olbrachta
02.01.06, 19:25
Witam
po dwóch latach pracy poczułam, że mi się zwoje mózgowe zaczynają
prostować :/ i chciałabym podjąć studia doktoranckie na filologii polskiej.
Na razie się miotam, bo mieszkam w Gdańsku, a tu uniwersytet taki sobie...
Poza tym myślę o poświęceniu się karierze naukowej - może faktycznie mało
płatnej, ale nie mogę dłużej robić tego na co kompletnie nie mam ochoty.
Szukałam studiów zaocznych ( o których wiem, ze istnieją) i... nie
znalazłam... W Gdańsku są zaoczne na których zajęcia odbywają się we wtorki i
środy, na pozostałych uni nie ma w ogóle. Ciągnie mnie do Wrocławia - tam
kończyłam studia - ale mieszkanie, i tak wszystko rzucać... Z drugiej z
strony zdaję sobie sprawę, że jeśli nie teraz, że jesli teraz nie podejmę
decyzji - nie podejmę jej już nigdy. Proszę o pomoc, choć wiem że moja
wypowiedź jest bardzo chaotyczna. Czy bez znajomości możena np. po tych
studiach zaocznych liczyć na pracę na uczelni?