studia doktoranckie - jeszcze zdążę???

02.07.06, 17:29
W tym roku (dokładniej - przed kilkunastoma dniami) skończyłam studia i w
zasadzie postanowiłam zrobić sobie rok przerwy w "karierze naukowej" ;), żeby
poważenie zastanowić się, na jakie tory nią pokierować. Natomiast
dowiedziałam się właśnie, że na "moim" wydziale od października ruszają
studia doktoranckie.

W zasadzie to jeszcze w czasie studiów myślałam nad ewentualnym tematem pracy
doktorskiej i wiem, na czym mniej więcej miałabym się skupić.
Ale przeraża mnie jedna myśl - nie rozmawiałam jeszcze z potencjalnym
promotorem i boję się, że mnie wyśmieje, że chcę pisać doktorat :( (chociaz
studia skończyłam z wyróżnieniem). Dochodzi jeszcze rozmowa kwalifikacyjna.

Strasznie się do tego zapaliłam :)

Mam czas do końca lipca - możecie coś doradzić z własnego doświadczenia ???
Będę bardzo wdzięczna:)

Lipcowo pozdrawiam :)
    • rilian Re: studia doktoranckie - jeszcze zdążę??? 02.07.06, 19:14
      nie przerażaj się, najwyżej ci odmówi i wtedy będziesz miała jasną sytuację, z
      czystym sumieniem wyemigrujesz na wyspy, unikając być może w perspektywie kilku
      lat dylematów czy ciągnąć te studia, czy rzucić w cholerę...
    • aiczka Re: studia doktoranckie - jeszcze zdążę??? 03.07.06, 08:52
      Nie bój się. Promotorzy z zasady potrzebują doktorantów, żeby rozwijać własną
      karierę. Jeśli ukończyłaś studia z wyróżnieniem to już jesteś świetnym
      materiałem na doktorantkę, która nie przysporzy zbyt wiele kłopotu. ^_-
    • mikrometr Re: studia doktoranckie - jeszcze zdążę??? 03.07.06, 15:37
      A kiedy są rozmowy kwalifikacyjne? Jeżeli masz 3 miesiące to spokojnie zdążysz
      zrobić nawet pół doktoratu :), wiec się nie martw tylko biegaj odważnie do
      przyszłego promotora.

      Przy wyborze opiekuna kieruj się względami merytorycznymi, a spośród
      kompetentnych wybieraj tych którzy albo promują regularnie wielu doktorów
      lub młodych, ambitnych z habilitacją, dla których będziesz pierwszą kandydatką.
      Jak ćwierkają ptaszki te dwa typy promotorów dają największą szansę, że
      skończysz szybko i z sukcesem.

      W każdym razie zawsze warto pytać starszych kolegów. Jak chwalą i zachęcają to
      wszystko jest w porządku, jak nabierają wody w usta to bądź ostrożna.
      Tyle na razie „dobrych rad” :)
Pełna wersja