Dzień dobry wszystkim wspóltowarzyszom niedoli

16.11.04, 10:23
Chcialabym się przywitać oficjalnie na tym jakże milym i pozytecznym forum.
Jestem na IV roku, koniec jakże zlowieszczo bliski, szkoda, że o was nie
wiedzialam wcześniej. Forum znalazlam szczęśliwym przypadkiem, zblądziwszy
przy udzielaniu się na forum eDziecko (nick zreszą jest na potrzeby tamtego
forum, ale nie będę zmieniać).
Przy okazji: czy ktoś tu jeszcze ma potomka i problemy z tym związane?
Pozdrawiam wszystkich :-)
    • aniutka77 Re: Dzień dobry wszystkim wspóltowarzyszom niedol 16.11.04, 10:43
      witamy, witamy. Nie szkodzi, że jesteś na Iv roku, nawet lepiej. Teraz i po
      obronie będziesz kopalnią wiedzy na temat tej strasznej godziny zero, jaka nas
      wszystkich czeka. Także udzielaj sie, udzielaj. Ja niestety, nie mam potomka,
      ale uważam, ze jesteś niewątpliwie zdolna ,silna i uparta, jeśli dajesz sobie
      radę, równocześnie z dzieciaczkiem i promotorem....
    • rilian Re: Dzień dobry wszystkim wspóltowarzyszom niedol 16.11.04, 17:29
      Witamy!

      Co do potomka - to zgłaszam się - mam (przybrany synek), ale w tej akurat
      chwili jest fajnie, bo siedzi obok i ogląda cartoon, a ja mam chwilę spokoju.
    • coalla Dobry wieczór wszystkim wspóltowarzyszom 16.11.04, 21:55
      Dobry wieczór! Ja też dopiero zaistniałam na tym Forum, mam zamiar na dłużej tu
      gościć, bo zaczęłam 2 rok, jestem jeszcze przed otwarciem przewodu, jako
      stypendystka mam od początku zajęcia ze studentami.
      Z mama.tadka już się zakolegowałyśmy, bo należymy do mamafii ;) - moja córeczka
      ma 2 lata i 9 mies, więc owszem: problemy, a czasem nawet pytania o sens i
      priorytety jak najbardziej się pojawiają.
      Pozdrawiam wszystkich, życzę sprzyjających ludzi i okoliczności :-)
      • skrzydlaczek Re: Dobry wieczór wszystkim wspóltowarzyszom 17.11.04, 09:45
        Witajcie! Sama jestem tu od niedawna, a juz jaka zadomowiona :).
        Pozdrawiam z glebin filozofii dialogu
    • 22pagoda Re: Dzień dobry wszystkim wspóltowarzyszom niedol 12.12.04, 01:21
      ja tez witam ! sledze nas/was juz od miesiaca, jestem asystentem/doktorantem,
      nie wiem czy tacy sa tu mile widziani :), i hope they are...
      • coalla Re: Dzień dobry - dobra i noc na "dzień dobry!" 12.12.04, 02:28
        Witam Cię serdecznie w imieniu naszej społeczności!

        znasz już pewnie nasze doły i niedole, a i na własnej skórze doświadczasz jak
        to różnie bywa - podziel się swoimi obserwacjami :)

        jako nocny pracuś jestem od razu ciekawa co w nocy porabiasz na forum - czyżby
        pokrewna dusza pisząca na nocnej zmianie?
        ja mam rano zajęcia ze studentami i właśnie szaleję z materiałami dydaktycznymi
        i ściągawkami dla siebie...

        pozdrawiam!
        • 22pagoda Dzień dobry - na "dzień dobry!" 13.12.04, 09:47
          no nocna pora w moim przypadku to szczegolny wyjatek.od czasow skonczenia
          studiow, kiedy zaczelam prace, przyznam sie ze musze spac okolo 8-9h na dobe.
          Nie wiem czy sie to odbija na moim doktoracie ;)
          przypadek asystenta robiacego doktorat jest Wam pewnie znany, wiec sie nie bede
          za mocno rozpisywac w tej kwestii. Moze mamy zle/dobrze (niepotrzebne skreslic)
          gdy 8 lat na doktorat,,, ale no troche ta dydaktyka przytlacza, zwlaszcza jesli
          doktorat sie troche wyklucza tematycznie z prowadzonymi zajeciami.
          Ostatnio jednak wpadlam na dobry pomysl, tworzenia wlasnego przedmiotu
          autorskiego, zwiazanego z doktoratem i napisanie karty przedmiotu zabrlalo mi
          niecale 30 minut :). Fajnieby bylo gdyby mi sie udalo poprowadzic przedmiot po
          angielsku, zawsze jakies wyzwanie.
          Moj promotor (ale nie szef) jest w porzadku. Sciaga nas co tydzien na specjalne
          konsultacjem jak mamy jakis problem albo chcemy mu cos zreferowac - mozna sie
          wykazac. Czasem to cotygodniowe mielenie tych samych problemow nic nie daje
          (lepiej by bylo co 2tyg.) ale jest OK. Promotor srednio sie zna na tematyce ale
          ma zawsze dobre uwagi koncepcyjne.
          Gorzej sprawa wyglada z kasa na badania do pracy. O konferencjach zagranicznych
          nie mam co marzyc. DOstajemy dwa lata z rzedu srodki na BW, razem to z niecale
          3 tys... ale zawsze mozna dolozyc ze swoich (o ile ktos ma), co o tym sadzicie?
          90% literatury do pracy jest w jezyku ang a chyba latwo sie domyslic jak moze
          wygladac ich zdobywanie...ehh
          Przechodze teraz okres niecheci do patrzenia na moje 2 rozdzialy. Czy tez
          miewacie okres zmeczenia materialem?
          Notabene promotor obiecal przeczytac przez wakacje, ale cos mu sie chyba nie
          udalo.
          To narazie tyle, milego dnia
          22pagoda
          • cymesik6 Re: Dzień dobry - na "dzień dobry!" 13.12.04, 10:09
            Witam na forum.
            Co do pisania doktoratu, to jestem pierwszak i dopiero się ze wszystkim
            organizuję.Natomiast chyba "weteranka" jeśli chodzi o bycie rodzicielką. Mam
            dwie córki już w wieku szkolnym - 2 i 4 klasa podstawówki. Zresztą to z powodu
            moich latorośli musiałam odłożyć ten doktorat o kilka lat( okropne
            alergiczki ). Ale teraz o tyle mam dobrze,że rzucam hasło : musze się skupic i
            popracowac i jestem zrozumiana. Już są tak duże,że się zajmują swoimi sprawami
            i raczej są dumne,że rodzice wzieli się za doktoraty ( mąż też, ale z wolnej
            stopy ).
            Poza tym dopytują się, czy już odrobiłam swoje lekcje, co przeczytałam, co
            napisałam. Bardzo to fajne. I motywujące dla obydwu stron . One chętniej się
            uczą, jak widzą,że ja też mam "pracę domową", a mnie jest głupio jak zauważą,że
            z czymś nawalam, no bo jaki przykład daję.
            Pozdrawiam wszystkich doktorantów i tych już dzieciatych i jeszcze nie:)
            cym
            • 22pagoda Re: Dzień dobry - na "dzień dobry!" 15.12.04, 10:34
              fajnie,,, duper! zazdroszcze mobilizacji i zycze postepow!!!
              pagoda

              > popracowac i jestem zrozumiana. Już są tak duże,że się zajmują swoimi
              sprawami
              > i raczej są dumne,że rodzice wzieli się za doktoraty ( mąż też, ale z wolnej
              > stopy ).
Pełna wersja