funeral_fog
13.07.06, 16:12
Witam.
Za rok, jak bogowie dadza, sie bronie. Nie mam zamiaru zostac na uczelni, zeby
robic fuchy na boku, bo wyzyc z uczelni sie nie da. Mam zamiar rozpoczac
kariere w przemysle. Moja dyscyplina naukowa jest telekomunikacja. I teraz
pytanie do osob, ktore mialy podobne doswiadczenia. Jak pracodawcy patrza na
doktora? Mam na mysli rozne firmy, ale jednak ze wskazaniem na duze koncerny,
robiace powazne projekty (choc male firmy tez czasem cos fajnego dlubia).
Magister inzynier obecnie moze zadac placy brutto na poczatek 3000-3500 zl.
Czy pracodawcy sa w stanie zaplacic wiecej doktorowi, czy dyplom dr ich
kompletnie nie interesuje? Czy latwiej, czy trudniej zdobyc prace majac dr?
Wiem, ze nie ma jednej odpowiedzi na te pytania, bo kazdy pracodawca ma swoje
potrzeby, wymagania i zasady. Chcialbym jednak poznac opinie osob, ktore byly
w podobnej do mojej sytuacji.