prowokacja...;) ?

18.01.06, 14:24
Napoleon w 1806 roku stwierdził...:
(...) jeśli chodzi o stopnie uniwersyteckie, nie trzeba tak łatwo nadawać
stopnia doktora. Kandydat powinien złozyć egzamin z dość trudnych
przedmiotów, np. z porównawczej znajomości języków, nieźle by tez było, gdyby
mu kazano przez półtorej godziny mówićpo łacinie. Wcale nie jest koniecznie,
aby wszyscy mogli być doktorami"...
    • krasnoludek_zadyszek Re: prowokacja...;) ? 18.01.06, 16:41
      Ja jestem całkowicie za, oba warunki - może nie idealnie, ale chyba w miarę
      przyzwoicie - bym spełniła:))))
    • iwoniaw e tam... 18.01.06, 18:19
      też mi wymagania - już magisterium by mi mogło za doktorat posłużyć, a tak to
      się wysilać muszę ;-)
Pełna wersja