miss.laura
31.01.06, 20:29
po kazdych zajeciach jestem wykonczona.Ale psychicznie.I nie chodzi o to ze
nie moge utrzymac dyscypliny w grupie, tylko o to ze musze grac....Raz
popuscilam, i do konca semestru nie moglam sobie z nimi poradzic. wiec
wpadlam na pomysl, ze jak bede silna, konsekwentna, i zdecydowana to bede
miala nad studentami przewage. I rzeczywiscie tak jest. jest cisza i spokoj.
I chyba nawet sie mnie boja. Ale cos jest kosztem czegos w domu jestem
padnieta...tez tak macie?