archiello
24.07.06, 21:00
witam, krótko i treściwie: od roku jestem na studiach, coś nie coś
przeczytałem, mam temat - zajebisty podobno (3 prof. tak powiedziało, choć
żaden nie wie o co w nim chodzi:) ale od co najmniej czerwca zupełnie nie mam
ochoty by coś ruszyć, nie wiem czy to przez te upały czy coś ze mną nie tak,
niby siadam z książką, otwieram ją, zaglądam ale nie posuwam się do przodu,
czasem mam poważne wątpliwości czy to ma sens. do tego ta praca mi strasznie
przeszkadza. ile czasu "8 godzinni etatowcy" poświęcacie na dr?
Pozdrawiam