Chemikom bezprawnie odebrali dodatki zdrowotne

30.09.05, 12:48
Hej,
właśnie nam obniżyli stypendia i odebrali dodatki zdrowotne. Podczas zajęć ze
studentami i prac w laboratoriach jesteśmy narażeni na kontakt z całą długą
listą związków, które są toksyczne. A zrobili to bezprawnie, bo w umowach
mamy zapisane, że przez okres całych studiów mamy otrzymywać dodatki
zdrowotne.
Nasze laboratoria wyglądają tragicznie, wyciągi słabo działają, panuje brud i
jest naprawdę bardzo niemiło, kiedy wraca się z zajęć ze studentami z
uczuleniami, bólem głowy itd.
Ciekawostka polega na tym, że ci, którzy mają stosunek pracy z uczelnią nadal
te dodatki otrzymują. Na przykład Szefostwo katedr, które nie pracuje w
laboratoriach od lat...
A jak jest u Was? (pytam oczywiście tych, którzy podczas studiów
doktoranckich otrzymują dodatki za zawodowe narażenie zdrowia...). I pytam
prawników, jak ugryźć tę sprawę?
Pozdrawiam serdecznie

Krysia
    • sylwiksylwik Re: Chemikom bezprawnie odebrali dodatki zdrowotn 30.09.05, 13:49
      u nas kadra dostaje doktoranci nie. W regulaminie studiow jest napisane ze mamy
      prawo do dodatkow w warunkach szkodliwych a nie ze mamy dostawac dodatki. Jestem
      na fizyce
      pozdrawiam
      sylwia
    • lodziasta Re: Chemikom bezprawnie odebrali dodatki zdrowotn 30.09.05, 14:36
      My nigdy nie dostawalismy tego dodatku. Przez rok próbowałam coś załatwić - bezskutecznie, potem mi się odechciało. Pałeczke przejął kolega, który tez nic nie załatwił. Ogólnie zasada była taka - jak już wydawało się, że zdobyliśmy wszystkie zaświadczenia, opinie i ekspertyzy, wprowadzano nowe wymogi i trzeba było załatwiać wszystko od początku. Dodam tylko, że w pracy używamy ludzkiej i zwierzęcej krwi, a także korzystamy z różnych odczynników chemicznych. Przed rozpoczęciem eksperymetów do doktoratu na własną rękę (z własnej kieszeni) zaszczepiłam się na żółtaczkę, nie raz sama kupowałam jednorazowe rękawiczki czy też płyn do dezynfekcji...
      • krysiulka Re: Chemikom bezprawnie odebrali dodatki zdrowotn 30.09.05, 16:58

        My pracujemy z chlorem, bromem, jodem, stężonymi kwasami, tlenkami azotu,
        amoniakiem , siarkowodorem, solami metali ciężkich, truciznami - to wszystko na
        laborkach ze studentami. Nie mam tu na myśli problemu kupowania rękawiczek
        jednorazowych, ale wielogodzinną ekspozycje na pary tych związków, które czesto
        doprowadzają do zawrotów głowy, mdłości, a nawet zatruć. Ja w tym semestrze
        będę miec codziennie laboratoria ze studentami.... Taka ekspozycje zawodową mam
        na mysli - w takich warunakch pracujemy.
        Pozdrówka
        Krysia
        • lodziasta Re: Chemikom bezprawnie odebrali dodatki zdrowotn 30.09.05, 17:53
          Nie zrozum mnie źle, ale tu nie chodzi o to, kto jest w większym niebezpieczeństwie. Pisząc o swoich warunkach pracy nie chciałam się licytować (choć też mogłabym rzucić parę egzotycznych nazw związków, które wącham;-). Chciałam jedynie podkreślić, że nie tylko chemicy mają nieciekawą i śmierdzącą pracę. Ty wdychasz opary, ja ryzykuję złapanie jakiegoś syfa typu żółtaczka C. Po prostu - to, że chemikom odebrano dodatek jest takim samym chamstwem, jak nieprzyznawanie go doktorantom zajmującymi się innymi dziedzinami. Co jak zwykle sprowadza się do tego, że doktorant jest w naszym systemie edukacji nikim.
    • krysiulka Re: Chemikom bezprawnie odebrali dodatki zdrowotn 01.10.05, 19:15
      autumna napisała:

      > U nas takich dodatków doktoranci w ogóle nie mieli, a pracownikom właśnie
      poodb
      > ierano. Z pomiarów jednostki BHP wyszło, ze warunki, w jakich pracujemy, wg
      nor
      > m nie są szkodliwe.

      O proszę, jak u Was "wspaniale". Aż chce mi sie przenieść do Szczecina ;)
      U nas poodbierano dodatki TYLKO doktorantom, czyli tym, którzy FAKTYCZNIE są
      narażeni, bo mają najwięcej zajęć i najwięcej siedzą w labie.
      Wiesz, można mówić, że "Polak potrafi" i wytrzymamy laborki z nieorganiki (i z
      organiki też) przy niedziałających wyciągach. Ale czy to ma na tym polegać?
      Na mnie bardzo źle działa smród amoniaku, czuje się po nim fatalnie. Ktoś
      powie "no to zrezygnuj z pracy". Ale ja jestem po inżynierii środowiska i
      doskonale wiem, ze da się tak zorganizowac pracę w labie, żeby zminimalizować
      ryzyko narażenia na kontakt ze związkami szkodliwymi. tyle że u nas, przy
      sprzęcie, którego właściwie nie ma, jest to niemożliwe.
      U nas dodatki zdrowotne za narażenie, o którym pisałam wcześniej, wynosiło 115
      zł.Czyli w skali roku otrzymywaliśmy 1380 zł dodatku.
      A jeszcze dodam, że mamy takie obciążenia dydaktyczne, że nigdzie z boku nie
      dorobimy, bo nie będzie na to czasu ani sił :(
      Krysia
    • miss_dronio Re: Chemikom bezprawnie odebrali dodatki zdrowotn 01.10.05, 19:34
      U nas, fizykom na UAM, dodatki takie zabrali już 3 lata temu. Bardzo to się
      wszystko ładnie odbyło bo mi odebrali mi to pod moją nieobecność (byłam na
      stażu w Zjednoczonym Instytucie Badań Jądrowych w Dubnej). Przyszła pani,
      przeszła sie po korytarzu, oczywiście wcale się ze mna nie spotkała, i
      stwierdziła, ze nie ma tu szkodliwych warunków;))

      Prorektor od bhp "wyjaśnił" mi później, ze teraz mamy już standardy europejskie
      i nie ma u nas szkodliwych warunków pracy. To znaczy nie ma takich warunków bo
      nie ma dodatków....
    • krysiulka Re: Chemikom bezprawnie odebrali dodatki zdrowotn 03.10.05, 10:56
      > Dla dodatkowej uciechy dodam, że ekipa z innej katedry robiąca węgliki ponoć
      pr
      > zez pół roku podtruwała się tlenkiem węgla z nieszczelnej instalacji, bo jak
      si
      > ę okazało - czujnik CO nie działał.

      Jednym słowiem śmiech w labie :)) Wiesz, to jest wynik wypuszczania całych
      roczników ludzi po inżynierii środowiska na bezrobocie, a obsadzanie od komórek
      BHP w zakładach po najwyższe stołki w ministerstwie "krewnymi i przyjaciółmi
      Królika". Jak byłam na praktyce studenckiej w obecnym Ministerstwie Środowiska
      (jeszcze w ubiegłym wieku), kierownikami departamentów bywali muzyk....
      historyk.... itd. Widziałam to na własne oczy...
Pełna wersja