckJxYlkwUnBxTFZWLXEyX0E6MA

      Dziekuje :)
    • edi_mill Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 24.08.10, 16:39


      Na pewno nie. Jesteśmy bombardowani reklamami, czasopismami,
      banerami itd. z kościstymi szkieletami w roli głównej... To że są
      obecnie modne androgeniczne typy sylwetek (chłopięce), to wynik
      lansowania tychże przez projektantów mody. A powód jest bardzo
      prosty... łatwiej jest im uszyć sukienkę w rozmiarze 32, która na
      kobiecie pozbawionej krągłości czyli tym samym figury (moim zdaniem
      taka kobieta jest jej pozbawiona) będzie leżała idealnie. To tak jak
      z ubieraniem wieszaka;-) Rzecz w tym, że jak sama zapewne
      stwierdzisz taka reklama, sugestia że wszystko co przypomina patyk
      jest piękne działa tak samo jak stwierdzenie że "w tym roku modny
      jest kolor zielony". Wystarczy że rzuci je jakiś celebryt-projektant
      i już wszystkie baby zakładają wszystko co zielone. Sama zapewne
      ulegasz takim sugestiom i jest to normalne, więc nie dziw się że
      wielu mężczyzn ulega takiej manii "chudego piękna". Oni nie mają
      żadnej alternatywy w mediach czy prasie. Skoro od lat wmawia się
      ludziom coś, to w końcu zaczynają w to wierzyć. Ale nie martw się.
      Natura jest jednak silniejsza niż jakieś tam gadanie projektantów i
      wizażystów. Jest wielu mężczyzn (znam takich) dla których kobieta
      bez piersi i dużej pupy to po prostu "chodzący kadłubek". To był
      cytat. Zakodowane jest w męskiej naturze, że kobieta która urodzi im
      zdrowe dzieci ma okrągłe kształty. Zaufaj więc matce naturze i nie
      trać nadziei. Puszyste też jest piękne zwłaszcza w połączeniu z
      błyskotliwą inteligencją i poczuciem humoru.
      Pozdrawiam.
      • co_tu_duzo_mowic Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 01.09.10, 21:49
        A ja kochane Panie i Panowie sądze, ze bardziej krytyczne nastawienie do
        dziewczyn 40+ mają inne dziewczyny niż sami faceci. Zwłaszcza w Polsce, ale to z
        czasem mam nadzieje ulegnie zmianie. Nietolerancja, brak jakiejkolwiek
        wyrozumiałości, a jeśli nie to czy nie można po prostu pozostawić czyjejś
        sylwetki bez komentarza? Rozmiar 42 uważam że jest jak najbardziej w porządku
        więc nazywanie takiej osoby otyłą to zupełna przesada! Ale nie, bo taka 40, lub
        nawet 44 zobaczy na plaży 42 w dwuczęściowym stroju i zacznie komentować : ja
        gdybym była taka gruba nie chodziłabym w takim stroju. podobnie zakompleksione
        większe rozmiarówki. JA jestem o wiele większa niż 42, czy 44 i staram sie
        nazywac rzeczy po imieniu, wiec nie jestem puszysta tylko otyła i zdaje sobie
        sprawe z tego że jest to choroba. Nie że choroba jest winna mojej otyłosci,
        tylko że to otyłość spowodowała że jestem chorą osobą. Nie wyobrażam sobie
        siebie na starość ważącej 100 kilo , schorowanej bo jak wiadomo to prowadzi za
        sobą inne choroby, ale i kości słabsze i mniej sił. Nie chce tego i chce
        schudnąć dla zdrowia. CZy trudno pokochać puszystą dziewczyne- przekształce to
        pytanie i zapytam- czy trudno jest zaakceptować czyjąś usterkę? Wybaczyć mu to
        i nie spychać na margines społeczeństwa?
        • fallen86 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 01.09.10, 22:02
          co_tu_duzo_mowic napisała:

          > CZy trudno pokochać puszystą dziewczyne- przekształce to pytanie i
          > zapytam- czy trudno jest zaakceptować czyjąś usterkę? Wybaczyć mu
          > to i nie spychać na margines społeczeństwa?


          Nie trudno ;)
          Tyle że (podobno) faceci to wzrokowcy :|
          W mężczyźnie czy kobiecie musi być "to coś" by zaiskrzyło i waga nie ma nic do
          tego ;)
          • co_tu_duzo_mowic Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 01.09.10, 22:49
            na czym polega 'wzrokowość' <nie wiem czy takie slowo istnieje w ogole, pewnie
            nie ale wiadomo o co chodzi> - czyli że facet patrzy na kobiety tylko pod
            wzdlędem ich seksualnosci, i wyobraża sobie sceny z łóżka z taką a nie inna
            kobietą? Ja miałam na myśli zamknięcie oczu i po prostu rozmowe z taką osoba..
          • co_tu_duzo_mowic Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 01.09.10, 22:50
            na czym polega 'wzrokowość' <nie wiem czy takie slowo istnieje w ogole, pewnie
            nie ale wiadomo o co chodzi> - czyli że facet patrzy na kobiety tylko pod
            wzdlędem ich seksualnosci, i wyobraża sobie sceny z łóżka z taką a nie inna
            kobietą? Ja miałam na myśli zamknięcie oczu i po prostu rozmowe z taką osoba...
            • fallen86 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 01.09.10, 23:04
              Zatem mówisz że w słowach można się zakochać? ;)
              A no można ;)
        • k1k2 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 22.09.10, 20:03
          > CZy trudno pokochać puszystą dziewczyne- przekształce to
          > pytanie i zapytam- czy trudno jest zaakceptować czyjąś usterkę? Wybaczyć mu to
          > i nie spychać na margines społeczeństwa?

          I to jest naprawde dobre pytanie!!
          • co_tu_duzo_mowic Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 23.09.10, 20:50
            Lecz czy zna ktoś odpowiedz na nie ;D?..
            • fallen86 Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 23.09.10, 23:39
              co_tu_duzo_mowic napisała:

              > Lecz czy zna ktoś odpowiedz na nie ;D?..

              Dla każdego ta odpowiedź jest inna.
    • naszwymiar Re: czy tak trudno pokochać puszystą dziewczynę? 17.10.10, 18:42
      hej,

      Zapraszam na stronę www.nasz-wymiar.pl
      jest to strona m.in. dla osób puszystych, stworzyliśmy tam przestrzeń randkową gdzie dobieramy się np. według wagi czy wzrostu. Na pewno znajdziesz kogoś dla sobie. Zatem jeśli chcesz trafić na kogoś kto nie szuka wieszaków to zapraszam.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja