niki_23
08.12.05, 11:24
Czytam Wasze posty i nie mogę się nadziwić. Jestem doktorantem UW. I naprawdę
mi się podoba. Praca od 9 do 16, czasem dłużej ale niezbyt często. Weekendy
wolne, chyba że trzeba napisać grant lub jakąś publikację. Stypendium to
prawie kieszonkowa ale da się przeżyć, choć wiadomo że zawsze mogłoby być
lepiej. Większość ludzi z roku nie znalazła pracy za pensję chociaż o
wartośći 2x stypendium,więc chyba lepiej robić już doktorat. Studenci to
zmora, ale są też miłe chwile. Na razie nie narzekam. Pewnie będzie gorzej.
No cóż - tym mniej zadowolonym - wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.