Przedłużki i inne takie

12.05.06, 10:22
NAdeszła ta wielkopomna chwila, zbliża sie koniec IV roku studiów, pojawia się
myśl o przedłużeniu studiów doktoranckich, ale słyszałam,że teraz podobno już
nie trzeba pisac podań itd. - ze można legalnie, bez żadnych formalności rok
po zakończeniu jescze pisać (nie chodzi mi o absolutorium). MOze ktos wie,jak
to jest z tym przedłużaniem?
    • mikrometr Re: Przedłużki i inne takie 12.05.06, 11:36
      Rzeczywiście masz czas jednego roku od końca studiów do obrony.
      • dorwoj1 Re: Przedłużki i inne takie 12.05.06, 14:59
        I jak rozumiem, nie muszę żadnych papierów na to składać? To się b. cieszę i
        dziekuję.
        • mikrometr Re: Przedłużki i inne takie 12.05.06, 17:26
          Ja nie składałam i upewniałam się u ówczesnego Kierownika Studium. Broniłam się
          7 dni przed pięcioleciem przyjęcia na studia :). Poza tym wydaje mi się, że
          prace trzeba złożyć w ciągu roku, a bronić w razie co można jeszcze później,
          ale warto się upewnić bo głowy nie dam.
    • ewa_z_drzewa Re: Przedłużki i inne takie 12.05.06, 20:20
      hmmmm a ja musiałam złożyć podanie i w piersi się bić... teraz czekam na
      decyzję...
      • mikrometr Re: Przedłużki i inne takie 12.05.06, 21:18
        To chyba jakieś lokalne "pogańskie" zwyczaje. Chyba, że chodzi o stypendium?
        • ewa_z_drzewa Re: Przedłużki i inne takie 13.05.06, 18:19
          gdzie tam.... nie mam stypednium
          ja myślę że to ma funkcje wychowawcze - wzbudzenie poczucia winy ;)))
          • ferrr Re: Przedłużki i inne takie 14.05.06, 11:02
            Radzę się dwoeidzieć w odpowiednim dziale, bo wszystko zależy od uczelni. U nas
            np. przedłuża się w wyjątkowych przypadkach, i trzeba dowieść, że to ten Twój
            jest rzeczywiscie wyjątkowy. W przeciwnym razie - wypad.
    • mimoooza Re: Przedłużki i inne takie 15.05.06, 11:09
      To zależy od uczelni i najlepiej dowiedzieć się dokładnie u kierownika danego
      studium doktoranckiego. Na niektórych uczelniach zeby mieć zaliczony 4 rok
      studiów, trzeba zdać egzamin z języka i dyscypliny dodatkowej, a do tego złożyc
      pracę przed końcem 4 roku. Potem faktycznie można się bronić w dowolnym
      momencie przez rok i nie trzeba prosić o przedłużanie. W innym wypadku -
      niezłożenia egzaminów, nieukończenia pracy - tak.
      A o przedłużeniu studiów i o przedłużeniu wypłaty stypendium decyduje rektor, i
      jest to powiedziane w obowiązującym Rozporządzeniu MENiS z 25.05.2005, zob. np
      tu dziennik-ustaw.katalog.yum.pl/poz-964.php
      par. 3 p. 5; par. 12, p. 2 i 3.

      Pozdrawiam
    • maggie25 Re: Przedłużki i inne takie 15.05.06, 16:12
      A ja radzę Ci dowiedzieć się (i to jak najszybciej), jakie w danym momencie
      obowiązują przepisy. Z tego, co słyszałam, doktorant, gdy juz otrzyma
      świadectwo ukończenia studiów doktoranckich, przestaje byc studentem.
      Konsekwencje tego są takie, że sam ponosi koszty związane z obroną.
      • mikrometr Re: Przedłużki i inne takie 15.05.06, 16:54
        ojej zaczynam doceniać cywilizowane zwyczaje mojej Uczelni i Wydziału :)
        • maggie25 Re: Przedłużki i inne takie 16.05.06, 09:29
          Nie, to idzie NOWE. I dotrze wszędzie...niestety...
          • szarareneta Czy NOWE jest już we Wrocławiu ?!!!! 20.05.06, 01:56
            A czy może wiesz (ew. ktoś na Forum wie), czy NOWE dotarło już na Uniwersytet
            Wrocławski?
            Wiem tylko tyle, że teraz BARDZO trudno jest uzyskać przedłużenie studiów.
            Dowiadywałam się co prawda u Źródła ;), ale wiem tyle, że rzeczywiście ma się
            rok po zakończeniu IV roku na złożenie pracy i obronę, a co do pozostałych
            kwestii (opłat itd.), cyt.: "przepisy się zmieniają". Ale co z kosztami obrony,
            czy rzeczywiście ponosi je sam (ex)doktorant, czy też jeszcze Alma Mater? -
            Jaka kwota wchodzi w grę? Wielkie dzięki z góry:)
Pełna wersja