USA - pytanie

12.07.06, 12:58
Witajcie, jestem pracownikiem Uniwersytetu WArszawskiego, 6 lat temu
rozpoczęłam studia dr na UJ - z przyczyn osobistych po 1. roku ich nie
kontynuowałam. Temat planowanej pracy nadal wydaje mi się wart zbadania, więc
zaczęłam szukać promotora najpierw w Wawie, potem gdziekolwiek w POlsce,
potem w UE. Znalezienie promotora okazało się b. trudne. I ostatnio włąsnie
odezwał się mój dawny nauczyciel akademicki, z którym miałam seminarium na IV
roku - byłby chętny. Jest profesorem uniwersytetu w Nowym Jorku,
specjalizacja się zgadza. Zastanawiam się jednak, jak to wygląda formalnie -
zagraniczny promotor, obrona za granicą... Będe pytała w mojej jednostce, ale
akurat teraz nie moge się tam wybrać z ww. pytaniem. Oczywiście napsizę list
to tej amerykańskiej uczelni. Ale może ktoś z WAs się w tym orientuje?
Pozdrawiam,
Ka
    • mka16 Re: USA - pytanie 15.07.06, 18:05
      czesc, ja czesciowo w twmacie, bo moj maz wlasnie skonczyl doktorat w USA. Ale
      powiedz mi czy chcialabys przyleciec tutaj, czy tylko miec promotora i nadal
      byc w Polsce?. Jesli planujesz przyjechac do Ny to mozemy sie podzielic
      informacjami jak to u nas wygladalo, ale juz teraz moge powiedziec, ze nie
      pozalujesz!
      • kadewu1 Re: USA - pytanie 15.07.06, 19:09
        Witaj, koleżanko MArcóweczko!

        Przylecieć nie bardzo mogę :-), nawet gdybym chciała. Znalazłam (po długim
        poszukiwaniu) promotora w Nowym Jorku, ale zarówno on, jak i ja wyobrażamy
        sobie, że zostanę w Polsce. Na razie moja jednostka nie odpowiedziała m
        jeszcze, jak ono to widzą, więc b. chętnie posłucham, jak to inni rozegrali. :-)

        Ka
        • mka16 Re: USA - pytanie 15.07.06, 22:59
          a no witam, witam :)
          skoro zamierzasz zostac w PL to to bedzie chyba zupelnie inaczej wegladalo,
          zalezy tez jaka dziedzina. U nas jednak sytuacja inna bo maz przyjechal do US
          zaraz po studiach mgr, wiec nie byl zwiazany z zadna uczelnia w PL. Po prostu
          zdal egzaminy wymagane na tutejsze studia doktoranckie, zostal przyjety i
          jednoczesnie pzyznano mu stypendium w zamian za kilka godzin uczenia studentow
          college'u. Mielismy tez znajomych, ktorzy przyjezdzali tu na krocej a byli
          zwiazani z uczelniami w PL i wtedy dostawali bezplatny urlop, ale z sytuacja
          taka jak Twoja sie nie spotkalam, wiec mimo najszczerszych checi nie moge nic
          doradzic
          • kadewu1 Re: USA - pytanie 17.07.06, 11:35
            Dziękuję i tak, pozdrawiam!
            Jestem filologiem angielskim, interesuję się współczesną literaturą amerykańską
            (głownie Nowym Jorkiem). U nas jest słabo znana i opisana.

            Kasia mama Jasia
Pełna wersja