Udowadnianie, ze nie jest się wielbłądem...

03.01.06, 10:04
to zadanie karkołomne, ale widać ode mnie sie takiego wymaga. Cóż, widać o to
pseudo właśnie chodziło. Skłócić nas wszystkich poprzez rzucanie
bezpodstawnych oskarżeń.

Nie chce mi się powtarzać - mimo, że chcę pozostać (w miarę) anonimowy - mam
ku temu poważne powody! - na różnych forach występuje pod tym samym nickiem od
lat. Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości co do mojej skromnej osoby, niech
sprawdzi (listę podałem w wątku "Psychologicze podłoże wątków obraźliwych").

Nie jestem człowiekiem obraźliwym, ale szczerze powiedziawszy takie podejżenia
(że niby jestem pseudo) mocno mnie wk...wiły (sorry za to określenie, ale
najlepiej oddaje stan mojego ducha).
    • marcys1 Re: Udowadnianie, ze nie jest się wielbłądem... 03.01.06, 10:46
      Witam, i od razu prosze - flamengisto nie denerwuj sie i nie bierz tak bardzo
      do siebie slow forumowiczow... wg mnie oni po prostu tak chca sie pozbyc
      irytujacych (w najbardziej zlym tego slowa znaczeniu) ludzi z forum i tyle. ja
      sobie po cichutku poczytuje forum i wychodze z zalozenia, ze nie wszystko musze
      czytac, a juz tym bardziej, ze nie we wszystkich postach musze brac udzial. a
      to ponoc najskuteczniejsza metoda na takich osobnikow.
      i jeszcze pytanie do AUTUMNY (tak przy okazji), o jakie maile chodzi? czy jak
      nic nie mam w skrzynce to mnie odetniecie od forum czy w jakis inny sposob
      uniemozliwicie czytanie/pisanie na nim?
      ufff jaki dlugi post, ale jeszcze jedno dorzuce: nie dajcie sie zwariowac
      Ludziki :)
      • flamengista powiem szczerze - to sredni pomysł 03.01.06, 11:05
        opluwanie się nawzajem, żeby nieproszony gość sobie poszedł. Robi się naprawdę
        niemiło. Zniżamy się do poziomu pseudo, tylko po to by ten dał sobie spokój.

        A jemu właśnie o to chodziło! Teraz siedzi sobie przed kompem, czyta nasze posty
        i ma świetny ubaw.

        Najlepsza metoda, którą wcześniej bezskutecznie proponowałem - to było totalne
        ingorowanie postów pseudo. Sprawdziłem ja kiedyś w praktyce i przyniosła efekty.
        Nawet prowodryr forumowy z onetu na chwilę się ucywilizował...
        • klee Be calm ;-) 03.01.06, 17:29
          Flam, nie żołądkuj się tak. ;-) Jak to mawiają, prawda sama się obroni. Czasem
          trzeba tylko trochę cierpliwości.

          A ja tam w swoim postępowaniu nie kieruję się, ani tym oczywiście, by Pseudo
          sprawiać przyjemność, ani też jednak tym, by za wszelką cenę unikać dawania mu
          satysfakcji. Nie ma co o nim myśleć po prostu. Też się z nikim przez niego nie
          pokłóciłem. Jak się pokłócę, to przez siebie samego.

          Piszesz, żeby nie odpowiadać na jego posty. A dziwne było właśnie to, że
          pisałeś w wątkach jego dotyczących lub przez niego zakładanych. No i te Twoje
          posty były utrzymane w podobnym tonie i miały podobną poetykę jak niektóre jego
          autorstwa. Teraz jeszcze zakładasz oddzielny wątek w tej prawie...

          Za Twoją radą prześpię zimę i zobaczę, co się będzie działo na wiosnę. ;-)

          A, i sądzisz, że ja Cię już wcześniej nie zlustrowałem? ;-) Przyznasz jednak,
          że to niczego tak naprawdę nie dowodzi, bo teoretycznie każdy może mieć
          rozdwojenie jaźni. To znaczy każdy spośród tych nowych, do której to grupy obaj
          niestety należymy.

          Ale ja odnajduje w całej tej sytuacji też coś zabawnego i jakoś tak
          perwersyjnie mi się to trochę podoba. Ale jasne, że tego rodzaju perwersyjne
          upodobania są typowe dla niewielkiej grupy ludzi. Ja się bawić lubię różnie
          różniście, różnymi rzeczami, sobą też (choć nie innymi). To na pewno lepsze,
          niż brać wszystko do siebie.
          • dyndu_dyndu Re: Be calm ;-) 03.01.06, 18:13

            Podpisuję się pod tym. Luzik Panowie i Panie, są ważniejsze sprawy na świecie
            niż przejmowanie się głupotami. Pogadajmy o czymś naprawdę istotnym.
            U mnie każdy ma kredyt zaufania i cieszę się, że coraz więcej osób wypowiada
            się na forum, dyskutuje, spiera ze sobą. To bardzo ludzkie i daje dowód temu,
            że na forum są normalni ludzie z wszystkimi wadami i zaletami.
            Coraz więcej będzie osobników, którzy za wszelką cenę będą starali
            zaprezentować nam cały wachlarz swoich wad, nie ma co się wczuwać i komentować
            każdej głupawej wypowiedzi. Szkoda czasu.
            • flamengista ok, uspokoję się, jak się mnie będzie traktować 03.01.06, 19:01
              normalnie. Nie zaś jak trędowaego i węszyć wszędzie spisek.

              To forum dyskusyjne - chciałbym móc tu normalnie rozmawiać, bez udowadniania
              rzeczy oczywistych.

          • flamengista teraz to robisz sobie jaja;) 03.01.06, 18:58
            Piszę, żeby nie odpowiadać na jego prowokacyjne posty. I chyba jako jeden z
            niewielu faktycznie na nie nie odpowiadałem. Natomiast gdy poruszony jest
            ciekawy temat - czemu nie? To forum dyskusyjne, prawda?

            Jakie moje posty były utrzymane w podobnym tonie? Proszę, wymień. O tej poetyce
            - pojęcia nie mam o co ci chodziło, ale nie jestem lingwistą...

            A zakładam oddzielny wątek, bo człowiek pomówiony - nawet w wirtualnej
            rzeczywistości - ma prawo się bronić. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem maksymy:
            "tylko winni się tłumaczą". To całkowita nieprawda - niewinny obrzucony błotem
            powinien właśnie wrzeszczeć jak opętany, że jest niewinny. W przeciwnym wypadku
            dostanie dokładkę...

            Sorry, ale nie odpowiadam za rozdwojenie jaźni innych osób. Nie mam takiego
            problemu, a jeśli - nie daj Boże - się on jednak poradzi, na pewno niezwłocznie
            udam sie do psychiatry, zamiast zamęczać Was swoją osobą na forum. Obiecuję:)
            • klee Klee - jajcarz ;-) 03.01.06, 19:10
              Poetyką się literaturoznawcy zajmują. ;-P

              Flam, nadal się unosisz. Gdzie zostałeś pomówiony? Przecież nikt Ci niczego nie
              zarzucił. Ludzie dalej z Tobą rozmawiają. Daj spokój.

              A o tych postach, jak będziesz bardzo chciał, to możemy już e-mailowo pogadać,
              co? Tak chyba będzie lepiej.

              Mnie ta maksyma też jest obca. :-) Inna rzecz, że czasem po prostu gra nie jest
              warta świeczki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja