Temat na doktorat!!!

17.01.06, 13:41
Szukam ciekawego tematu rozprawy doktorskiej...np. anglicyzmy w polskiej
reklamie albo tekstach ekonomicznych....macie jakies ciekawe pomysly dajcie
znac...translacja tez jak najbardziej wskazana!!! (jezyki: angielski i
niemiecki)
    • flamengista Tylko tematu? 17.01.06, 13:53
      A nie poszukać Ci literatury, promotora, stypendium nie załatwić?

      A może mógłbym i badania zrobić?

      Wiesz, troche mnie rozbroił Twój tekst. Jak chcesz mieć info zwrotne, to
      najpierw SAMA coś wymyśl i spytaj się ludzi o zdanie.

      pzdr
      • rilian Re: Tylko tematu? 17.01.06, 14:28
        nie, spokojnie - czasem rzucenie czegoś pomaga, ale faktycznie trzeba też
        minimum "wkładu" ze strony zainteresowanego/zainteresowanej... pamiętam, jak
        towarzystwo ryczało ze śmiechu po dialogu naszej koleżanki z potencjalnym
        promotorem (magisterium). rzecz się dzieje na V roku studiów historyczno-sztucznych:

        - to o czym Pani chciałaby pisać?
        - no... nie wiem...
        - a może tak: co panią interesuje?
        - hmmm... wszystko...
        - aha, a tak najbardziej?
        - to chyba malarstwo...
        • dunia77 Re: Tylko tematu? 17.01.06, 16:46

          Kurka, a jak promotor narzuca temat, to wiekszosc tez narzeka :-)

          A o czym w koncu pisala kolezanka ?
          • rilian Re: Tylko tematu? 17.01.06, 16:55
            a tego to już nie wiem...
          • flamengista co to znaczy: narzuca? 17.01.06, 18:54
            Mnie były promotor usiłował namówić na temat, który jest już dość "oklepany", a
            o odkrywczy doktorat było by trudno. Zrezugnowałem, choć nie ten powód był
            najważniejszy.

            Natomiast jeszcze na studiach moi koledzy na pierwszym seminarium u pewnego
            profesora dostali do losowania... karteczki z tematami prac. Każdy dostał jedną,
            a profesor powiedział - "za miesiąc chcę mieć plan pracy, literaturę i wstęp";)
            • dunia77 Re: co to znaczy: narzuca? 18.01.06, 00:02
              No tak mi sie napisalo, bardziej chodzilo mi o "jesli pan/pani ma u mnie pisac
              prace to z tego, tego lub tego"... co jest w miare zrozumiale, bo i promotor
              chce miec cos, co jego interesuje.
              Ja sie w obu przypadkach zdalam na sugestie promotora i bylam zadowolna z
              tematu, zreszta jak sie robi prace eksperymentalna to chyba nigdy nie ma
              calkiem dowolnego wyboru (ze wzgledu na dane, sprzet itp).
              Wydaje mi sie, ze wiekszosc naukowcow, ktorzy sami robia sensowne badania, daje
              i swoim podopiecznym ciekawe tematy.
              • harry1973 Re: co to znaczy: narzuca? 18.01.06, 01:23
                Moja propozycja: "Polska w oczach obcokrajowców - studium zachowań
                konsumenckich obywateli krajów Europy Zachodniej w Polsce w latach 1990 -
                2006" - a swoją drogą dziwne, że Twój promotor nie ma żadnych sugestii, skoro
                pytasz na forum;)
              • flamengista nie czepiałem się słówek - żeby było jasne;) 18.01.06, 09:41
                Po prostu "narzucanie tematu" może być różnie rozumiane.

                Dobry promotor MUSI w pewnym momencie zdyscyplinować swojego podopiecznego,
                który bywa zagubiony, eksplorując kolejne obszary badawcze i rozwlekając pracę.
                Musi mu powiedzieć - to trzeba okroić, z tego zrezygnować.

                A w początkowym okresie powinien też nakierować tą osobę na ciekawy temat. Bo
                bardzo mało jest całkowicie samodzielnych doktorantów, którzy od razu przyszli z
                własnym tematem i koncepcją pracy, która w toku przygotowań wytrzymała próbę czasu.

                Natomiast dobry promotor umie tak nakierować na dany pomysł, by
                student/doktorant sam na niego wpadł i uznał go za swój;)

          • klee Złoty środek 17.01.06, 19:10
            I dlatego najlepiej przychylać się do pomysłów studentów. I dopiero jeśli ich
            nie mają albo chcą pisać o rzeczach już opisanych, proponować jakiś temat z
            tzw. listy, ale temat taki, który wiąże się z ich zainteresowaniami.
            • vovel123 Re: Złoty środek 17.01.06, 19:32
              owszem, bo mozna kilka miesięcy błąkac się po literaturze i mieć spore
              trudności z doprecyzowaniem tematu / wiem coś niestety o tym/, czasem
              (umiarkowany)palec uboży w osobie promotora jest wręcz wskazany....
    • okoproroka Re: Temat na doktorat!!! 18.01.06, 09:21
      Kiedyś też chciałam napisać doktorat o anglicyzmach w reklamie, ale mój
      promotor stwierdził, że to jest zbyt banalny temat na taką pracę.
      • sutekh1 Re: Temat na doktorat!!! 20.01.06, 14:44
        a wyobraźcie sobie panią doktor (ehmm...), która stwierdza, że nie można pisać
        o niczym co wystaje poza jej zainteresowania. to - po pierwsze zniewolenie, po
        drugie - niezrozumiałe narzucanie formatu komunikacji uniemożliwiajacego
        studentowi indywidualny rozwój. poza tym, "pani tego nie chce się czytać" - co
        też świadczy o podejściu do studentów. co można o takiej osobniczce powiedzieć?
Pełna wersja