Psychologicze podłoże wątków obraźliwych

02.01.06, 19:49
Na czym to polega, że niektórzy czują potrzebę bycia agresywnymi wobec innych
osób, często nie znanych? Czy to wynika z bezkarnej anonimowości?
Autentycznie się tym zainteresowałem po ostatnich "wydarzeniach".
To zjawisko jest powszeche na forach internetowych.
    • rilian Re: Psychologicze podłoże wątków obraźliwych 02.01.06, 19:52
      właśnie na to próbowałem odpowiedzieć. trolle są tchórzami o niskiej samoocenie,
      najczęściej głęboko skrzywdzonymi.
    • chelseaa Re: Psychologicze podłoże wątków obraźliwych 02.01.06, 20:08
      Postawa bierno-agresywna , czyli brak asertywności. W realu tłumią emocje (są
      bierni), to powoduje frustrację , której najlepszym ujściem w tym wypadku jest
      cybernetyczna przestrzeń. Może byc też tak , że poprzez agresję próbują
      nawiązać kontakt , zwrócić czyjąś uwagę , bo cierpią np. na deficyt więzi.
      Może.
      • flamengista niska samoocena i potrzeba akceptacji 02.01.06, 20:40
        Tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia forumowego.

        Na forum piłki nożnej na onecie byłem swego czasu bardzo popularnym
        forumowiczem. Czyli - moje posty były czytane, komentowane i często wdawano się
        ze mną w dyskusję. Ale dla mnie nie był to żaden powód do dumy - w końcu to
        tylko rzeczywistość wirtualna.

        Do czasu, gdy zjawił się jakiś palant, obwołał się "prezydentem forum";) i
        zaczął wszystkich obrażać. No to ja i inni znani forumowicze demonstracyjnie
        zaczęliśmy go zlewać, ignorować. To wywołało u niego atak furii. Ilość lżących
        mnie postów przyprawiała o zawrót głowy, przy czym dalsze ignorowanie napędzało
        jedynie spiralę nienawiści. Bo ten ktoś bardzo chciał zdobyć naszą akceptację,
        przyjaźń. Zupełnie nie rozumiejąc, że to tylko rzeczywistość wirtualna.

        Zgadzam się całkowicie z rilianem. Ten "ktoś", co obecnie zaśmieca nasze forum,
        jest człowiekiem chorym, sfrustrowanym i głęboko nieszczęśliwym. Trzeba mu
        koniecznie pomóc. Ale nie w internecie, tylko w życiu realnym. Tylko dobry
        psycholog moze to zrobić, my jesteśmy bez szans...

        PS. zobaczycie teraz, jak agresywna będzie reakcja tego "ktosia"...
        • suffo Re: niska samoocena i potrzeba akceptacji 02.01.06, 22:32

          > PS. zobaczycie teraz, jak agresywna będzie reakcja tego "ktosia"...

          Chyba dobrze go znasz ;-)

          Trolle nakręcają forum, bo większość ludzi nie potrafi powiedzieć sobie stop ;-))))
          • klee Oj, Flam :-/ 03.01.06, 01:18
            Też odnoszę wrażenie, że znasz go aż nazbyt dobrze, niepokojąco dobrze. No,
            jeśli z Ciebie miałby być taki numer, to ja dziękuję. :-]

            Szkoda by było, gdyby się okazało, że Flamengista jest tylko klonem Pseudo i
            nie istnieje tak naprawdę. Podobnie, gdyby to Pseudo miał się okazać wytworem
            Flamengisty. Bo Flam, który powołuje do życia Pseudo, to już całkiem inny Flam.
            Tak czy siak, kiepsko. Niezły byłby z Ciebie numer, naprawdę.

            Ale nawet misie o bardzo małym rozumku doskonale wiedzą, że marna to zabawa,
            która odbywa się kosztem innych i dostarcza wrażeń wyłącznie jej inicjatorowi.
            Chociaż dla rasowego egoisty to pewnie najlepszy rodzaj zabawy. :-/

            Wyłączam się, bo zaczynam bzikować, zaczyna mnie dopadać paranoja podobna do
            tej Riliana. Zobaczę, jak się sytuacja rozwinie, a tymczasem zmykam
            oglądać "Przystanek Alaska". Prostolinijni ludzie - takich lubię najbardziej.
            Pozdarwiam wszystkich otwarych, ufnych i nawinych!
            • flamengista masz rację - to paranoja 03.01.06, 09:53
              Proponuje się przespać;)

              A jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości co do moich intencji - to proszę bardzo, są
              dowody.

              Zajżyjcie na:

              1. forum onetu (w przeszukiwarce znajdziecie moje posty, bo juz sie tam rzadko
              udzielam) - nick flamengista@poczta.onet.pl
              sport.onet.pl/1020297,dyscyplina.html
              2. forum utopia - nick ten sam
              sport.onet.pl/0,0,1,0,1403,uforum.html
              3. forum kibiców Wisły Kraków (nick flamengista)
              www.wislakrakow.pl/forum/
              4. Niezależne Forum Akademickie
              www.nfa.pl/index.php
              Na każdym z tych forów przebywam od dłuższego czasu (w niektórych przypadkach od
              ponad dwóch lat) i na żadnym nie znajdziecie wypowiedzi, której mógłbym sie
              wstydzić.
          • flamengista czemu tak sądzisz? 03.01.06, 09:57
            Dziękuję za takie "znajomości", mam prawdziwych znajomych. W realnym, a nie
            urojonym życiu (choć tu jest wyjątek - ponoć część ze stałych forumowiczów
            spotyka sie w realu - ale na większosci forów tak nie jest).

            Nie, to był pewnie ktoś inny (bo 100% pewności nie ma, to tylko internet).
            Dokładniej niejaki fighter z forum onetu, jeśli już mam podać personalia. Ale
            mechanizm działania ten sam, jak u pseudo.
            • flamengista PS. 03.01.06, 09:57
              aha, i widać się pomyliłem, bo aktywność pseuda na razie (odpukać!) zamarła.
    • miluszka Re: Psychologicze podłoże wątków obraźliwych 03.01.06, 10:35
      Tytuł wątku jest znakomitym tematem do dysertacji. Patrz równiez :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=27612158
      • suffo ;-) 03.01.06, 10:40
        lub zachowania różnych "nacji" w wirtualnym świecie :-D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja