Jak to jest na Wydz. Hist. UJ?

06.05.05, 18:34
Chodzi mi o "casting na doktoranta". O co pytaja? Bardziej o prace czy
bardziej ogolnie z epoki? Kto zwykle jest w komisji? Ile osob przyjmuja mniej
wiecej? Interesuje mnie wszystko na ten temat. Z gory dzieki za wszelkie
informacje.
Pozdrawiam,
M.
    • mcemrek Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 06.05.05, 19:35
      Ja zdawałem prawie dekadę temu na dwa kierunki i dostałem sie na ten na ktorym
      dziś jestem.
      Na castingu jest dziekan, Anthony od stud. doktoranckich, nie doszły Andrew z IPN.
      Dobrze abys miała sprecyzowany temat na który chcesz pisać, wykaz literatury i
      bibliotek (archiwów??) w ktorych chcesz badać. Może jakiś mały konspekcik pracy???
      • margaretka2002 Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 06.05.05, 20:17
        Dzieki, za odpowiedz.
        Andrew na egzaminie kiedys mi powiedzial, ze jestem bardzo, bardzo
        inteligentna :-))), ale niestety ja jestem sredniowiecznikiem, wiec on mnie na
        pewno nie kojarzy. Anthony to jak sie domyslam Antek C., a nie ma kogos ze
        sredniowiecza? Nowy dyrektorek IH (od spraw studenTEK) by sie przydal...
        Temat mam sprecyzowany, konspekcik sie pisze (chociaz powoli i z oporami), z
        archiwami gorzej, bo zajmuje sie 5-8 wiekiem. A w ogole jedyna osoba, ktora mi
        zostaje jako potencjalny promotor jest Krwawa Mary, wiec wcale nie wiem, czy
        dobrze robie chcac zdawac... No ale co? Pytaja bardziej o ten konspekcik, czy
        tak ogolnie z epoki mecza? A z jakiejs metodologii nie pytaja? Juz mi sie rece
        trzesa...
        Pozdr.
        M.





    • gawronka1 Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 06.05.05, 20:42
      Zdawałam w zeszłym roku i w komisji byli dyrektorzy wszystkich instytutów oraz
      dziekan ds. studiów doktoranckich- razem ok. 10 osób.
      Pytali o pracę magisterską i przyszłą doktorską. Najpierw mówiłam według
      przygotowanego wcześniej konspekciku, a później to już była wolna amerykanka:
      każdy pytał, o co chciał.
      Niestety, nie dostałam się (110 osób na 30 miejsc), ale w tym roku próbuję
      znowu.
      Aha! Promotora musisz mieć wcześniej, bo m.in. potrzebujesz jego opinie przy
      składaniu dokumentów.
      • margaretka2002 Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 06.05.05, 21:02
        Czyli spotkamy sie jako rywalki ;-))). Mam nadzieje, ze Krwawa Mary sie zgodzi
        byc moim promotorem. A swoja droga to dziwne, ze niby na liscie potrzebnych
        dokumentow jest wszedzie opinia promotora pracy magisterskiej, a wymaga sie
        opinii potencjalnego promora pracy doktorskiej. Gdyby nie to, ze profesorowie,
        z ktorymi rozmawialam sami o tym wspomnieli, nie przyszloby mi to do glowy.
        2 lata temu przyjeli polowe zdajacych, wiec pewnie im sie zatkalo i dlatego
        taka byla masakra rok temu. I co, to tak wyglada, ze kazdy Cie o cos pytal z
        tych 10 osob (Matko Boska!)? Podziwiam, ze chcesz przez to jeszcze raz
        przechodzic.
        W takim razie do zobaczenia we wrzesniu.
        M.


        • mcemrek Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 06.05.05, 23:14
          ale rozmowa jest spoko.
          Ja jutro jade do Wawy na rozmowe z prof. Szabo.
          To będzie dopiero jazda!!!!!
          Rozmowa na egzaminie doktoranckim jest z góry ustawiona. Stare "wygi" mają
          swoich, którzy tak czy owak mają przejść.
          Często przechodzą ludzie z Koła Stud. Historii UJ- np. Rabiej
          • margaretka2002 Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 06.05.05, 23:32
            No tak, tylko czy moja Maria jest wygą? Niby wszyscy sie jej boją (tak
            wlasciwie to ona mnie jeszcze wcale nie zaakceptowala, jeszcze musze z nia
            pogadac). Co do Kola, to ograniczylam sie do bycia "ze stajni Prof. B." -
            opiekuna Kola (ze niby najladniejsze studentki sie do niego zapisuja na
            seminarium) i do wziecia udzialu w jednym Zjezdzie. To chyba niewiele...
    • spring78 Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 07.05.05, 01:00
      Ja zdawałam 3 lata temu i o mało włos popłynęłabym na tym egzaminie, gdyby nie
      późniejsza pomoc mojej profesorki. Otóz odniosłam wrażenie, że szanownej
      komisji nie interresuje nic z historii powszechnej, a jedynie tematyka
      krakowska... Ale na szczęście udało mi się, po roku zmieniłam temat na bardziej
      współczesny choć też z historii powszechnej. Ale dobry konspekt i pewność
      siebie napewno Ci pomogą.
      • margaretka2002 Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 07.05.05, 01:15
        Jak to pozniejsza? To znaczy wstawila sie za Toba po fakcie? To milo.

        Nie wiem, czy moj konspekt jest dobry, bo nie za bardzo wiem, jak powinien
        wygladac taki przed-konspekt, na razie panuje w nim lekki chaos...
        Jedna rzecz mnie jeszcze interesuje - jak dlugo mniej wiecej pytaja jednego
        kandydata? No bo skoro na casting maja 1 dzien, a zglasza sie 200 kandydatow,
        to cos mi tu nie gra... Dadza rade tak wszystkich obskoczyc?

        • spring78 Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 07.05.05, 23:38
          Na mnie poświęcili ok. 15 min. U nas zdaje się, że pytali chyba z dwa dni,
          przed i popołudniu. Decyzje podejmują później, Nie powiedzą Ci od razu czy Cię
          przyjmują, tylko potem debatują nad twoją szacowna osobą. Wtedy też dobrze by
          było, żebys miała w komisji kilka preżnych osób za sobą, którym spodobał się
          temat i Twoja przemiła osoba.
          Pozdrawiam
          Ilona
          • margaretka2002 Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 08.05.05, 00:31
            A czy w tej komisji zawsze sa te same osobistosci? Albo jak sie dowiedziec, kto
            bedzie? Sorry, ze przynudzam, ale jestem slaba w kombinowaniu, lazeniu,
            podlizywaniu sie itp. Ale moze zrobie wyjatek...
            Pozdr.
            M.
            • spring78 Re: Jak to jest na Wydz. Hist. UJ? 08.05.05, 00:35
              nie wiem jak to jest teraz... ja przechodziła przez tę rozmowe 3 lata temu i
              nikomu "się nie podlizywałam". Wiem tylko, że moja promotorka musiała trochę
              bronić mojego tematu - podkreślając jego wagę naukową i moje talenty (hihihi).
              A czego będzie dotyczyć Twój temat, napisz mi na gg. W ubiegłym roku
              konsultowałam konspekt studentki (ma zbliżony temat do mojego), której się
              udało dostać i teraz jedzie na stypendium do Francji. Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja