Czy to coś zmieni?

18.07.06, 07:02
Czy to coś zmieni?
miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,3490270.html
...i ograniczy "zagrywki" na uczelniach? Niestety znane mi są takie przypadki...
    • flamengista najwyżej cygana powieszą 18.07.06, 19:35
      Czyli znajdą kozła ofiarnego. Kara spotka w najlepszym wypadku tego, który
      "nagnie zasady", a nie tego który go do tego zmuszał.

      Bo wbrew pozorom opisane w artykule sytuacje należą do rzadkości. Najczęściej
      dochodzi do znacznie "subtelniejszej" sytuacji.

      Prof. X ma syna X, studiującego na tej samej uczelni i chodzącego na zajęcia do
      asystenta Y. Syn X-a olewa sobie wszystko i nie ma zaliczenia. Dostaje dwóję.
      Wtedy Prof. X dzwoni do adiunkta Z, starszego kolegi Y z tej samej
      katedry/zakładu i prosi go o drobną "przysługę". Oczywiście adiunkt Z nie może
      odmówić i dzwoni z tą prośbą do asystenta Y.

      Takie naciski bardzo trudno udowodnić, bo główny zainteresowany może się
      wszystkiego wyprzeć. Mało tego, nawet załatwienie tej sprawy asystentowi Y nic
      nie daje, bo przysługę robi swojemu starszemu koledze, adiunktowi Z. To cała
      perfidia systemu.
Pełna wersja