Dodaj do ulubionych

studia doktoranckie vs. przewód z "wolnej stopy"

09.02.06, 13:31
Czy istnienie studiów doktoranckich implukuje niemożność otwierania przewodu
na danym wydziale "z wolnej stopy"? Podzielcie się informacjami, jeśli coś
wiecie, bo ustawa tego nie reguluje - będę wdzięczna.

pozdrawiam serdecznie
Anna (Steppenwolf)
Obserwuj wątek
        • klee Dziekan to dziekan 09.02.06, 17:31
          Jeśli wydział uzyskał prawo do organizowania studiów doktoranckich, to znaczy,
          że ma prawo do nadawania stopnia doktora, a skoro ma to ostatnie, to znaczy, że
          można tam otwierać przewód i bronić pracy (bo do tego sprowadza się z punktu
          widzenia uczelni pisanie z wolnej stopy). A jeśli dziekan nie pozwala na coś
          takiego, na bornienie się ludzi z zewnątrz, to już jego sprawa. Jak pisałem,
          ile wydziałów, tyle zwyczajów. :-]
      • aistionnelle Re: studia doktoranckie vs. przewód z "wolnej sto 09.02.06, 20:43
        Wiesz jak się uprzesz ,że nie chcesz być słuchaczem studiów doktoranckich , a
        chcesz bronić doktorat , nie mogą Ci jednak tego zabronić . Ale jeśli dziekan
        jest wyczulony na punkcie swojej władzy , a tacy na ogół są dziekani , będzie
        robił wstręty , a to zagłosuje na Radzie Wydziału ,że materiały do otwarcia
        przewodu nie takie , a to potem będziesz miała stres na obronie , bo będzie
        głosował przeciw ...w żaden sposób tego nie tłumacząc .No i bedzie cie to
        kosztować finansowo i to wcale nie drobną kwotę , za doktoranta płaci
        MEN ,osoba z wolnej stopy , płaci sama .Na uczelni niestety nic nie jest
        regulowane arbitralnie , poważnie mówię to państwo w państwie pogrążone w
        głębokim średniowiecznym stadium feudalizmu .A
        • klee Ale dlaczego? 09.02.06, 22:29
          Wszystko fajnie, tylko zastanawiam się, dlaczego ktoś miałby pisać z wolnej
          stopy i płacić za to ciężkie peniądze, jeśli może to zrobić w ramach studiów za
          darmo.
          • steppenwolff1 Re: Ale dlaczego? 09.02.06, 22:56
            dlatego, że na równoległym wydziale są studia dokt. bez żadnego stypendium
            doktoranckiego, a ten KTOS może musi zarabiać na życie - a obowiązkowe
            chodzenie na zajęcia, zdawanie egzaminów z nie swojej dziedziny i obowiązek
            prowadzenia zajęć znacznie mu utrudnią życie na 4 lata. Poza tym może KTOS
            chciałby nie być do czegoś zmuszanym? A nawet jeśli stypendium - znasz bank.
            który udzieli na to kredytu (mieszk.)?

            ...a studia doktoranckie niestacjonarne (przy których łatwiej by było pracować)
            już darmowe nie są.

            to tylko dwa...właściwie trzy powody.

            chcę się rozwijać naukowo, nie studiować kolejne dziedziny spoza mojego zakresu
            zainteresowań. to czwarty powód.

            a sam przewód nie jest aż taki drogi jak 4 lata niestacjonarnych studiów
            doktoranckich. powód nr pięc.

            pozdrawiam serdecznie
            Steppenwolf
            • klee Lepiej liberalnie niż radykalnie ;-) 10.02.06, 02:19
              Jasne, wszystko rozumiem. Zrobisz, jak zechcesz. Ale po co od razu takie
              radykalne rozwiązania? Ja już po pierwszym roku studiów zrozumiałem, że
              uczelnia jest takim miejscem, na którym wszystko można załatwić. Żeby dostać
              ITS na doktoranckich nie trzeba mieć właściwie żadnego powodu, wystarczy wola.
              I polega on właściwie na tym, że możesz wszystkie przedmioty zaliczać
              eksternistycznie, a więc nigdzie nie jesteś uwiązana, ani do nieczego zmuszana.
              Zajęcia możesz poprowadzić ze studentami zaocznymi i masz cały tydzień wolny.
              No problem. :-) Zresztą, jeśli jak pisałaś, na Twojej uczelni sami nie wiedzą,
              jak te studia mają wyglądać, to nie sądzę, aby stworzyli jakiś bardzo
              rozbudowany ich program. A do zaliczania jakich niedziedzinowych przedmitów
              miano byc Cię zmuszać? To zabrzmiało bardzo dziwnie, ale być może zcasem i
              programy studiów są dziwne, nie wiem.

              Mam koleżanki w zakładzie, które pracują i robią jeszcze wiele innych rzeczy i
              łączą wszystko i radzą sobie niegorzej. No ale jeśli u Was ma nie być czegoś
              takiego jak miejsca bezstypendialne, to rozumiem, że cała rzecz się nie
              kalkuluje. To faktycznie powód.

              Również pozdrawiam!
              • profes0r Re: Lepiej liberalnie niż radykalnie ;-) 10.02.06, 10:10
                Na każdym wydziale każdej uczelni ze stosownymi uprawnieniami istnieje studium
                doktoranckie, którego funkcjonowanie określa regulamin przyjęty przez radę
                wydziału. Uregulowania dotyczące rekrutacji na studia doktoranckie muszą się w
                takowym znajdować i tam powinnaś ich szukać.

                Zasadniczo, po wejściu w życie nowej ustawy, która nadała studiom doktoranckim
                status studiów III stopnia, robienie doktoratu z wolnej stopy jest trochę
                trudniejsze. Jako że są to studia, istnieje ich program i określona liczba
                przedmiotów do zaliczenia, bez czego nie można przystąpić do egzaminu
                doktoranckiego. W moim ogródku rozwiązano to tak, że chętny do robienia
                doktoratu z wolnej stopy - oczywiście o ile ma pracę, promotora i pozostałe
                frędzelki - zostaje przyjęty na płatny rok studiów, w czasie którego musi
                pozaliczać przedmioty ujęte w programie studiów doktoranckich. Oczywiście sam
                pokrywa również koszta przewodu doktorskiego.
                • steppenwolff1 Re: Lepiej liberalnie niż radykalnie ;-) 10.02.06, 21:49
                  > Na każdym wydziale każdej uczelni ze stosownymi uprawnieniami istnieje studium
                  > doktoranckie, którego funkcjonowanie określa regulamin przyjęty przez radę
                  > wydziału. Uregulowania dotyczące rekrutacji na studia doktoranckie muszą się w
                  > takowym znajdować i tam powinnaś ich szukać.
                  Nie zostało jeszcze coś takiego stworzone - ponieważ studia zostały dopiero
                  niedawno zaakceptowane przez radę wydziału. Nie ma na razie żadnych konkretnych
                  zasad poza tą jedną - że z wolnej stopy już pisać nie mogę...i na razie nie
                  jest to zasada przeniesiona na papier.
                  Dlatego tu pytam - chciałam wiedzieć, jak jest na innych uczelniach.

                  pozdrawiam
                  Anna (Steppenwolff)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka