Przyznawanie sie do robienia doktoratu w pracy

05.01.05, 17:12
Witam!

Czy nie macie wrazenia , ze nasz kraj jest lekko postawiony na nogach?
Wyksztalcenie zdobywane w kraju staje sie powoli przeszkoda w zdobywaniu
awansu zawodowego oraz lepszego startu zawodowego. W krajach Europy Zach. i
USA jest odwrotnie.
Mam kolezanke , ktora jest ze mna na studiach doktoranckich i musiala zmienic
prace poniewaz dyrekcja nie mogla sie pogodzic z tym ze bedzie miala osobe z
tytulem doktora .
Drugi przyklad. Moj kolega z edycji studiow MBA nie mogl 2-3 krotnie wygrac
konkursu o posade poniewaz jak mu powiedziano wprost na rozmowie koncowej
obawiaja sie osob z tytulem MBA.
Bede zobowiazany za Wasze glosy w dyskusji.

Pozdr.

Arek
    • krakowiak75 Re: Przyznawanie sie do robienia doktoratu w pra 06.01.05, 15:31
      Nie znam tego z wlasnego doswiadczenia, ale slyszalem o takich dosc czesto
      majacych miejsce sytaucjach w przypadku doktorow, czy tez doktoryzujacyhc sie
      pracownikow. Po prostu jestesmy konkurencja dla np. szefa czy innego pracownika.
    • green_woman Re: Przyznawanie sie do robienia doktoratu w pra 09.01.05, 18:26
      na szczęście osobiście znam przykład przeciwny: mój przyjaciel obejmując pracę na stanowisku kierowniczym był zachęcany jednocześnie przez pracodawcę do nieporzucania pracy nad doktoratem (dla firmy zatrudnianie doktora będzie czymś prestiżowym, mimo iż dziedzina pracy doktorskiej to zupełnie inna branża...). ja pracuję w tej samej firmie, nie wiem czy za 4 lata też tam będę, ale kłopotów z powodu wykształcenia się nie spodziewam:)
    • rudaistalowy Re: Przyznawanie sie do robienia doktoratu w pra 09.01.05, 22:13
      hien61 napisał:
      > Czy nie macie wrazenia , ze nasz kraj jest lekko postawiony na nogach?

      Ja mam takie wrażenie - ciągle słysze dziwne komentarze, na początku starałm
      się nikomu nie mówić ale z czasm jakoś smo wyszło. Mój Dyrektor, który kiedyś
      robił doktorat ale nie skończył, życzył Mi abym nie skończyła tak jak on z
      ironią w głosie.
      Mąż Mojej koleżanki po otrzmaniu tytułu doktora stracił pracę. bardzo długo
      szukał nowej i nie mógł zanaleźć w końcy zaprzestał "chwalenia" się doktoratem
      i od razu udało mu się pracę znaleźć.
      Jest to dziwne, specyficzne dla naszego kraju - ludzie boją sie zagrożenia, że
      ktoś jest od nich lepszy bo ma tytuł, że oni stracą swoje posady.

      Pozdr.
      • krakowiak75 Re: Przyznawanie sie do robienia doktoratu w pra 11.01.05, 15:03
        Slyszalem jak forumowicz powyzej o takiej sytuacji- nie cwal sie dr,
        a bedziesz mial prace...
        Smutne
    • rilian to ja mam luksusowo... 14.01.05, 09:30
      ...bo mój doktorat ratuje mnie w mojej pracy i w robieniu stażu nauczyciela.
      Nauczyciel z dr to skarb prawdziwy i dodatkowy splendor dla szkoły. Tylko kto
      dziś chce być nauczycielem?...
    • dyndu_dyndu Re: Przyznawanie sie do robienia doktoratu w pra 16.01.05, 23:19
      Też miałam wątpliwości, czy się przyznawać (patrz pocz. wątki). Po kilku rozmowach kwalifikacyjnych, podczas których okazało się, że piszę pracę, rozmówcy byli miło zaskoczeni. Jedna head-hunterka stwierdziła nawet, że powoli zaczyna i w Polsce zmieniać się świadomość pracodawców. W tym przypadku był to plus, chociaż moja praca zawodowa nijak się ma do tematu doktoratu.
    • megmegic Re: Przyznawanie sie do robienia doktoratu w pra 18.01.05, 18:31
      jak się wydało w pracy, że robię doktorat co niektórzy sobie ironizowali:( Od
      paru miesięcy szukam pracy i właściwie nie wpisuję na cv, że jetem doktorantką.
      Chyba, że jets to instytucja państwowa, czy naukowa. Pracodawcy nie lubią
      mądrzejszyych od siebie (wcale nie twierdzę, że jestem mądrzejsza), a ludzie są
      zawistni i tylko czekają,aż się komuś noga podwinie:(((
Pełna wersja