Czy warto?

14.10.04, 20:07
Czy wart było męczyć się najpierw na magisterskich i potem na doktoranckich?
Robicie to tylko dla tego,że możecie postawić dr przed nazwiskiem czy z
innego powodu? A może dlatego, że magister oznacza nauczyciel po łacinie?
Jakie macie plany po uzyskaniu doktoratu, wiem, że wielu z Was jednocześnie
uczy w różnych szkołach [nie radzę zaczynać od gimnazjum - najgorsza hołota].
Macie zamiar nadal robić na dwa frony w jakiejś szkole np. liceum i na Alma
Mater??
    • kas.ia Re: Czy warto? 14.10.04, 20:29
      1. to nie męczarnia a czysta przyjemnosc;))
      2. lubie uczyc studentów
      3. kocham wiedze
      4. chce miec wolny zawód - tj. nie tyrac od 8.00, bo lubie sie wysypiac
      5. kontakty z młodymi ludzmi nie pozawalają sie zestarzeć

      • rilian Re: Czy warto? 14.10.04, 20:37
        Ja uczę jednocześnie w fantastycznej małej, katolickiej szkole podstawowej w
        Lublinie i piszę doktorat nie mając żadnych zajęć ze studentami. To jest
        oczywiście moje marzenie, bo w końcu rodzice byli na uczelni (ojciec jeszcze
        jest), a w najbliższej rodzinie 18 osób to nauczyciele, wyładowcy etc. Przez
        całe życie nie znałem pojęcia "urlop", bo moi rodzice zawsze miele wakacje tak
        samo jak ja...

        "Magister" znaczy "nauczyciel". Czy to obelżywe miano wg. Ciebie? Ja myślę, że
        jest ono dużo bardziej zaszczytne niż "dyrektor", "prezydent" etc...

        Ale czy warto? - pytał siebie bohater Siekierezady. I odpowiadał sobie: Jeszcze
        jak warto!

        I taka jest nasza odpowiedź. Mimo chamstwa, nepotyzmu, warcholstwa, lenistwa i
        wszystkiego co wyciska nam czasem łzy i zaciska pięści - WARTO!...
        • cynthia87 Re: Czy warto? 14.10.04, 20:59
          > "Magister" znaczy "nauczyciel". Czy to obelżywe miano wg. Ciebie?
          Nie, nie jest obelżywe, ale dopuszczam możliwość, że dla niektórych może być.
          Pytam o powody zostania doktorantem i czy to ma sens, a nie zamierzam nikogo
          szykanować.
          • rilian Re: Czy warto? 14.10.04, 21:06
            Rozumiem i nie gniewam się. :)

            Pwód jeszcze jeden: doktorem (po niespełna 3 latach studiów) chcę zostać by
            utrzeć nosa wszystkim w moim rodzimym instytucie, którzy doktoraty robią co
            najmniej 5 lat oraz obecnym doktorom i habilitowanym, którym zrobienie dr przed
            kilkunastu co najmniej laty zajmował najmniej 10 lat... Jest to jakiś rodzaj
            masochizmu pewnie.
            • cynthia87 Re: Czy warto? 14.10.04, 21:14
              Gratuluję samozaparcia - cóż to za Instytut i gdzie?
              • rilian Re: Czy warto? 15.10.04, 07:59
                Kim jestem i co robię opisuję w linku poniżej, ale chodzi o KUL, IHSz. Ale
                dawniej przecież bywało tak wszędzie...
      • skrzydlaczek Re: Czy warto? 15.10.04, 09:49
        kas.ia napisała:
        >4. chce miec wolny zawód - tj. nie tyrac od 8.00, bo lubie sie wysypiac
        > 5. kontakty z młodymi ludzmi nie pozawalają sie zestarzeć

        O, to to wlasnie! :)))
        A powaznie - na poczatku nie mialam na siebie lepszego pomyslu - skonczylam dwa
        fakultety, oba humanistyczne, i mialam poczucie, ze nic nie potrafie poza
        uczenie sie. No i promotor namawial...
        A teraz - chyba chce zostac na uczelni, zajmowac sie tym, czym sie zajmuje,
        uczyc studentow paru rzeczy, ktorych sie ich nie uczy na moim Wydziale (ale to
        moge robic dopiero po doktoracie, bo magister nie moze u nas prowadzic
        fakultetow), NO I MIEC DLUGASNE WAKACJE :)
        A teraz - trzeba pedzic do rzeczonych studentow.
        • aniutka77 Re: Czy warto? 15.10.04, 10:33
          Tak samo warto jak zostać analitykiem giełdowym, wyjechać do Stanów na zarobek,
          polecieć do Hollywood robić oszałamiającą karierę. Bo coś trzeba w życiu robić.
          Ja wybrałam taką drogę, bo pasjonuje mnie medycyna. Rillana mogą pasjonować
          pomniki, czemu nie? a skrzydlaczaka o ile dobrze pamietam nurty (przepraszam,
          jeśli poplątałam) Każdy coś lubi robić, i każdy chce coś robić.
          A że owszem, czasem wymaga to zapędów niemal masochistycznych, to już kwestia
          charakteru i osobniczej wrażliwości.
          • skrzydlaczek Re: Czy warto? 15.10.04, 18:03
            Matko, jakie nurty?! Faktycznie, kiedys sporo kajakowalam, jestem maniakiem
            wszelkich jezior , ale zeby naukowo? Chociaz nurty, wymiany i inne takie to
            nawet nieco zblizone sa....
            A powaznie - wymiana mlodziezy mnie interesuje, polsko-żydowskiej zreszta :)))
    • euraszek Re: Czy warto? 15.10.04, 11:06
      u mnie robi to połowa domu, połowa moich znajomych i znajomych moich
      rodziców....ja nie znam innego sensownego sposobu na życie, który by mnie
      zaspokajał...jestem po prostu wychowana w taki sposób, to tak jak dzieci
      aktorów lub prawników...
    • pseudodoktorant Re: Czy warto? 15.10.04, 22:54
      1. Chcę być wolnym człowiekiem, robić to, co lubię, i - jak ktoś wyżej napisał -
      nie musieć zrywać się co rano z wyra i dusić się pół dnia w garniaku.
      2. Zrezygnowanie ze studiów doktoranckich i podjęcie stałej pracy w jakiejś
      firemce wcale nie musiałoby (ale mogłoby) oznaczać poprawy sytuacji
      materialnej. Jak patrzę, ile zarabiają niektórzy, którzy po studiach
      magisterskich podjęli od razu stałą pracę, to im wcale nie zazdroszczę - więcej
      jestem w stanie zarobić na fuchach, które to jednak raz są, a raz ich nie ma.
      Co nie oznacza, że świeżo po studiach trzeba kiepsko zarabiać (znam takich,
      którzy na dzień dobry dostali 8000 zł na miesiąc), ale - nie oszukujmy się -
      wiadomo jak jest i jak wielu ludzi tyra za marne grosze.
      3. Doktorantem jestem od bardzo niedawna i za wcześnie jeszcze, żeby
      stwierdzić, czy było warto. Tego typu wątpliwości będą mnie nękać jescze pewnie
      bardzo długo, jeżeli nie zawsze.
      • ar.pl Re: Czy warto? 18.10.04, 08:08
        Ja tez za krotko studiuje, zeby powiedziec, czy warto:)
        Ale zaczelam, bo widze co sie dzieje z moimi troche starszymi znajomymi, ktorzy
        zajmuja sie tylko praca. Haruja od rana do wieczora, trzaskaja projekt za
        projektem, ale niestety rutyna i brak dostatecznej wiedzy teoterycznej
        sprawiaja, ze kazdy kolejny projekt jest coraz slabszy, coraz mniej pomyslowy,
        coraz koszmarniejszy... A ja chce robic dobra architekture i wiedziec, dlaczego
        jest dobra. Potrafic dobrze krytykowac - w katergoriach obiektywniejszych niz
        ladne-brzydkie. Miec kontakt ze studentami, ktorzy maja najswiezsze pomysly i
        niezmacone rutyna podejscie do projektowania. Jezdzic na konferencje i
        wystawy,zeby poogladac cos lepszego niz stylizowane dworki polskie. To dopiero
        kilka powodow - jest ich znacznie wiecej, ale i problem jeden wielki - jak to
        wsyztsko pogodzic z praca... Bo bez projektowania moge sie co najwyzej stac
        zrzedzaca baba, sfrustrowana, bo bez zadnych realizacji. To tyle. Trzymajmy
        kciuki za siebie nawzajem!
        • rilian Re: Czy warto? 18.10.04, 09:09
          Ślicznieś to napisała!...
    • dyndu_dyndu Re: Czy warto? 18.10.04, 20:04
      Dla mnie pisanie doktoratu jest odskocznią od "pracy w firemce", jak to ktoś
      określił. I właśnie dzięku "firemce" stać mnie na te studia, ponieważ studiuję
      zaocznie. Nigdy nie zadawałam sobie pytania, czy warto, ponieważ dla mnie
      kontakt z uniwersytetem jest czymś wspaniałym. Uwielbiam tą atmosferę, nawet
      pomimo tego całego syfu i dziwnych akcji.
      Po prostu robię to z potrzeby ducha, bez zbędnego zastanawiania się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja