Co myślicie o takiej motywacji do robienia dr?

18.02.05, 12:18
A co myślicie o robieniu doktoratu li i jedynie w celu, że tak powiem
samodoskonalenia?
Orłem na studiach nie byłem, ale chciałbym się dalej uczyć. Udało mi się
znaleźć profesora, którego zainteresował proponowany przeze mnie temat
ewentualnej pracy.
Przyjmując, że odbywałoby się to w trybie eksternistycznym nie byłbym pewnie
zbytnim obciążeniem ani dla promotora ani dla podatników.
Myślałem o studiach podyplomowych, ale to kosztuje. Przy robieniu doktoratu z
wolnej stopy poważne koszty zaczynają się chyba dopiero przed obroną.

Jak myślicie warto spróbować?
Czy rzeczywiście trzeba mieć do tego bardzo dużą wiedzę?
    • bumcykcyk2 Re: Co myślicie o takiej motywacji do robienia dr 18.02.05, 12:40
      Motywacja szlachetna, ale wiesz, doktorat to nie jest takie hop siup. Poza tym
      to nie ma nic wspólnego ze studiami podyplomowymi o których piszesz, a które
      służą innemu celowi. Możesz iść na zaoczne studia doktoranckie, sa zdaje się
      bezpłatne. Jeśli natomiast zdecydujesz sie na doktorat z wolnej stopy zaklep
      sobie jak najszybciej otwarcie przewodu na swoim wydziale, bo później mogą być
      z tym kłopoty. Koszty do poniesienia przed obroną będą około 7 tysięcy złotych.

      No a przede wszystkim, zastanawiałeś sie może z czego będziesz żył pisząc swoje
      dzieło? Jeśli sobie myślisz, że można chodzic na 8-10h do normalnej roboty, a
      wieczorami i w weekendy tworzyć doktorat, to radzę wejść pod zimny prysznic i
      postać dziesięć minut w pozycji wyprostowanej. Pzdr.
      • runin Re: Co myślicie o takiej motywacji do robienia dr 18.02.05, 13:12
        Jeśli sobie myślisz, że można chodzic na 8-10h do normalnej roboty, a
        > wieczorami i w weekendy tworzyć doktorat, to radzę wejść pod zimny prysznic i
        > postać dziesięć minut w pozycji wyprostowanej. Pzdr.

        Dzięki za odpowiedź

        Tak sobie właśnie myślałem :-)

        Ale może to też jest metoda na zrobienie doktoratu – tyle, że zamiast w 5 to w
        15 lat. Mnie na przykład się nie spieszy.

        Pozdrawiam
        • dyndu_dyndu Re: Co myślicie o takiej motywacji do robienia dr 18.02.05, 13:52
          Ja tak właśnie robię doktorat. Pracuję w dwóch miejscach + piszę w wolnym czasie. Czas pisania oczywiście straszliwie się wydłuża, ponieważ wiem, że gdybym nie pracowała zawodowo, byłabym w stanie wszystko skończyć w 2 lata. A tak chyba będzie 6...:) Ale bez przesady, nie przemęczam się. Nie mam też nad sobą bata, że muszę się obronić np do końca czerwca.
          Na początku byłam na zaocznych (zawsze są płatne), teraz piszę z wolnej stopy. Wszystko ma swoje wady i zalety, ale nie chcę prowadzić ćwiczeń na uczelni, dlatego mnie to rozwiązanie odpowiada. Poza tym ten wieczny brak kasy i szarpanie się na naszych uczelniach państwowych jest naprawdę frustrujący. No, chyba, że się jest dr, to wtedy można dorabiać różnymi sowicie opłacanymi fuchami (w przypadku mojego kierunku oczywiście).
      • vovel123 Re: Co myślicie o takiej motywacji do robienia dr 18.02.05, 13:13
        bumcykcyk2 napisał:

        Możesz iść na zaoczne studia doktoranckie, sa zdaje się bezpłatne.

        Zaoczne bezpłatne??? Powiedz gdzie, chętnie skorzystam z takiej okazji...


    • coalla dwa główne rodzaje doktorantów i doktoratów 18.02.05, 14:31
      są dwa główne - skrajne rodzaje doktorantów i doktoratów

      jedni to typy naukowców, uczonych, świetnych studentów, zapaleńców, którzy
      stale zgłębiają swoją szeroką wiedzę, czytają, piszą artykuły, robią różne
      badania, realizują wiele różnych projektów, aż w końcu jeden ulubiony - wybrany
      kawałek swej działki uznają za wart jeszcze głębszego zgłębienia i robią z tego
      doktorat, poświęcają się Nauce, tu widzą dla siebie przyszłość. Takie doktoraty
      zwykle trwają długo, są wyszlifowane jak brylanty, badania mają zwykle
      chatakter "bo miło wiedzieć", temat i obszar zmienia się w miarę pogłębiania
      wiedzy, są ukoronowaniem dotychczasowej działalności naukowej, Doktorant staje
      się znany w swoim środowisku, ma szanse zostać perłą w koronie swojej Uczelni.

      drudzy to zwykle osoby mające już jakieś doświadczenia (lub tylko aspiracje)
      zawodowe w pewnym obszarze, obeznane z grubsza ze swoją dziedziną,
      zainteresowane jednym konkretnym tematem, który okazał się dotąd nie zgłębiony
      przez innych naukowców bądź praktyków, postanawiają się z nim zmierzyć.
      Zazwyczaj takie doktoraty powstają szybko, bo od początku wiadomo o co chodzi,
      temat jest ustalony, obszar badań zawężnony do konkretnych problemów
      badawczych, oprócz celu naukowego ważny jest też cel praktyczny (tj.
      rozwiązanie pewnego problemu), dodatkowo chodzi o zdobycie Dyplomu Doktora,
      który może pomóc w biznesie, być atutem w różnej działalności zawodowej. Takie
      osoby mają gotowy "biznes plan", którego elementem jest zrobienie doktoratu,
      więc sprawnie realizują swój "projekt", znajdują promotora (który zna się na
      rzeczy, bo inny by się nie przydał), spełniają obowiązki doktoranckie, ale na
      tym poprzestają jeśli chodzi o uczelnię. Często doktoryzują się w innej
      dziedzinie niż ukończone studia mgr.

      Tak mniej więcej usłyszałam na swoich studiach dr, na pierwszych zajęciach, od
      pewnego genialnego profesora, istnego guru w swej dziedzinie.

      Od tej pory nie dziwię się, że można po pierwszym roku studiów jeszcze nie
      znaleźć promotora, nie określić tematu, mimo przeczytania 365 artykułów, a
      równie dobrze można mieć 70 stron konspektu i już przystępować do badań.

      Nie da się wartościować, kto jest lepszy, bo to zależy od subiektywnej
      użyteczności przyjętej opcji.

      Runin, jeśli wiesz co i jak chcesz robić w doktoracie, a najważniejsze -
      znalazleś promotora, który jest tym zainteresowany, śmiało idź na studia!

      Dasz sobie radę, trzymam kciuki :)
    • runin Re: Co myślicie o takiej motywacji do robienia dr 18.02.05, 14:55
      No to wygląda na to, że popracować nad tym warto.
      Wychodząc z założenia, że „nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić
      go” do stracenia jest chyba niewiele.
      Wielkie Wam dzięki za wszystkie odpowiedzi.
      • miluszka Re: Co myślicie o takiej motywacji do robienia dr 19.02.05, 10:22
        ja zrobiłam doktorat prowadząc własną firmę. Pisałam wieczorami i w weekendy.
        Fakt,że gdybym miała więcej luzu, dopracowałabym lepiej temat, byłoby na pewno
        mniej błędów itp. Doktorat jest wyłaczni hobbystyczny, nie oczekuję,ze będę
        pracowac na uczelni. Co prawda mam zaproszenia na konferencje, czy prośby o
        artykuły, więc całkowicie od nauki nie odejdę.
Pełna wersja