Dodaj do ulubionych

Poznań przeprasza Was za Marcina W.

23.01.06, 10:34
Jestem tu od paru dni, bo w Poznaniu chodzą już słuchy o pseudodokto?,
w imieniu Uniwersytetu Adama Mickiewicza chciałem Was przeprosić za osobę
Marcina W. (dla wtajemniczonych mogę podać nazwisko prywatnie) na mailu.
Moja skrzynka kolegazpoznania@gazeta.pl .

Pozdrawiam
Grzegorz
Obserwuj wątek
      • kolegazpoznania Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 13:01
        pseudodoktorant napisał:

        > Pamiętaj, dupku, że ty też nie jesteś anonimowy. Już cię dawno namierzyłem...

        Daj już spokój, wystarczająco mieszasz na miejscu, powiem tylko tyle, że na tym
        forum gadasz jeszcze większe pierdoły, niż na wydziale. O co Ci tak naprawdę
        chodzi? Do czego zmierzasz? Co komu chcesz udowodnić?? Niedawno moja koleżanka
        mówiła, że jesteś skończonym chamem, bo kiedy coś jest nie po Twojej myśli, to
        potrafisz obrazić używając niecenzuralnych słów - mówiąc to np. jej prosto w
        twarz. A ona jest taka, że nie potrafi się postawić - przepłakała cały wieczór,
        bo ją upokorzyłeś w szerszym gronie. Jesteś zadufanym w swój styl i poczucie
        własnej wartości - ale w środku jesteś malutki, jesteś kłębkiem nerwów i
        kompleksów. Tym bardziej nie powinieneś napadać innych - bo nikt do Ciebie nic
        nie ma - pod warunkiem, że nie zachowujesz się, jak skończony cham i prostak z
        rynsztoka, a niestety często tak włąsnie postępujesz. Poza tym: okazuj szacunek
        innym - to też będziesz szanowany. Czego się Marcinek nie nauczył, tego Marcin
        nie będzie umiał...
        Wstyd mi za Ciebie, wstyd mi, że jesteś z tego samego miejsca, co i ja.
        Kiedy pokazałem to forum znajomym - to aż oniemieli... Szkoda, że Twoi bliscy
        nie widzą tego, jakim jesteś naprawdę.
        Pozdrawiam
        G.
          • klee Tupet i kompleksy to nie odwaga 23.01.06, 18:26
            node napisał:

            > przynajmniej ma jaja powiedziec co mysli ludziom w oczy.
            > A to juz
            >
            > bardzo duzo... wymaga rzeczywistej odwagi.

            Najpierw trzeba mieć coś do powiedzenia, żeby to ludziom móc powiedzieć. A
            Agent Smith chyba za dużo jednak nie ma, jak można sądzić po jego aktywności na
            forum. Stale śpiewa tę samą piosenkę o tym, że do szczęścia potrzeba trochę
            pieniędzy i regularne wizyty w agencji towarzyskiej. Poza tym ubliża ludziom
            sporo. No ale w ten sposób nie wyraża już tego, co myśli, tylko to, co czuje,
            oraz to, że nie czuje się najlepiej. A do tego to chyba nie żadna odwaga jest
            potrzebna, tylko niezły tupet + garść kompleksów.
        • pseudodoktorant Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 13:21
          kolegazpoznania napisał:
          > O co Ci tak naprawdę
          > chodzi? Do czego zmierzasz? Co komu chcesz udowodnić??

          Wklejam fragment maila, który wysłałem przed chwilą do Autumny:
          "Wybacz, ale nie będę szanował ludzi, którzy psują w Polsce rynek
          pracy (i sami się nie szanują). Bo to jest tak, że taka irish czy
          inna megynka, pozostająca na utrzymaniu męża, może pozwolić sobie
          na luksus niepracowania zarobkowo i pisania elaboracików za darmo -
          będzie się mówić, że taka "ciężko pracuje naukowo". A potem mi się
          na uczelni oberwie, że przez 2 lata złożyłem 1 artykuł do druku,
          ktoś się przypieprzy, że się nie wywiązuję z obowiązków doktoranta -
          dadzą mi za przykład jakąś dziumdzię, która daje dupy jakiemuś
          kolesiowi w zamian za zapewnienie bytu, ale "ma publikacje", tylko
          że ja muszę zaiwaniać cały rok, żeby żyć na odpowiednim poziomie -
          inaczej nie miałbym nic z życia."

          Już wiesz, o co mi chodzi?
          • kolegazpoznania Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 13:32
            Człowieku - to się przekwalifikuj i zostań sklepikarzem. Po dwóch dniach idź
            pod Centra Handlowe i pikietuj, że Ci zaniżają ceny. Albo zacznij składać
            komputery i sprzedawać na wolnym rynku i jedź na spotkanie z Billem Gatesem -
            powiedz mu, że jest szują skończoną, bo psuje Ci rynek - teraz Ty wiesz, o co
            chodzi?

            PS
            Mamy wolny kraj, wolność polega na wolnych wyborach i na życiu takim, jakie się
            chce prowadzić. A nie na obrażaniu kogoś i obwinianu za swoje niedociągnięcia,
            porażki czy błędy. Przerażasz mnie pisząc takie rzeczy. Bo ja nie mam nic do
            tego, kto jest na czyim utrzymaniu, za co żyje i co robi. Sam staram się pisać,
            czytać, prowadzić dydaktykę - bo to mój wybór. Jestem na utzrymaniu rodziców,bo
            moje zarobki starczają na ksiązki i kino od czasu do czasu. Ale nie zamierzam
            oskarżać innych, że za mało zarabiam, albo wylewac łez na forum. A juz na pewno
            nie będę oskarżał wymienionych przez siebie (kobiet) o to, ze mają czas tylko
            na doktorat i nie muszą martwić się o przyszłość. A kto Tobie każe robic
            doktorat???? Po jakiego grzyba???? Rób kasę i bądź szczęśliwy, a nie wyżywaj
            się na innych, że psują Ci rynek;)))
            A nawiasem mówiąc - weź się lepiej do roboty, bo z tego co widzę - to siedzisz
            na tym forum na okrągło. Nie dziwię się,że nie piszesz artykułów, własnej pracy
            i nie masz na nic czasu, skoro Twoim ulubionym zajęciem jest wyżalanie się na
            forum - chłopie weź się za robotę i daj życ innym!!!
            pozdrawiam
            Grzegorz
            • pseudodoktorant Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 14:28
              kolegazpoznania napisał:
              > Bo ja nie mam nic do
              > tego, kto jest na czyim utrzymaniu, za co żyje i co robi. Sam staram się
              pisać,
              > czytać, prowadzić dydaktykę - bo to mój wybór. Jestem na utzrymaniu
              rodziców,bo
              > moje zarobki starczają na ksiązki i kino od czasu do czasu.

              I co, nie chciałbyś wreszcie zacząć żyć na własny rachunek, dorabiać się, nie
              musieć ciągle odmawiać sobie jakichś przyjemności (no chyba, że rodzice
              finansują ci wszystkie twoje zachcianki, wyjazdy, samochód, panienki, imprezy -
              jednak, z tego co obserwuję, większość młodych ludzi będących na garnuszku u
              rodziców musi się na co dzień mocno szczypać)? Nie uważasz, iż to, że zarobki
              uczciwie pracującego wykształconego człowieka starczają czasem jedynie na
              wymienione kino czy parę książek? Tak nisko się cenisz? Nie chcesz z tym
              walczyć? Nie masz kompleksów wobec zachodnich (i nie tylko) sąsiadów (czy
              chociażby dobrze sytuowanych rodaków)? Ile ty w ogóle masz lat?
                • kolegazpoznania Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 14:38
                  Uważam, że to jest trochę chore. Jeżeli dla Ciebie wszystko liczy się tylko
                  przez pryzmat pieniądza, to masz rację. Chore jest to, że nie zarabiasz
                  równowartości 2500 Euro. Idź pod MENiS i krzycz, że to skandal!
                  Protestuj przy okazji, że ZUS pobiera tak wysokie opłaty, że ludzie muszą
                  wstawać rano o 7mej, żeby iść do pracy i że za oknem mamy Syberię. To wszystko
                  jest chore, nieprawdaż.
                  Powtarzam - nie każdy musi robić to co robi - każdy musi znaleźć swoją drogę w
                  życiu. Mój kolega ze studiów nie pracuje w zawodzie, jest szczęścliwy i zarabia
                  więcej, niż moi rodzice. No i co z tego? Ja też mogłem starać się żyć inaczej,
                  zarabiać, zmienic profesję. Moi rodzice są szczęśliwi, że mogą mnie jeszcze
                  mieć przy sobie, że mogą mi pomóc - mam to szczęście. No i do tego robię to, co
                  lubię. Jeśli tak Ci źle, to po co robisz ten doktorat, który do niczego Ci się
                  nie przyda!!! Olej to - idź własną drogą i pozbędziesz się problemu.
                  Pytasz po co my robimy - odpowiem za siebie - ja robię, bo mnie to pasjonuje.
                  Uwielbiam to. Dla Ciebie jestem frajerem, bo nawet gdybym miał do tego
                  dopłacać, a miałbym na to pieniądze, to dopłacałbym i robiłbym doktorat. Bo to
                  jest moja pasja, podobnie, jak wielu innych ludzi u nas na wydziale i tu na
                  forum - właśnie tych, których Ty obrażasz notorycznie.
                  Pozdrawiam i spadam do swoich zajęć.
                  G.
                  • node Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 14:43
                    Kolego,

                    Ty nie rozumiesz ze pseudo bardzo lubi to co chce robic i meczy go to, ze
                    trzeba to robic w takich szmatlawych warunkach. On rozumie ze to nie musi byc
                    tak... a ty z tym sie pogodziles i nawet ci z tym wygodnie. Pseudo szarpie sie
                    bo nie chce marnowac w taki beznadziejny sposob najlepszych jego lat, a ty
                    nawet nie wiesz ze je marnujesz. Ale ty tego nie rozumiesz.
          • node Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 13:37
            Pseudo,

            A po jaka cholere ty zostales doktorantem? Po co ci ten doktorat? Bo ja wyznam,
            ze gdybym zostal w Polsce to na pewno nie robilbym doktoratu, mimo z zawsze
            mialem ciagatki w tym kierunku. I to dokladnie z tego powodu co piszesz... na
            studia doktoranckie najchetniej zatrudniano panienki, ktore nadawaly sie do
            tego tylko dlategop ze nie rzuca studiow i nie zajma sie zarabianiem pieniedzy
            (oficjalne stanowisko wladz wydzielu!). Jakosc nie liczyla sie. I teraz
            niektore z nich to sa takie panie dr. ze pozal sie...

            Nie wspomne juz o ciagotkach profesorkow do owych doktorantek... ja bym w
            takim czyms nie mogl pracowac...
              • node Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 14:22
                Ja robilem za granica... bo zawsze chcialem to robic. Ale to inna bajka robic
                doktorat za granica a w Polsce.

                Z reka na sercu mowie ci, ze ja bym w Polsce nie robil.. mimo ze chcialbym. Nie
                robilbym, bo mnie mdlilo na widok tego co sie dzialo na wydziale ktory
                konczylem. Moja promotor chciala mnie wywiezc do PAN'u bo twierdzila ze tam
                lepiej i ze tam bym sie lepiej znalazl. Ja wywalili w trakcie mojej
                magisterki... mimo ze wyrabiala >50% publikacji wydzialu bedac 'tylko'
                doktorem. Od razu znalazla lepsze miejsce...
    • pseudodoktorant Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 14:46
      node napisał:
      > Pseudo,
      > Po raz kolejny sie przekonuje ze ty widzisz o wiele wiecej niz to cale
      > towarzystwo ktore robi twoje analizy psychologiczne i planuje ci robic
      zdjecia
      > z ukrycia...

      Już mi tak nie cukrz;)
      Oni (tzn. większość z nich) po prostu są wielbicielami chorego systemu, szczycą
      się tym, że pracują za (pół)darmo, popierają wyzysk ("jak się komuś nie podoba
      przymus prowadzenia zajęć za darmo, to nie musi być doktorantem" - pisze to
      sukinsyn, który sam otrzymuje stypendium), są wyniośli, parę tygodni temu
      przeprowadzili zmasowany atak na moją osobę za to, że ośmieliłem się zakpić z
      całej tej polskiej "wielkiej nauki" (vide wątki "Fałszywa skromność naukowców"
      czy "Praca na uczelni jedynym źródłem dochodów").
      Na szczęście jest na tym forum trochę normalnych ludzi, jak chociażby Autumna -
      ona wprawdzie też mi trochę bruździ, ale przynajmniej robi to z klasą.

      Kiedyś szanowałem to forum i jego użytkowników, ale stwierdziłem, że nie warto
      traktować tego poważnie.
          • kolegazpoznania Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 17:44
            node napisał:

            > Wulgarnosc a rownosc pod sufitem to sa dwie zupelnie rozne rzeczy.
            > Ja nikogo tu nie bronie... ja wyrazam swoje zdanie.

            W przypadku tego człowieka - niestety ani jedno ani drugie nie jest na poziomie
            normalności. Od dawna znajomi twierdzą, że Marcin ma kłopoty emocjonalne,
            jest "inny". Nie wiem, przypuszczam po takim zachowaniu, że to jakaś delikatna
            oznaka chorobowa.
            A to, że Polska jest w innym stadium rozwoju niż Europa czy USA, to przecież
            wiadomo, nie tylko na polu naukowym. Nie rozumiem czym tu się podniecać na
            forum. Przecież ma służyć ono innym celom (z opisów wcześniejszych wnioskuję) -
            w tym pogłębianiu wiedzy, kontaktów, informowaniu o różnych wydarzeniach, a nie
            dyskutowaniu kto chodzi do agencji towarzyskich i czy go stać. Znam te tematy
            doskonale z reala - męczy nimi od dawna wszystkich;(
            • node Re: Poznań przeprasza Was za Marcina W. 23.01.06, 18:00
              Pozwol, ze bede mial wlasna skale ocen zachowan ludzkich i bede cenil to co
              sadze ze jest wazne a nie to co srodowisko wokol znaje za pozadane. Osobiscie
              pseudo nie znam i nie mam zamiaru nikomu woerzyc na slowo jaki to z niego
              popapraniec... z tego co widze na forum to on jest normalniejszy (w mojej
              subiektywnej skali) niz wiekszesc Szanownage Panstwa tutaj.

              Polska moglaby bez problemu byc na poziomie cywilizowanych panstw, przynajmniej
              naukowo, gdyby nie Polacy czy jak kto woli polscy 'naukowcy'. Kiedys Polska
              liczyla sie na forum swiatowym...

              To forum niby ma sluzyc wymianie informacji? Jakich??? Jak zapytalem o pozycje
              faculty w Europie, to bylem przerazony odpowiedziami.... nie wspomne o
              pytaniach typu jak opublikowac, bo mam pomysl. Zeby bylo jasne... jakbym byl
              dziekanem i uslyszal ze jakis doktorant zadaje takie pytanie mialbym w 5 minut
              jego rpomotora na dywaniku i przemaglowalbym go za co to on niby bierze
              pieniadze...

              • klee A jednak jakiś magnez ;-) 23.01.06, 18:19
                node napisał:

                > To forum niby ma sluzyc wymianie informacji? Jakich??? Jak zapytalem o
                pozycje
                > faculty w Europie, to bylem przerazony odpowiedziami.... nie wspomne o
                > pytaniach typu jak opublikowac, bo mam pomysl. Zeby bylo jasne... jakbym byl
                > dziekanem i uslyszal ze jakis doktorant zadaje takie pytanie mialbym w 5
                minut
                > jego rpomotora na dywaniku i przemaglowalbym go za co to on niby bierze
                > pieniadze...

                Znając Twoją opinię na temat tego forum, którą przecież nie po raz pierwszy
                wyrażasz, zastanawiam się, co tu robisz. Zazwyczaj bowiem, jak komuś się gdzieś
                nie podoba, to ktoś taki opuszcza dane miejsce. Nie podobało Ci się w bycie
                naukowcem w Polsce, wybrałeś się zagranicę. Nie podoba Ci się na forum, a mimo
                to jesteś tu. Nie chwytam tego.
                • node Re: A jednak jakiś magnez ;-) 23.01.06, 18:23
                  A dlaczego ty bywasz na forach? Z tego samego powodu co wielu innych... zeby
                  sie oderwac od rzeczywistosci... bynajmniej nie jest to moje ulubione forum,
                  ale przyznam ze ostatnio zrobilo sie tu duzo ciekawiej... dzieki pseudo.
                  • klee Nie lubię, ale potrzebę czuję, tak? ;-) 23.01.06, 18:30
                    Nie, nie, jak chcę się oderwać od rzeczywistości, to słucham muzyki lub
                    medytuję. Ale nie tak znów często to się dzieje, bo ostatnio wolę mieć stały
                    kontakt z rzeczywistością. ;-)

                    Na forach jestem po to po prostu, o czym już tu informowałem, by porozmawiać z
                    ludźmi, z którymi nie miałbym szansy tego zrobić za pomocą innego kanału
                    przepływu informacji.

                    Ale forów, których nie lubię, unikam jednak. To dość oczywiste.
              • ggryziak Re: napisz coś więcej o Panu Wróblu 23.01.06, 18:07
                Tak właśnie go sobie wyobrażałem...
                Ale poważnie: nie podba nam się jego zachowanie i głównie o to chodzi.
                I nie uważam, że jest normalniejszy (bo czy można być "bardziej normalnym"?).
                Ma ewidentnie zabużenia emocjonalne, a co gorsza zabużenia logiki.
              • kolegazpoznania Re: napisz coś więcej o Panu Wróblu 23.01.06, 18:24
                node: to jest forum prywatne, nie musisz czytać wątków poruszanych przez
                innych. Są rózni ludzie, są różni doktoranci. Ja osobiście takich problemów nie
                mam, dlatego jestem tu z ciekawości - od kilku dni.
                Krytykujesz innych za to, że nie wiedzą tego czy owego - jednocześnie
                twierdząc, iż to "pseudo" walczy z systemem polskim. Otóż nie - on z systemem
                nie walczy, on walczy z każdym, kto nie śmieje się z jego dowcipów, z każdym,
                kto na niego nie spojrzy z uśmiechem - on po prostu ma problem z sobą, a nie z
                systemem. Co do tego drugiego: owszem, wielu doktorantów nie reprezentuje
                poziomu, o jakim marzysz, ale nie każdy inżynier jest wynalazcą, nie każdy
                profesor medycyny dostaje Nobla, nie każdy astronom musi odkryć nową planetę,
                nie każdy archeolog musi odkopać któregoś tam faraona. Rozumiesz o czym mówię?
                To, że są tu spokojni, Bogu ducha winni ludzie, którzy są doktorantami różnych
                uczelni, piszą o tym, co ich trapi i ciesz - nie musi oznaczać, że są
                nieudacznikami, nie mają szans na normalne życie, nigdy nie będą kimś w świecie
                nauki. Beethoven urodził się w patologicznej rodzinie, od dzieciństwa
                skazany "na pożarcie", a został kimś. Niejeden z nas, tu w Polsce - być może
                coś odkryje, albo dojdzie do sensacyjnego wniosku - może kiedyś. Nie pisz, że
                tylko emigracja, że tylko zachodnie laboratorium. Znam to, wiem. Zgadzam się,
                że tam są inne warunki, inne wymagania, inne realia. Co nie oznacza, że jeśli
                ktoś chce zostać w Polsce, bo: nie chce wyjeżdżać, bo lubi swój grajdołek, bo
                po prostu nie znosi angielskiego;), to jest kimś gorszym. Po co komuś takiemu
                szukać informacji o grantach. Są tu też ludzie, którzy doktorat zrobili tylko
                po to, by mieć stopień naukowy. Bo przydać się może - gdzieś w przyszłości
                nieokreślonej. Czy oni też są do niczego? Nie wrzucaj wszystkich do jednego
                kotła. Owszem - Ty nie znasz pseudo, ja znam i rozumiem, że swoim charakterem
                potrafi zniszczyć atmosferę wokół siebie. Nawet jeśli chce poruszać
                kontrowersyje wątki - to po co robi to w wulgarny sposób? Wszak doktorant, to
                nie tylko nauka, rozwój intelektualny, ale również rozwój osobowościowy, wysoka
                kultura osobista, dobre maniery, rzekłbym również - pewna górnolotność.
                Przynajmniej tak uważam - pozdrawiam,
                Grześ
                • node Re: napisz coś więcej o Panu Wróblu 23.01.06, 18:31
                  Wiem ze nie musze czytac... ale moge... jak mi sie znudzi to przestane.

                  Nigdzie nie twierdzielm ze pseudo walczy ze systemem... mysle ze go to boli i
                  widzi wiecej niz wiekszosc.

                  I nie twierdze ze wszyscy w polskiej nauce sa be... a ci co nie sa tym bardziej
                  sa godni podziwu. Szkoda tylko ze musza sie zadawac z... chyba wiecie z kim. Ja
                  mam bardzo zle wspomnienia z Polski... ale mialem szczescie spotkac kilku
                  wspanialych ludzi podczas studiow w Polsce... szkoda ze wiekszosc z nich byla
                  obcokrajowcami albo profesorami 'starej daty'....
    • maximal2 NA MARGINESIE... 23.01.06, 20:43
      Juz na samym poczatku chcialbym zaznaczyc, ze jestem takim sobie poczatkujacym
      na tym forum. Forum, ktore jest bardzo interesujace, przegladnalem sobie to i
      owo, i przyznaje, ze niezly pomysl takie forum. dziwi mnie tylko, ze od
      jakiegos momentu czytajac posty, tematy, wypowiedzi kraza wokol pseudo.., coz
      zdania nie mam o nikim na tym forum, bo jakkolwiek by nie patrzec to wlasnie
      jest forum, wirtualne miejsce wymiany pogaldow, ktore jednak nie zawsze
      zgadzaja sie z naszymi. szczerze mowiac, nie rozumiem tego uporu z jakim
      jakakolwiek wypowiedz pseudo neguje sie lub calkowiecie skresla sie, ba wyzwisk
      pod adresem tego kogos nie wymieniajac. i co z tego ze ten czlowiek zachowuje
      sie tak a nie inaczej?czy rzeczywiscie az tak czujecie sie tym dotknieci?
      czlowiek inteligentny powinien sobie z takimi zaczepkami radzic, a jezeli sie
      zdazy ze nawet nowyy watek poruszony przez pseudo przedstawiony jest w sposob
      pozostawiajacy wiele do zyczenia, to jezeli nie chcemy nie odpowiada
      sie...zreszta moze zle mysle..poza tym, zaskakujace jest chamstwo z jakim inni
      odnosza sie do tego kogos,i wysuwane przy tym teorie o ,,gornolotnosci" bycia
      doktorantem...naprawde takie wypowiedzi sa zenujace.ludzie nauki, ktorzy cha
      wykurzyc pseudo za jego chamstwo robia jakas nagonke, na inaczej myslacego i
      wypowiadajacego sie?!!!Niesmaczne!!i wybaczcie mi ale w tym momencie robiac
      taka nagonke, stajecie sie smieszni!a poza tym tacy ludzie nauki nie powinni
      grozic!!ale nie chce sobie zaprzeczac to jest forum, coz...poza tym zgadzam sie
      tez z tymi , ktorzy twierdza, a co jest zauwazalne, ze czesto tematy pseudo
      kraza wokol tego samego, coz, jezeli wypowiedzi sa monotematyczne po co ciagle
      odpowiadac,czy czlowieka inteligentnego tak latwo sprowokowac?
      takie moje widzi mi sie, podejrzewam ze moge zebrac baty za to, zreszta kim ja
      tu jestem...smieszne jest tylko takie wytykanie palcem, jak dzieci z
      piaskownicy...Prosze pani a on mowi brzydko!!!Jestesmy dorosli czy nie?
      dziecinade zostawmy innym.i nie pisze tego z sympatii do kogokolwiek,no chyba
      dla tego forum:)pozdr.
      • maximal2 Re: NA MARGINESIE...cd!! 23.01.06, 20:46
        na dowod!na moje zapytanie o doktorat pseudo z jeszcze dwoma osobami
        odpowiedzieli konkretnie dosyc, reszta do teraz ciagnie watek,zenujacy,milo ze
        zapomnieli po co jest to forum, szukalem pomocy(i szukam)a oni prowadza jalowe
        przekomarzania, kto co wie lepiej...czy ktos rozumie o co mi chodzi?pozdr:)
        • maximal2 Re: NA MARGINESIE... 23.01.06, 20:54
          jak wspomnialem, mnie takie cos nie dotyka, a nikogo nie oceniam, stwierdzilem
          fakt, bo wlasnie ten ktos odpowiedzial mi w miare konkretnie na moje
          pytanie.ale jego chamstwo jest na poziomie slabego liceum, i mam za to byc taki
          jak on?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka