Dodaj do ulubionych

nasze niki - skąd, dlaczego, po co?

19.07.05, 22:56
Proszę się pochwalić jakimiś ciekawymi historiami, bo niektórzy spać nie mogą z ciekawości.

Mój nik wymyślił mi mój mąż, a jest mocno przerobioną formą mojego imienia, które brzmi - Ludmiła.
Obserwuj wątek
    • kakofonia Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 19.07.05, 23:22
      Lat temu bodaj 3 chciałam coś napisać na którymś z forów gazety (chyba o
      książkach) i potrzebny mi był nick. Siedziałam wtedy za oceanem i chwilami
      czułam się niekoniecznie ciekawie i miło. I tak siedzę, gapię się chwilę w
      monitor i w umyśle oraz sercu mam kompletną kakofonię...

      No i tak zostało :)

      Śmiesznie było bardzo, bo Skrzydlaczek (z którym znamy się od lat) rozpoznał
      mnie natychmiast :))
    • coalla Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 20.07.05, 00:57
      ulubieńcem moim jest Miś Colargol (uwaga - nie: Coralgol!), bo swego czasu od
      specyficznej (kiedyś) grzywki i niebieskich dużych zdziwionych oczu tak zaczeli
      przezywać mnie przyjaciele, ale colargol na forum gazety był już używany, więc
      coala, bo to też sympatyczny miś, a moja córeczka miała kiedyś taką piżamkę i
      łatwo się nasunęło

      przez "c", bo wszystkie loginy, niki, hasła abonenckie, bankowe, snip, czy
      allegro mam pisane przez "c" a mówione przez "k"
    • mama.tadka Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 20.07.05, 09:16
      No, mój to wysoce prozaiczny. Chcialam się tylko wypowiedzieć na forum e-mama,
      sądzilam, że nicki są tymczasowe. A potem okazalo się, że tak nie jest i już
      sobie mamę.tadka zostawilam. Ale matką-polką identyfikującą się tylko przez
      męża i dziecko to nie jestem :)
        • miluszka Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 20.07.05, 12:50
          a ja podobnie jak paluszek11 mam nick od imienia zwierzatka. Miluszka to jedna
          z moich pięciu kotów ( mam też - teraz już tylko jednego, psa). Wszystko to
          znajdy. Miluszka jest najbardziej przytulna z nich wszystkich. Ci, którzy mnie
          znają na pewno powiedzieli by, że ze mnie miluszka jak z koziej d.. trąba.
    • nabla_kwadrat Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 20.07.05, 12:57
      Nabla razy nabla rowna sie laplasjan :)

      Takie ulubione zdanko z fizyki ogolnej (dla humanistow:
      pl.wikipedia.org/wiki/Nabla). Na codzien mam innego nicka, w zasadzie
      czesciej uzywanego przez znajomych i rodzine niz moje wlasne imie, wiec na
      Forum wolalam wymyslic cos innego.

      Pozdrawiam
      Nabla
      • 22pagoda Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 20.07.05, 13:12
        fajne wytlumaczenia macie, trzeba by tu psychologicznego zaplecza ;)
        to ja sie jeszcze raz wytlumacze, choc nie wiem czy wypada sie tak przechwalac
        i powtarzac
        22 to ulubiona liczba (wiele razy mialam z nia do czynienia) i nie mam nic
        wspolnego z numerologia :)
        pagoda to taki specyficzny budynek w architekrurze azjatyckiej, w japonii na
        pewno, ma kilka "nakladanych na siebie dachow", a ze mnie architektura tego
        kraju ujela (mialam to szczescie tam wyjechac) wiec nie silac sie na
        oryginalnosc stalam sie pagodą :)

      • jklk Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 20.07.05, 19:56
        Kurcze, jak tak czytam niektóre Wasze wytłumaczenia, widzę, ze ten mój nick to
        zupełnie bez polotu - ani o dowcipie moim, ani o erudycji nie świadczy :) Ale
        ja się nim już tak zżyłam! A są to moje inicjały - dwa imiona, dwa nazwiska :)
    • suwmiara Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 20.07.05, 20:45
      Mój nick wywodzi się od suwmiarki - przyrządu do pomiaru długości. Jestem
      metrologiem i specjalizuję się właśnie w pomiarach geometrycznych.
      pl.wikipedia.org/wiki/Suwmiarka
      Suwmiara to określenie nieco ironiczne skrupulatnego do upierdliwości inżyniera
      (nie wiem czy adekwatne ale zabawne).

    • elektron1 Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 20.07.05, 21:02
      Czytam, czytam i muszę Wam napisać, że sympatyczne macie ksywki :-)
      Mój nick jest nudny jak flaki z olejem. Jak zakładałem konto w portalu, to
      poczułem się trochę zaskoczony i wpisałem to, co mi przyszło do głowy. A że
      jestem elektronikiem, to zostałem elektronem. Jedynkę dodałem, bo ktoś równie
      oryginalny już zajął to słowo.
      Ale zdradzę Wam, że tak naprawdę ta jedynka oznacza, że jestem Naczelnym
      Elektronem Rzeczypospolitej.
      Na codzień jestem bliżej znany jako Bobby, albo Robert.
    • anaat Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 21.07.05, 12:09
      Anaat - no cóź, acheologia, starożytność :) Rozpoznawalne w większości języków.
      Łatwe do wymówienia i przeliterowania - w przeciwieństwie do mojego nazwiska :)

      Niestety, nie ma związku z żadną fascynującą historią.


      Pozdrawiam Wszystkich
      • boe_ Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 21.07.05, 22:02
        a ja, zanim sie zalogowalam w gazecie, ogladalam film "monsters inc"...w wersji
        oryginalnej ale z niderlandzkimi napisami. i kiedy mala dziewczynka straszyla
        potwory krzyczac "bu" podpisane to bylo jako "boe" bo "oe" we flamandzkim
        wymawia sie jak "u"....wiec to jest po prostu takie BU! :)
        ale poniewaz jakas/jakis boe juz byl musialam z tego zrobic boe_
        • coalla Re: Boe :) 21.07.05, 22:52

          uwielbiam "Potwory"! był czas kiedy oglądałam je codziennie, i na allegro
          kupowałam córeczce figurki Boo, Sally'ego, Randalla z McDonalda :)
          a pamietasz jak Rose krzyczała do Mike: "raporciki Wasowski! bo inaczej na
          Kaukaz!!!" czasem tak z mężem się dopingujemy do nudnej roboty :)
          • boe_ Re: Boe :) 22.07.05, 10:08
            ja tez kocham ten film!:) nie smialam w tak szacownym gronie przyznac sie do
            tego w poprzednim poscie:)) ogladalam go juz kilka razy, moj maz zreszta
            podobnie...i po kazdym seansie krzycze do niego mike wasowski jeszcze przez
            kilka dni:)
            • coalla Re: Boe :) 22.07.05, 15:53
              Panie Flegma - dobrze mówię?
              - koledzy mówią na mnie Glucio...
              a więc Panie Flegma: to jaki popełnił Pan błąd?
              - potkłem się?

    • biatka1 Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 22.07.05, 07:20
      Podobaja mi sie Wasze historie zwiazane z nickami, teraz juz kazdy mi sie
      bedzie kojarzyc...;)

      Moj nie jest tak wymyslny i podobnie jak lodziastej, moj pochodzi od imienia.
      Nie chciala wejsc Beata, ani Beatka, no to wymyslilam zdrobienie Biatka. Ale
      powstal juz klika lat temu, jak bylam stala bywalczynia pewnej witrualnej
      kawiarenki, ale to stare dzieje;) A jedyneczka, bo juz ktos zajal;)

      Pozdrawiam
      B
        • euraszek Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 23.07.05, 09:45
          a mnie kiedyś wrobiła koleżanka, twierdząc, że Włosi nazywaja euro centy
          Euraszkami:)przez kilka minut wierzyłam jej, ale potem cos mi w umyśle
          przeskoczyło i zrozumiałam, że raczej trudno byłoby im to wymówić....(ja sama
          nie znam włoskiego)...a że na gazecie.pl moj normalny nick był juz zajęty, więc
          pozostało euraszek...
              • stukacz22 Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 25.07.05, 23:16
                > O kohomologiach nauczano mnie na analizie matematycznej. Niestety, chyba
                > niezbyt skutecznie, bo juz nie pamietam co to takiego. Ale nazwa mi utkwila w
                > pamieci i przypadla do gustu :-)


                Ooooooo to nie wiedzialem ze na fizyce, na analize kohomologie De Rahma robią:)

                dydaktycznie to najpierw nalezalo by homologie poznac, ale tak naprawde to te
                kohomologie to nic waznego:)
                  • kohomologia Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 26.07.05, 10:05
                    Drogi Stukaczu, dziekuje za wyjasnienia. Homologie moze i tez byly, ale ja to
                    jak ktos pieknie kiedys okreslil jestem "krecisrubka" i moim zywiolem jest
                    laboratorium. A analiza matematyczna zdecydowanie nie nalezala do moich
                    ulubionych przedmiotow. Troche za wysoki poziom abstrakcji. A poza tym to juz
                    bylo jakis czas temu...
                    A niezaleznie od poprawnosci wyraz kohomologia jest plci zenskiej i o to
                    chodzi :-)
                    • kingisko A mój nick :) 26.07.05, 13:55
                      Jest zgrubieniem od mojego imienia...
                      Najlepsze jest to, że jak chciałam sobie jakiś zdrobniały wymyślić to wszystko
                      było już zajęte i tak zostało kingisko :)
              • krasnoludek_zadyszek Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 29.07.05, 19:24
                A mój z francuskich wakacji sprzed dwóch lat, zupełnie wariackich, z koleżanką
                (to było planowane) i z najlepszym kumplem młodszego brata (a to nie, bo brat
                też miał jechać, a zwiał)spędzanych. NKMB od razu wypaplał, że brat nazywa mnie
                Ziomem Gibonem (a miałam uchodzić przed koleżanką za istotę subtelną i
                delikatną, i wszystko cholera wzięła), więc oni potem też się nazwali Ziomem
                Kabanem i Ziomem Ogórem, bo bawiliśmy się w zespół hiphopowy:) Nawet miałam
                sobie jako nick Gibona wpisać, ale wybrałam drugą ksywę z tegoż wyjazdu, kiedy
                zmęczona i zasapana włażeniem na jakąś wieżę poskarżyłam się, że mam zadyszkę,
                na co NKMB nazwał mnie zadyszkiem, a ja powiedziałam, że to dobre imię dla
                krasnoludka - tak jakoś mi zabrzmiało. Krasnoludek Zadyszek poza tym wszystko
                sprzedaje za dychę, NKMB był Krasnoludkiem Pośladkiem, który był tropicielem i
                chodził po śladach, a koleżanka już nie pamiętam. I uznałam, że nikt na gazecie
                tak się nie nazwie, a poza tym to wygodny nick, bo się ze mną nie kojarzy i mogę
                się kamuflować tak na tych forach, gdzie piszą moi uczniowie:)
                _______________________
                Multo praestat dedolare sine amore quam amare, si non possis dedolare.
      • ica11 Re: nasze niki - skąd, dlaczego, po co? 14.08.05, 20:47
        U mnie historia podobna, jak u Biatki :) kiedys byla pewna kawiarenka,
        koniecznie chcialam byc "monique" - ale nie wchodzilo, pewnie wiecej bylo
        takich ;) wiec zaczelam skracac swe oryginalne imię (Monika - jakżeby inaczej)
        i wyszla Ica :))) a te jedynki dwie to dlatego, ze mi sie palce omskły na
        klawiaturze :)
        • babazgaga Do katse 07.08.05, 18:29
          Przepraszam, za szybko poszło i jeszcze z błędem;)
          Tak z ciekawości pytam - skoro katse i irc, to czy niki baster i duff cos ci
          mówią? I kiedys uzywany nick babajaga, przerobiony na babezgage, bo mi non stop
          ktos zajmowal?:)
          • katse Re: Do katse 08.08.05, 20:16
            oczywiście że te wszystkie nicki co nie co mi mówią:)
            choć teraz już mogę mylnie przyporządkowywać nicki do poszczególnych osób.

            :)
            • katse Re: Do katse 08.08.05, 20:40
              dufff, to informatyk co nie? z Brzegu pochodzi?? tak
              a baster to dziewczyna z imieniem zaczynającym się na M?? czy to był nick
              informatyka na S.???

              stare dzieje....

              babazgaga a czemu ja Ciebie z geodezją kojarze??

              • babazgaga Re: Do katse 09.08.05, 10:12
                A temu ze mamy jeszcze jednego znajomego, Krzysztofa, geodete właśnie, który
                pracował w tej samej firmie co ja - kartograficzno geodezyjnej właśnie. Ale ja
                już tak daaaawno nie pracuje, bo doktorat leżał odłogiem.
                Dufff nie widziałyśmy już z Baster kupe czasu, z Baster widuje sie od czasu do
                czasu, mogę pozdrowić;)No popatrz jaki świat jest mały:D:D:D:D
                Wieści o innych znajomych Twoich i Baster tez by sie znalazły;)
                Pozdrawiam
                babazgaga
                • katse Re: Do katse 09.08.05, 10:45
                  ach Krzysiek, no tak. Powiem szczerze że o nim też nie wiele wiem, poza tym, że
                  doktorat obronił.

                  Ja tez doktorat napisałam dopiero wtedy, gdy rzuciłam prace.
                  Buster pozdrów ode mnie. Kurde babazgaga, ale mysmy sie nie widziały co nie??
                  To może pora na jakieś wrocławski piwo??

                  Duffa to kiedys przypadkiem spotkalam na miescie, ale tez dawno bo w ciazy
                  wtedy bylam z miniatura. Wtedy on do Berlina jezdzil.

                  Tych starych znajomych to wspominam czasami, to fajowe to czasy byly. I meza
                  tez mam z tamtych czasow, znaczy w tamtych czasam poznanego.

                  K
                • coalla Re: wtrącam się 09.08.05, 11:05
                  babazgaga napisała:
                  >>> No popatrz jaki świat jest mały:D:D:D:D

                  tak sobie pozwolę się wtrącić: ja zawsze twierdzę, że to nie świat jest mały,
                  tylko elity są wąskie ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka