jak sie zabieracie do pracy?

28.10.04, 10:21
macie jakies rytualy na rozgrzewke, itp.?
Ja spedzam przynajmniej godzine na roznych duperelach, zeby w ogole otworzyc
Worda i zaczac pisac. Sprawdzam poczte, forum jedno, drugie, osme :),
wiadomosci ze swiata, troche sptrzatam mieszkanie, itp. a potem okazuje sie,
ze juz jest poludnie :((((
Zawsze zazdroscilam tym, ktorzy od razu po sniadaniu zabieraja sie do pracy.
I nawet jak maja tylko dwie godziny wolne, to cos tam robie. Ja, jak mam dwie
godziny, to uwazam, ze juz w ogole nie warto sie zabierac do pracy, bo zanim
zaczne, to mi sie czas skonczy :)). Ale pracuje nad tym - jeszcze nie ma
jedenastej, a juz prawie zaczynam...
Jak jest u Was?
    • rilian Re: jak sie zabieracie do pracy? 28.10.04, 14:40
      Ta... Ja mam podobnie, ostatnio żona zagroziła, że odłączy mi internet od
      komputera i podepenie do swojego szmelcowego laptopa...
    • mama.tadka Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 09:07
      O, jakbym o sobie czytala :-( Moja rozgrzewka trwa i trwa, a czwarty rok na
      dobre się już zacząl.
      • aniutka77 Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 09:56
        Ja też ma straszne opory, żeby siąść przed komputerem, tylko że ja jeszcze nie
        piszę w wordzie, tylko w takim innym programiku opracowuję wyniki, koszmarnie
        monotonna praca, właściwie umysł można wyłączyć. Jak mam dość układam pasjansa.
        I wtedy przychodzi noc...
        • skrzydlaczek Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 15:55
          Jak mam dość układam pasjansa.
          >
          > I wtedy przychodzi noc...

          najbardziej lubie spidera... :))
          • krasnoludek_zadyszek Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 16:50

            Ja też lubię pasjanse:), a do pracy zabieram się zrywami - czasem w ogóle się
            nie zabieram, tylko pracuję, a czasem przeżywam ból istnienia i po prostu mnie
            odrzuca, i cały dzien zmarnowany na pracy pozorowanej. A ostatnie dwa miesiące
            cierpiałam na promotorowstręt i zupełneio nie miałam serca do pisania, ale już
            mi na szczęście mija:)A ogolnie o wiele bardziej lubię szukać czegoś do pracy,
            notować, stawiać soebi tezy i pytania, ale nie sformułowane "ładnie", tylko np.
            przygotowywywac wykresy z całej masy strzałek i znaków zapytania, mazać na
            marginesach książek itp., a cierpię, mając to ubrać w jakieś zdania. Mimo żem
            humanistka (a może przez to właśnie?), wywraca mi się wszystko w środku jak
            czytam prace, które zawierają oczywistości, 100 stronnicowe przedstawienie stanu
            badań ( w sytuacji, gdy w mętnej wodzie tych 100 stron pływają może ze trzy
            fakty), mówią w sposob wielce skomplikowany i bełkotliwy o tym, co da się
            powiedzieć krótko i ogólnie przypominają stylem nekrolog połączony z
            zaiadomieniem o licytacji. Bardzo lubię głosić jakies referaty nt. swoich
            "odkryć", ale przetobienie czegoś takiego na rozdział pracy mnie dobija, w
            magisterkach na obu kierunkach z bólem zębów wyprodukowałam po 60 stron, bo
            nienawidzę lania wody (moi uczniowie mają ze mną cieżko:)
            _______________________
            Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
            • rilian Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 17:08
              A ja miast pasjansa i pająka lubię sapera - ale jak największe plansze. To
              dzięki temu doktoratowi mój rekord na "ekspercie" to 146 sekund...

              Marzy mi się czasem mowopis opisany w "1984". Bo wiem, że za lat 30 będziemy ze
              wstydem wspominać dawne czasy, gdy do komunikowania się z komputerem (a co
              dopiero gdy idzie o pracę z edytorem tekstów!) używaliśmy klawiatury. Cholernie
              niewygodnej, uzależnionej od tempa naszych placów mającego się nijak do
              szybkości impulsów w naszym mózgu.

              Gdybym mógł przenosić moje pomysły na papier z prędkością 20 razy szybszą -
              byłoby cudnie!...
              • skrzydlaczek Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 17:23
                Rany, 146?!?! Jak schodze do dwustu kilkudziesieciu, to jestem z siebie dumna...
                Ale za to na malutkim saperku mam 10 sek - to chyba niezle?
                No i przez Ciebie znow bede musiala sie scigac.. a myslalam, ze z saperem
                koniec...
                • rilian Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 21:00
                  W małym zszedłem do 9 sek. Niżej chyba nie da rady... ;)

                  A co do quake`a - to jak najbardziej! Jak w końcu dokupię RAMu do mojej maszyny
                  to zacznę znów przemierzać te korytarze (oczywiście z kodami god i give all, bo
                  inaczej mi się nie chce - chodzi tylko o odreagowanie i błądzenie...)
            • elektron1 Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 17:44
              Zamiast pasjansów polecam od czasu do czasu strzelanki typu Quake. Można co
              nieco odreagować ;-)))
              A tak poważniej to z siadaniem do komputera akurat nie mam problemów, bo to mój
              żywioł, podstawowe narzędzie pracy. Raczej wolałbym od niego więcej odpoczywać,
              bo czasem to już dosłownie oczy "wypływają". Zwłaszcza teraz, kiedy prawie
              wszystko zmierzone i policzone, i cała moja praca to pisanie. A mój podstawowy
              problem to czasami brak zdecydowania, lekkie wahanie się. Siedzę nad jednym
              akapitem godzinę i zastanawiam się z której strony go ugryźć. Potem zawsze coś
              dopieszczam, poprawiam. Jak coś zrobię, to nie uważam tego za ostatecznie
              skończone. Przeszkadza to nieraz okrutnie w pracy. No chyba że terminy na
              wczoraj i nóż na gardle, wtedy o dziwo zaczynam "normalnieć".
              A poza tym to ogólnie wzloty i upadki jak na fali (temperaturowej rzecz jasna) :-)))
              • raja1 Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 18:14
                zamiast mobilizowac sie do pisania to Wy zachecacie sie do grania i pokazujecie
                to nowe gry :P heh
                • elektron1 Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 18:27
                  raja1 napisała:

                  > zamiast mobilizowac sie do pisania to Wy zachecacie sie do grania i pokazujecie
                  > to nowe gry :P heh

                  No przecież puściłem oko ;-) po tym zdaniu :-)
                  A tak na marginesie, to mała rundka w Quake'a to dla mnie pewne doświadczenie
                  naukowe, no może pseudonaukowe, takie z przymrużeniem oka. Poza doktoratem
                  zajmuję się od niedawna grafiką komputerową.
                  • skrzydlaczek Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 19:39
                    Od strzelanek wole przygodowki (choc w Dooma gralam kiedys) - wlasnie dzis maz
                    po powrocie z pracy stwierdzil, ze warto zainstalowac gierke, ktora dostalam na
                    urodziny...
                    No i SIMS 2, tez prezent urodzinowy, ale to za duzo czasu zajmuje, jak na
                    krotki przerywnik.
                    A poza tym - forum oczywiscie :)))
    • coalla Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 20:11
      Witam wszystkich serdecznie,
      (jestem tu nowa, tzn. obserwuję to Forum od dawna, ale odzywam się po raz
      pierwszy, jestem na II roku studiów dr)

      jak się zabrać do roboty? no właśnie, jak?! myśl ta prześladuje mnie codziennie
      o tyle, że siedzę w domu z małym dzieckiem - 2lata i 9mies, coraz brutalniej
      dociera do mnie, że nie potrafię godzić obu ról.
      Awarii żadnej wprawdzie jeszcze nie było ale sukcesów brak, no i stoję w
      miejscu z pracą naukową. To już nie to samo co magisterka z noworodkiem śpiącym
      przy piersi, gdy można pisać jedną reką - bez polskich czcionek.
      Teraz rzeczywistość jest taka, że zasiadam do pracy dopiero teraz jak zaczyna
      się dobranocka w TV. W ciągu dnia owszem, niby staram się być blisko komputera,
      ale moja działalność kończy się przeważnie na mailowaniu, przeglądaniu forum,
      allegro, czyli takich rzeczach, które można robić z dzieckiem na kolanach, bo
      ona lubi mnie pilnować, np. rysować przed włączonym monitorem, a że bestia
      szybko się uczy, już sama zaczyna chętnie klikać. I jak pisała Autorka wątku:
      nawet jak mam nagle wolną godzinkę czy dwie w ciągu dnia, to i tak nie
      rozkładam się z materiałami i nie odpalam Worda, więcej widocznych efektow jest
      przy bezmyślnych pracach domowych ;)

      W ten weekend jednak postanowiłam, że właśnie teraz od poniedziałku ruszę pełną
      parą z przygotowywaniem konspektu rozprawy do otwarcia, a żeby to urealnić i
      mieć jakiś bacik nad głową już nawet umówiłam się z promotorem na dwie godz.
      konsultacji za dwa tygodnie 28.11, więc nie mam wyjścia!
      Co prawda, wieczorną sesję zaczynam od forum, ale to mnie jednak mobilizuje - w
      końcu składam publiczną deklarację! Zaraz córkę położymy spać, wyrozumiały mąż
      obiecał, że przez te 2 tyg. zajmie się domem, więc posiedzę do póóóóźnej nocy,
      bo tak najbardziej lubię (szkoda, że to nie czerwiec i nie można oglądać
      wschodu słońca)

      Pozdrawiam
      • rilian Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 21:02
        No witamy! Witamy! (w zastępstwie za zazwyczaj nieobecnego założyciela ;)

        Zostań z nami, będzie wesoło, mądrze, poważnie i mniej... Wymienimy
        doświadczenia, pochlipiemy i pośmiejemy się razem!...
      • elektron1 Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 21:41
        I ja też witam moim tradycyjnym "Dobry wieczór, witam serdecznie!" jako dyżurny
        puchacz-nocny marek tego forum. Wieczorami sprawdzam tutaj listę obecności :-)
        • skrzydlaczek Re: jak sie zabieracie do pracy? 15.11.04, 22:17
          I ja tez, ja tez!
          Gra sie nie chce poprawnie zainstalowac.... Nici z rozrywki :(
          Ide grac z mezem w Scrabble, a o 11 spac. I juz.
          • rilian Re: jak sie zabieracie do pracy? 16.11.04, 17:39
            Wieczorem to trza spać, bo potem się do szkoły zasypia... ;)
      • mama.tadka Re: jak sie zabieracie do pracy? 16.11.04, 10:18
        Do coalli:
        Bardzo się cieszę, że jest tu jeszcze ktoś z dzieciną. Myślalam, że tylko ja
        borykam się z problemami godzenia dwóch ról matki-doktorantki. Mój synek ma 2
        lata i 11 miesięcy. Mój nick jest zresztą na potrzeby forum eDziecko,
        DOKTORANTÓW znalazlam przypadkiem :-)
        • dyndu_dyndu Re: jak sie zabieracie do pracy? 16.11.04, 19:09
          Cześć wszystkim,
          witam Mamę Tadka! Rzeczywiście rzadko bywam na forum, ale za to regularnie :)
          Niestety, w robocie wszystkie stronki "forum", "czat" itp mam zablokowane, no a
          domu jeszcze internetu nie ma. To się mam nadzieję niedługo zmieni, ale póki co
          klikam z kafejek.
          Jak się zabieramy do pracy? Ja osobiście robię wszystko, żeby tylko nie zacząć,
          łącznie z oglądaniem bzdurnych programów na TV. Zazwyczaj zaczynam ok.21-22 i
          siedzę do późna ( w dzień pracuję zawodowo). W weekend ogarnia mnie lenistwo i
          nie robię zwykle nic, chociaż z nowym promotorem muszę się wziąć ostro do
          roboty. Dobrze mi się pisze przy płytkach Dikandy (czy ktoś słyszał o tym
          zespole?)lub Kroke, pijąc mrożoną kawę Jacobsa :) Jest git.



          • jessyk Re: jak sie zabieracie do pracy? 14.01.05, 18:56
            Znam Dikandę dobrze, ponieważ gra tam mój syn - góral a Białego Dunajca -
            kontrabasista. Pozdrowionka z Tatr. Mama Grzesia. Mój adres: jessyk@op.pl
        • coalla Re: jak sie zabieracie do pracy? 16.11.04, 21:09
          Do mamy.tadka:
          o, to muszę Cię kiedyś przepytać na okoliczność technologii pracy umysłowej
          (tj. samoorganizacji higienicznej, organizacji pracy umysłowej, metodyki pracy
          umysłowej, techniki pracy umysłowej - cyt. wg. rozdziałów pewnej książki z
          1957r ;) w sytuacji posiadania na co dzień w domu dziecka w wieku przed-
          przedszkolnym. Przecież to się musi udać - Ty juz tak daleko zaszłaś!

          Hej Doktoranci, moja nocna zmiana właśnie się zaczyna! kończcie na dziś swój
          dyżur i idzicie spać spokojnie, ja teraz będę uprawiać pole nauki, zmienicie
          mnie rano.
          • rilian Re: jak sie zabieracie do pracy? 16.11.04, 21:43
            No... ja już chyba skończę na dziś. Choć w ciągu ostatniej pół godziny
            poczyniłem kilka dość ważnych odkryć analizując moje zbiory fotek (m.in.
            odkryłem wśród papieży jeden niewątliwy pomnik GWBusha - podobieństwo
            fizjonomii niebywałe), inne - może mniej atrakcyjne - są jednak dużo
            ważniejsze...

            Składnia zaczyna się jednak sypać, palce mylą klawisze... Dobrej nocy!
          • skrzydlaczek Re: jak sie zabieracie do pracy? 17.11.04, 09:47
            Ja tez chce wiedziec wiecej o technologii pracy umyslowej! Co prawda dzieci nie
            mam, ale kto wie, moze niebawem, raczej jeszcze przed obrona... Wasze rady moga
            mi sie przydac :). Zwlaszcza, ze niby teraz czasu mam mnostwo,a wcale go jakos
            nie widac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja