Dodaj do ulubionych

Jak wyglądają studia doktoranckie...opis dla laika

27.12.05, 07:03
Witam,chcialbym za rok,dwa zacząc studia doktoranckie 3 letnie na UW ,prosze
mi powiedziedzieć jak przewaznie wyglądaja takie zaoczne studia,obojetnie juz
jakie. Czy są podobne do studiow mgr,są sesje,egzaminy i pisanie pracy czy są
jakies obowiązki nadane doktorantom ktore musżą byc spelnione,czyli okreslone
samodzielne teksty w semestrze,praca na uczelniach itp itd?
Obserwuj wątek
    • suffo Re: Jak wyglądają studia doktoranckie...opis dla 27.12.05, 10:36
      U mnie nazwa "studia doktoranckie" nie była tylko nazwą ;-) Zaliczyłam takie
      dzienne i wyglądały podobnie do magisterskich, tzn. mieliśmy normalne zajęcia w
      tygodniu (przez 3 lata), z tym, że było ich ok. 10 godzin tygodniowo i
      prowadzący podchodzili do nas nie jak do uczniaków, a bardziej jak do partnerów.
      Zajęcia kończyły się bądź egzaminami, bądź referatami, artykułami. I większość
      prowadzących nie odpuszczała, nawet do tego stopnia, że dla mnie jednej na
      specjalności prowadzono zajęcia tablicowe w wielkiej sali! ;-)
      Poza tym należało wyrobić rocznie parędziesiąt godzin zajęć ze studentami,
      wygłaszać mowy ;-) na seminariach instytutów, w odpowiednim terminie mieć coś
      opublikowane, otworzony przewód, itp.
      4 rok był na pisanie pracy, zajęć nie było.
    • harry1973 Re: Jak wyglądają studia doktoranckie...opis dla 27.12.05, 12:05
      W moim przypadku - mieliśmy regularne zajęcia, raz na tydzień, raz na dwa
      tygodnie - w ich ramach wykład. Prowadzący zachowywał się znakomicie - byliśmy
      nie studentami, a partnerami. Wymagało się od nas krytyczneogo myślenia i wręcz
      dobrze odbierane były dyskusje naukowe (oczywiście merytorycznie zaawansowane)
      na jakiś temat omawiany na wykładzie. Były też wykłady prowadzone z jakiegoś
      szczegółowego zagadnienia - trwające np. 5 godzin. Pod koniec każdego roku
      mieliśmy egzamin doktorski z jednego przedmiotu. To, kiedy ktoś otwierał
      przewód zależało tylko od wkłądu własnego, zaawansowanych badań, napisanego
      konspektu i części pracy oraz współpracy z promotorem. Studia służyły zatem
      jako pomoc do zdania egzaminów doktorskich i ewentualnego poznania od strony
      merytorycznej potencjalnych promotorów - wykładówców. Z perspektywy oceniając -
      studia dały mi bardzo wiele, jeśli chodzi o przydatną, ogólną wiedzę z
      dziedziny, z której się doktoryzowałem. Natomiast nad własną dysertacją każdy
      pracuje indywidualnie i żadne studia nie mogą wyczerpać tematu pracy.
    • suffo Re: Jak wyglądają studia doktoranckie...opis dla 27.12.05, 17:04
      autumna napisała:


      > No, ale nie one były istotą; środek ciężkości na doktoranckich to jednak praca
      > własna, a w doktoracie do ogarnięcia jest materiał z 3 lat pracy, a nie z 1 sem
      > estru, jak to zwykle przy magisterce bywa. I chyba warto to podkreślać, bo traf
      > iają się osoby, które myślą, że dostaną dyplom doktora za pochodzenie na zajęci
      > a, zdanie egzaminów i przepisanie kilku akapitów z różnych książek.


      Pewnie masz rację. Mnie nie przyszłoby do głowy, że ktoś może myśleć, że
      pochodzi sobie na studia doktoranckie, pozalicza przedmioty i automatem dostanie
      stopień dra, choć pewnie takie ewelementa ;-) chodzą po tym padole.

      > Stali bywalcy forum pewnie pamiętają kuriozalną prośbę o wymyślenie tematu prac
      > y doktorskiej z ekonomii, delikwentka nawet nie miała pojęcia, jakim działem
      >ekonomii zamierza się zająć.
      >

      Z tym wymyśleniem tematu, to rzeczywiście przesada, jednak myślę, że przed
      podjęciem studiów doktoranckich niekoniecznie trzeba mieć wszystko sprecyzowane.
      Dobrze jest jak ktoś wie w czym chce dłubać, jak może kontynuować pracę
      magisterską, jak ma chętnego promotora, ale ... Czy brak wiedzy na temat działu
      ;-) musi przekreślać kandydata? Wszak powinniśmy być poszukującymi ;-), a złe
      dobranie problemu może bardzo zaważyć na losach doktoratu (i doktoranta). Świeżo
      upieczony magistrant rzadko kiedy ma dostateczne rozeznanie tematu i może chcieć
      wywarzać otwarte drzwi. I tu z pomocą przychodzą wykładowcy, którzy podpowiedzą,
      zainteresują, zwerbują ;-))))
    • vovel123 Re: Jak wyglądają studia doktoranckie...opis dla 27.12.05, 22:30
      Co kraj to obyczaj, tzn. na kazdej uczelni, a nawet wydziale jak widać z postów
      wygląda to zupełnie inaczej. U mnie np. nie ma zadnych zajęć, jedynie semiarium
      raz na 2 tyg., czyli 100% pracy własnej. Powinieneś zapytać w dziekanacie, ale
      za rok, dwa, po wejściu nowej ustawy i tak sytuacjia może się zmienić....
      • manros Re: Jak wyglądają studia doktoranckie...opis dla 28.12.05, 16:50
        Dzieki za odpowiedz,troche ostudziliście moje zapaly:) Nie wiecie czy aa wogole
        jakies studia doktoranckie na ktore wlasnie sie chodzi i harmonogram jest
        podobny do studiow magisterskich? Czy wchodzący do UW proces bolonski zmieni
        charakter studiow doktorannckich? Szczerze mowiac nie wyobrazam sie w roli
        nauczyciela ani publicysty,poprostu postudiowal bym sobie dodatkowe 3,4 lata;)
        • niebo.nad.berlinem Re: Jak wyglądają studia doktoranckie...opis dla 28.12.05, 20:16
          manros napisał:

          >poprostu postudiowal bym sobie dodatkowe 3,4 lata;)

          hej,
          jeżeli chodzi Ci o to, żeby sens tych trzech, czterech lat stanowiły zajęcia,
          na które chodzisz i zaliczenia czy egzaminy, to zastanów się, czy nie
          najlepszym wyjściem dla Ciebie są po prostu studia magisterskie - nowy
          kierunek, może jest coś, co jeszcze chciałbyś postudiować oprócz tego, co juz
          skończyłeś.
          W przypadku studiów doktoranckich sens stanowi praca własna, najczęściej
          ciężka, wymagająca wielu poświęceń. Nie jest to takie ot "studiowanie"
          (obijanie się i przedłużanie studenckiego życia) zwieńczone nadaniem stopnia.
          Nie wiem czy zawsze, ale myślę, że przynajmniej bardzo często niezbędna tu jest
          spora dawka wytrwałości i cierpliwości, cech nieznanych dużej częsci studentów
          studiów magisterskich.
          pozdr
          • vovel123 Re: Jak wyglądają studia doktoranckie...opis dla 28.12.05, 23:16
            niebo.nad.berlinem napisała:


            > hej,
            > jeżeli chodzi Ci o to, żeby sens tych trzech, czterech lat stanowiły zajęcia,
            > na które chodzisz i zaliczenia czy egzaminy, to zastanów się, czy nie
            > najlepszym wyjściem dla Ciebie są po prostu studia magisterskie - nowy
            > kierunek, może jest coś, co jeszcze chciałbyś postudiować oprócz tego, co juz
            > skończyłeś.
            > W przypadku studiów doktoranckich sens stanowi praca własna, najczęściej
            > ciężka, wymagająca wielu poświęceń. Nie jest to takie ot "studiowanie"
            > (obijanie się i przedłużanie studenckiego życia) zwieńczone nadaniem stopnia.
            > Nie wiem czy zawsze, ale myślę, że przynajmniej bardzo często niezbędna tu
            jest
            >
            > spora dawka wytrwałości i cierpliwości, cech nieznanych dużej częsci
            studentów
            > studiów magisterskich.
            > pozdr


            wytrwałości i cierpliwości przede wszystkim (!!)
            • klee Re: Jak wyglądają studia doktoranckie...opis dla 01.01.06, 16:00
              U mnie to wygląda tak, jak pisze o tym Autumna - jakiś jeden przedmiot +
              egzamin, które oba są trochę na niby, oraz seminarium doktorskie, które jest
              już całkiem na poważnie.

              Czy jednak będziesz mieć dużo przedmiotów do zaliczenia, czy może żadnego,
              istotne jest tylko to, co napisali Autumna i Niebo.nad.berlinem - studia
              doktoranckie, to nie są studia sensu stricto, to okres pracy naukowej, która ma
              być zwińczona przyzwoitą publikacją naukową, dysertacją. A to ostatnie to
              jednak coś zupełnie innego od pracy dyplomowej.

              Jeśli więc czujesz, że praca naukowa dawałaby Ci satysfakcję, jeśli wydaje Ci
              się, że lubiłbyś to, i uważasz, że masz odpowiednie predyspozycje, talent, to
              doktorat jest dla Ciebie.

              Praca magisterska stanowi jakiś sprawdzian, widać po niej, czy ktoś ma zadatki
              na naukowca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka