Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej....

07.03.05, 15:56
Z Akademii Świętokrzyskiej.
Coś o rywalizacji mocarstw i wyścigu zbrojeń.
od poczatku lat 50 chyba do połowy 70tych.
To jeszcze takie prace da sie pisać?
W Kielcach jest to chyba możliwe.
No tak a kwerende archiwalną doktorant pojedzie pewnie do Moskwy i Nowego
Jorku... albo nie!!!!
Stworzy kolejną kompilację. Och grono wzajemneju adoracji!!!!!!!1111
    • edgar2005 Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 07.03.05, 18:35
      Po 50 latach wiele rzeczy traci klauzulę niejwności. Dopiero teraz można
      naprawdę zacząc o tym pisać, choć autor z Kielc pewnie powinien sie ograniczyć
      np. do modelu z teorii gier, bo z tą kwerendą może nie być zbyt owocnie.
    • braineater Czepiacze:) 07.03.05, 18:52
      Temat jest genialny - pierwszy który tak mi się rzucił w oczy i z dziką ochotą
      tekst ten bym przeczytał
      A z moich problemów w związku z niektórymi tematami - co to jest geografia
      behawioralna?
      Pozdrowienia:)
      • r.romanow Re: Czepiacze:) 07.03.05, 21:56
        geo behawioralna to zakres wyobrażeń przestrzennych i związanych z tym zachowań
        i preferencji. Głównie dotyczące stylu życia, preferencji konsumpcyjnych,
        mieszkaniowych ujętych we współczynniki korelacji i rozkłady preferencji i
        dających piękne wyniki dlaczego Iksińska chadza do Biedronki chociaż na
        sąsiendiej ulicy jest Plus i dlaczego ulica Malinowa jest atrakcyjniejsza dla
        inwestorów niż Słoneczna

        to pisałam ja, Jarząbek ;)
        • miss_dronio Re: Czepiacze:) 07.03.05, 22:08
          r.romanow napisała:

          > geo behawioralna to zakres wyobrażeń przestrzennych i związanych z tym
          > zachowań i preferencji.(..)ujętych we (...) i rozkłady preferencji (...)

          Rozkład preferencji ujety w rozkładzie preferencji?;)
          To prawie jak z zawartością cukru w .....
          ;)
          • r.romanow Re: Czepiacze:) 07.03.05, 22:29
            a tytuł jest czepiacze ;)
            to ja się tu silę na ładny język.. ;) znaczy niezrozumiały

            preferencje to jedno, a rozkłady preferencji to drugie
            Jeśli Miś Uszatek kupi 3 kilo cukru w jednym sklepie i każe je zaraz przynieść
            do domu to ma takie preferencje, odchyły w tym przypadku znaczy ;), ale jeśli
            bidna Marysia musi oblecieć pół Warszawy za tym cukrem to Miś Uszatek może
            sobie w zaciszu bimbrowni policzyć rozkład procentowy zawartości procentów w
            40% w zależności od wskaźnika marysinego golenia na przykład albo od wskaźnika
            obijaczoramy i wysypaczocukru
            • miss_dronio Re: Czepiacze:) 07.03.05, 22:56
              > to ja się tu silę na ładny język.. ;) znaczy niezrozumiały
              NO JA WŁŚNIE DOCENIAM PRZECIEŻ!!!!
              toż zachwyt wyraziłam najszczerszy;))
              Pzdr.
        • braineater Re: Czepiacze:) 07.03.05, 22:09
          Merci - teraz żem mondrzejszy, wręcz óczony:)
          Pozdrowienia:)
          • r.romanow Re: Czepiacze:) 07.03.05, 22:43
            po co Ci óczoność? propaganda zugcesu nie wystarczy? ;)
            • braineater Re: Czepiacze:) 07.03.05, 22:46
              Óconośc niezbędna mi jest w celu poniesienia mojego prestirzu społecznego a
              takrze bym miał wienksze szanse na okrótnym rynkó walki o zasiłeg
              Pozdrowienia:)
              • r.richelieu Re: Czepiacze:) 07.03.05, 23:31
                Ty sie godej, gdyby nie fakt, rze óbezpieczenie zdrowotne pszysługóje drantą to
                trzeba by w PUPie pogżebać;)
    • paladin79 Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 07.03.05, 22:29
      Jeśli można to może odpiszę bo to mój temat Cię tak "zabił". Otóż mam już
      wprawę w tłumaczeniu "zamkniętym" umysłom swojego kręgu zainteresowań. Temat
      będzie dotyczył nie wyścigu zbrojeń ani samych zbrojeń ale wyścigu w kosmosie.
      Zbrojenia to tylko tło. Czy takie tematy "jeszcze się pisze" ? :))))) A pokaż
      mi chociaż jeden w Polsce doktorat na temat właśnie taki. Wcześniej może i
      pisano ale napewno nie w oparciu o źródła, które dopiero teraz uzyskują miano
      dopuszczonych do powszechnego obiegu. Kwerenda w Nowym Jorku i w Moskwie? :)))
      Myślę że chodziło Ci oczywiście o archiwa w Waszyngtonie i ew. jakieś rosyjskie
      archiwa ale generalnie większość odtajnionych materiałów na temat radzieckich
      programów kosmicznych leży już dawno w Stanach. Do tajnych oczywiście nikt nie
      ma dostępu. Myślałem rzeczywiście że tylko wśród starszych datą profesorów
      znajdę ignorantów takiej tematyki, ale widzę że wśród młodszych tez się
      zdarzają takie "perełki" .... Pozdrawiam cieplutko mimo wszystko :))
      • braineater Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 07.03.05, 22:41
        powtórzę co wyżej - temat jest genialny i sie nie daj czarnowidzom, wronom i
        domowego chowu Kassandrom
        Pozdrowienia:)
        • jaksiezbudzi33 Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 08.03.05, 09:13
          śmieszą mnie doktoraty z historii pisane na podstawie materiałów dostępnych z
          internetu. Widziałem taką prace w jednej z biliotek w jednym z duzych osrodkow
          uniwersyteckich. Na kazdej stronie było 1 lub 2 przypisy zaczynajace sie od
          "www.....". To wg mnie zenada.... i tyle.
          • jaksiezbudzi33 Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 08.03.05, 09:14
            To już lepiej napisac doktorat z dziejów LO lub szkoły zawodowej w Bodzentynie
            albo Zagnańsku.
            • rolka5 Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 08.03.05, 09:37
              Paladin79: bardzo ciekawy temat! :) Daj znac jak cos opublikujesz.

              Jaksiezbudzi33: o co ci chodzi?! Jaki jest temat twojej pracy doktorskiej?
              BTW, teraz bardzo wiele artykulow dostepnych jest na internecie (owszem, czesto
              po wykupieniu subskrypcji np. przez uczelnie), wiec referencje zaczynajace sie
              od www nikogo juz nie dziwia. Prawie nikogo :)))
            • paladin79 Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 08.03.05, 11:13
              Witaj skołowany wędrowcze .... mniemam żeś z mych stron rodzinnych skoro tak
              pięknie operujesz geografią tych regionów. Ale powiedz tak szczerze ... o co ci
              właściwie chodzi? Jeśli zamierzasz mnie zdysredytować, to ok ... udało Ci się.
              I co teraz? Pójdziesz się nacieszyć swoim wątłym sukcesem? A może ty po prostu
              sam chcesz o coś poprosić? Bo generalnie to forum jest po to abyśmy sami sobie
              wzajemnie pomagali....więc proś a będzie Ci dane....
              A czy lepiej jest napisać doktorat z dziejów LO w Bodzentynie? Pewnie tak ...
              ale każdy ma swoje hobby, ja mam swój kosmos i bardzo to lubie. Ale nie kazdemu
              musi się to podobać, z tymże ja nie krytykuje innych bo to nie jest zbyt
              kulturalne. A może miałbyś/miałabyś odwagę powiedzieć co ty robisz? Może wtedy
              pomożemy sobie nawzajem? :))) Pozdrawiam cieplutko
          • paladin79 Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 08.03.05, 11:41
            jaksiezbudzi33 napisała:

            > śmieszą mnie doktoraty z historii pisane na podstawie materiałów dostępnych z
            > internetu. Widziałem taką prace w jednej z biliotek w jednym z duzych osrodkow
            > uniwersyteckich. Na kazdej stronie było 1 lub 2 przypisy zaczynajace sie od
            > "www.....". To wg mnie zenada.... i tyle.

            Oczywiscie chodziło Ci od przypisów zaczynających się od "http.." ? :)):)):))
            To napisz może do NASA i skrzycz ich że publikują takie badziewia tylko w
            internecie (publikacje np. serii "SP").... na Teutatesa !!!! Co oni robią?? W
            Ynternecie??? Na stos ich !!! Pewnie to spisek masoński jakiś !!! :))

            A tak nawiasem mówiąc ... to już chyba wiem kim jesteś "jaksiezbudzi33" ... i
            wiem co robiłaś ostatniego lata !!! :D:D:D:D:D:D
            • jaksiezbudzi33 Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 08.03.05, 14:28
              Skoro wiesz na moj temat to prosze bardzo czekam na propozycje. Co mialybysmy
              sie kiedys spotkac???
              Nie wiem.
              Nie pamietam zabij mnie, ale nie pamietam.
              • paladin79 Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 08.03.05, 17:07
                jaksiezbudzi33 napisała:

                > Co mialybysmy sie kiedys spotkac???"

                Obawiam się że to niemożliwe bo jam Ci męczyzna i chociaż ulubioną formą w
                kabaretach pochodzenia chińskiego jest "ta męczyzna" to ja raczej preferuje
                męski wydźwięk tego słowa czyli Ten. Jak mawia prof. Miodek - Ten Mężczyzna, Ci
                Mężczyźni, Kogo nie ma? Tych mężczyzn .... ale dość juz polonistyki
                stosowanej :)) generalnie nie wiem czy chciałbym się spotkać gdyż po pierwsze
                nie jesteś zbyt miła a poza nawet nie przedstawiłaś pozostałym forumowiczom
                swoich pomysłów tylko krytkujesz cudze .... see ya
      • brzuchomowca Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 17.05.05, 13:52
        Nie jestem doktorantem, ani doktorem, ale w internecie faktycznie da sie
        odszukać bazy danych ze źródłami pierwotnymi, także dotyczacymi kosmosu, które
        zostały niedawno odtajnione. Zostały one zeskanowane i umieszczone w pdf. Jak
        jest ich wartośc w sensie zawartości nie wiem, bo sie na tym nie znam, ale
        takie na pewno są.

        Ja problemy w tym wypadku widzę trzy.

        Pierwszy to kontekst - co z tego, ze takie materiały są, jak nie wiadmo jak je
        zastosować, połączyć, w ogóle zbudować z nich całości. Do tego potrzebna jest
        wyspecjalizowana biblioteka, w której w każdej chwili można znależć wszystko co
        człowiekowi przyjdzie do głowy, zrobić notatkę, ksero, itp. A także przez
        międzybiblioteczną wypożyczalnię zamówić, to czego w danej chwili nie ma.

        Druga sprawa do dostęp. Podejrzewam, że takie bazy danych są płatne, a więc
        dostępne tylko w wyprofilowanych odpowiednio amerykańskich uniwersytetach typu
        CalTech. Czyli trzeba tak czy inaczej tam pojechać, bo sprawa nr jeden i dwa
        łączą się ze sobą.

        Trzecia rzecz do fakt, że te materiały ktoś w internecie umieścił, a więc są
        one już wyselekcjonowane. To uniemożliwia szukania informacji na nasz temat w
        innych zespołach, zbliżonych tematycznie do naszego i zaczepiajacych o to, co
        mnie interesuje. Czyli stawia poważne pytanie o metodologię i umiejętność
        posługiwania sie archiwum.

        Myśle, że że wątpliwości przeważają na niekorzyść wielce ambitnego Kielczanina.
    • future_phd Re: Zabił mnie jeden z tematów pracy doktorskiej. 17.05.05, 17:42
      Nie chcialbym byc zlosliwy, bo to w rodzinie, wiec temat pracy doktorskiej z
      wymazaniem nazwisk i slow kluczowych:
Inne wątki na temat:
Pełna wersja