Po doktoracie -jakie macie pensum?

10.02.06, 16:14
Ciekawa jestem , czy tylko u nas taka dyskryminacja i czy słusznie uważam ,że
350-360 godzin wobec obowiązkowych 210 (+1/4przekroczenia czyli 260)po
doktoracie jest skandaliczna i w prostej linii prowadzi do zaniechania
jakiejkolwiek dalszej pracy naukowej?Pozdrawiam A.
    • autumna Re: Po doktoracie -jakie macie pensum? 10.02.06, 16:49
      > doktoracie jest skandaliczna i w prostej linii prowadzi do zaniechania
      > jakiejkolwiek dalszej pracy naukowej?Pozdrawiam A.

      Słusznie uważasz. Znajomy z Akademii Rolniczej na moje pytanie o możliwość zatrudnienia odpisał, że dydaktyki mają po uszy, ale "góra" nie tworzy nowych etatów, tylko wpycha nadgodziny (powód - brak kasy na nowe etaty, pewnie przez te cholerne ZUS-y). Z drugiej strony znam ludzi, którzy dobrowolnie biorą po 500-600 godzin rocznie, bo wybrali metodę ciułania kasy nadgodzinami. W obu przypadkach rozwój naukowy=0.
      • aistionnelle Re: Po doktoracie -jakie macie pensum? 10.02.06, 16:54
        Tylko co robić w takiej sytuacji? Kiedy sytuacja z nadgodzinami się powtórzyła
        i zaprotestowałam usłyszałam ,że limit pensum to fikcja i jak mi się nie
        podoba ...nie muszę tu pracować .Macie jakieś pomysły ?
    • flamengista typowe 10.02.06, 17:04
      dyskusja na ten temat toczy się na NFA. Powód jest prosty. Samodzielni nie chcą
      konkurencji, więc zarzucają młodych doktorów zajęciami. Przez co ci strasznie
      długo robią habilitację. I o to chodzi...
      • autumna Re: typowe 11.02.06, 10:41
        > dyskusja na ten temat toczy się na NFA. Powód jest prosty. Samodzielni nie chcą
        > konkurencji

        I gdzieniegdzie juz pojawiają się skutki polityki "po nas choćby potop", a mianowicie luka pokoleniowa i groźba likwidacji katedr z powodu braku wymaganej liczby habilitowanych. Staruszkowie dozgonnie czepiający się swoich etatów w końcu się wykruszają, a młodych samodzielnych brak.
Pełna wersja