Właśnie sporządziłam ostateczny zarys pracy

07.05.05, 23:41
nic tylko pisać, ale jak widzę te kolejne punkty to myślę sobie, że mi życia
zabraknie zanim to opiszę... A moja córa idzie w przyszłym roku do
przedszkola i wtedy mąż mnie wygoni do pracy. Będzie koniec z upojnymi nocami
nad moją literaturą... dobrze, że istnieje kawa...
    • coalla Re: kolejna upojna noc przed nami :) 08.05.05, 00:07
      witaj,

      mąż w kinie, dziecko śpi, co mozna robić w sobotnią noc? chyba nic bardziej
      upojnego niż pisanie - rozprawy, konspektu, albo (to mój przypadek) artykułu ;)

      moje dziecko od września będzie przedszkolakiem - już drżę na myśl o tej
      rewolucji, zwlaszcza że muszę ją kilka km dowozić... ale z drugiej strony taki
      wymuszony rytm sporo ułatwi (no i czas będzie myśleć o kolejnym "potworze" ;)

      pozdrawiam upojnie ;)
      • spring78 Re: kolejna upojna noc przed nami :) 08.05.05, 00:38
        a ja też myślę o kolejnym "potworze", ale mam nadzieję skończyć ten doktorat
        wcześniej... widzę, że jestes w podobnej sytuacji do mnie. Moja mała też śpi...
        cóż za przemiła cisza. Ma dwa latka i potrafi dopalić mocno.
        pzdr Ilona
        • coalla Re: kolejna upojna noc przed nami :) 08.05.05, 01:08
          dwa latka... to były czasy!
          ale chyba pozbyłaś się już złudzeń, że będzie lepiej? moja ma 3, jest
          przegrzeczna i przemiła, ale jak jest coś nie po jej myśli to nie dość że "da
          popalić" to jeszcze mi wygarnie co myśli i tacie się poskarży ;)

          a teraz zamiast pracować, przeglądam forum "turystyka" marząc o jakiejś
          podróży, najchętniej sama... (no, ew. z forumowiczami dr)
      • mama.tadka Re: kolejna upojna noc przed nami :) 08.05.05, 12:14
        Coalla, przedszkole to zbawienie dla rodziców. Moje wysoce żywe dziecko je
        uwielbia, może twoja córcia też polubi?
Pełna wersja