Dodaj do ulubionych

ILE trzeba miec publikacji na doktoracie

24.07.14, 11:58
jestem na pierwszym roku doktoratu i mam za soba 6 wystapien na konferencjach naukowych i 4 publikacje..
czy to za malo wg was??
Obserwuj wątek
    • mark228 Re: ILE trzeba miec publikacji na doktoracie 22.09.14, 13:19
      U nas należy mieć 50-60% zaawansowania pracy doktorskiej oraz jedna publikację w czasopiśmie naukowym z listy A lub B MNISW. To są warunki absolutnie niezbędne do otwarcia przewodu doktorskiego. W praktyce nikt jednak, kto ma 1 publikację nie idzie otwierać przewodu, bo oznacza to, że właściwie nic nie robi, nie prowadzi badań, które nadawałyby się do opublikowania. Osobiście byłoby mi wstyd (u nas wiąże się to z wystąpieniem i dyskusją z członkami rady naukowej) prosić rade naukowa o otwarcie przewodu mając jedna publikację. Jeśli chodzi o materiały pokonferencyjne, to w mojej dziedzinie nikt tam nie publikuje, bo nikt tego nie czyta (jak sądzę) i do niczego się takie publikacje nie liczą. Zwykle poczatkujący doktoranci publikują 1 - 2 artykuły w czasopismach z listy B, a później w miarę zaawansowania własnych badań, udziału w ciekawych projektach itp. są to czasopisma z listy A.
      Rozwaliłaś mnie pytaniem: "czy to się liczy do stypendium..." Dala masz cierpliwość i takt. Odpowiedziałbym inaczej.
    • flamengista to bardzo dużo, pytanie czy dobrze 27.09.14, 19:54
      4 publikacje w 1 roku pracy naukowej to bardzo dużo, biorąc pod uwagę tempo wydawnicze. Dobry artykuł w czasopiśmie z JCR (lista A) pisany jest przez parę miesięcy, następnie po złożeniu do czasopisma czekasz parę miesięcy na recenzję, ew. poprawki, korekta szczotki - min. 1,5 roku, na ogół 2 lata. Od rozpoczęcia pracy do publikacji.

      Nawet w średnim polskim czasopiśmie z listy B (humanistyka/nauki społeczne) nie ma raczej szans, by złożyć w tym samym roku tekst i go opublikować.

      Obawiam się więc, że opublikowałeś 4 teksty w zbiorówkach pokonferencyjnych (szumnie nazywanych monografiami pod redakcją), a te niestety nie są wiele warte. Zarówno merytorycznie, jak i punktowo - pod kątem ew. stypendium. Raczej 20 punktów z tego nie uzbierasz. A przecież dopiero zaczęłaś kwerendę do pracy, dopiero zaczynasz poważniej myśleć o problemie badawczym i metodach, które zastosujesz - to mogły być tylko eksploracyjne teksty lub przeglądówki.

      Zastanów się też, co chcesz osiągnąć. W momencie obrony mieć na koncie 16-20 marnych tekstów, których nikt nie przeczyta (bo pokonferencyjniaków prawie nikt nie czyta, naprawdę!), 2-3 solidne w czasopismach z listy B (które jednak są czytane i cytowane na podwórku krajowym) czy 1 w czasopiśmie impaktowanym?

      Biorąc pod uwagę specyfikę dyscypliny, sugerowałbym bezpieczniejszą, środkową strategię (lista B). Ale do tego trzeba mieć jednak sensowniejsze badania i głębsze przemyślenia. Tu nie napiszesz tekstu w 2 tygodnie na konferencję.

      Podsumowując: lepiej iść w jakość, niż ilość. Nie idź za stadem maniaków, którzy produkują stertę makulatury licząc na stypendium - z nich nie będzie solidnych naukowców. A w produkcji makulatury też nie wyprzedzą naszych posłów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka